TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Kuchnia Wikinga
statystyki
chignahuapan

Aktualności

img

25.09.2012

Krzysztof Sobieraj: Spokojnie podejść do każdego meczu.

Popularny "Sobi"w Arce debiutował w sezonie 2004/2005 w meczu z Widzewem Łódź. W sumie na swoim koncie ma 124 spotkania w barwach Arki. Po pauzie za czerwoną kartkę wrócił do składu, co przełożyło się na ponowne wygrane zespołu.

W ostatnim czasie o sytuacji w zespole powiedziano niemal wszystko. Atmosfera się nieco zagęściła, ale dwoma wygranymi daliście pozytywną odpowiedź na wszelkie spekulacje.

 

Myślę, że dwoma wygranymi meczami zamknęliśmy ten temat całkowicie. Teraz już nie pozostaje nam nic innego jak grać i wygrywać. Nie ma się co już nad tym rozwodzić gdyż tak naprawdę dla nas nie było sprawy. To co niektóre media pisały o zmianie trenera pozostawiam bez komentarza. Tak naprawdę ta nagonka powinna być na nas zawodników, bo to była nasza wina.

 

Obecnie sytuacja w lidze jest taka, że gracie po kolei z 3, 5 i 6 drużyną w tabeli, czyli jak to się mówi, mecze o „6 pkt”. Jak powiedział jednak kapitan Tomek Jarzębowski „nie podpalacie się?”.

 

Tak, oczywiście. My od samego początku rozgrywek wyszliśmy z założenia, że skupiamy się na każdym kolejnym meczu. Teraz najbliższy to Nieciecza i na nim się koncentrujemy. Dopiero potem będą Tychy.

 

Punkty stracił lider i wicelider, a więc Termalica ma szansę zrównać się z Zawiszą w tabeli.

 

Pierwsza liga to od lat takie rozgrywki, w których każdy może wygrać z każdym. Pamiętamy jak w ub. sezonie zdegradowana już Olimpia Elbląg potrafiła ograć Pogoń.  Teraz też mamy zaskakujące wyniki. Liga jest długa, zespoły, które zostały w pierwszych kolejkach w blokach, teraz będą chciały punktować.

 

A jak z perspektywy lat swojej gry  oceniasz w tej chwili poziom i potencjał I ligi?

 

To wszystko zależy od potencjału drużyny czy klubu. Takie zespoły jak ostatnio Pogoń i Piast były budowane przez kilka sezonów i dlatego już po awansie były gotowe na grę w ekstraklasie. Takim zespołem jest teraz dla mnie Zawisza. Jest tak mocna kadrowo, że teraz „musi” chyba awansować, bo jeśli tak by się nie stało to będzie wielkie rozczarowanie dla właściciela. Do tego trzeba jednak mieć wiele cierpliwości. Patrząc na to z punktu widzenia naszego zespołu, trzeba mieć do tego podobną miarę. Nie da się po prostu awansować „od tak sobie”. Do gry w ekstraklasie trzeba być przygotowanym. Dobry zespół powinno budować się latami. Jest jedna prawda: łatwiej się utrzymać w ekstraklasie niż do niej wrócić. Po okresie, gdy w Arce mieliśmy przypływ zawodników – turystów jak ja to nazywam, to teraz Arka jest skazana na budowę drużyny od podstaw. To zaprocentuje w przyszłości.

 

 http://arka.gdynia.pl/images/galeria_zdjecie/big/IMG_7142_kopia_32044a8dfec48dcb4d7c4b557ef2fc9c.jpg

 

Cały czas podkreślałeś dumę z powrotu do Arki . Wydaje się, że mimo wielu zmian to Ty jesteś takim „ dobrym duchem” tej nowo budowanej drużyny?

 

To nie mnie oceniać. Cieszę się, że padają takie słowa. Ja byłem jednak zawsze taki. Mam takie cechy, że nie umiem postępować inaczej. Jest u nas obecnie mieszanka rutyny z młodością i uważam, że nie możemy stawiać sobie sztucznych granic ze względu na wiek. Na tą chwilę klub obrał taki kierunek i myślę, że jest teraz taki czas , że można spokojnie przyglądać się obecnej kadrze  w perspektywie kolejnych sezonów. Wierzę , że Arka prędzej czy poźniej znajdzie się ponownie w ekstraklasie i zawodnicy z obecnej kadry powinni stanowić trzon takiej drużyny. Oczywiście to zależy także od kondycji samego klubu, ale  myślę, że potencjał sportowy tej drużyny jest spory.

 

Trener po meczu z Sandecją podkreślał, że wreszcie znowu ma spokój  patrząc na grę defensywy. Teraz w parze z Tomkiem Jarzębowskim możecie być takim murem nie do przejścia. Boki także świetnie funkcjonują, a Julien to wręcz objawienie ligi?

 

Cieszę się, gdy takie opinie wygłasza szkoleniowiec. Z Tomkiem rozumiemy się bardzo dobrze. Zagraliśmy w sumie wspólnie 2 mecze, bo ten z Cracovią z mojej winy niedane nam było skończyć… Boki bardzo dobrze funkcjonują. Przyszli do nas Julien i Marcin. Widać z tego, że można fajnych zawodników jeszcze w naszej piłce poszukać. Trener ich świetnie wdrożył do zespołu.

 

Teraz podczas dwumeczu wyjazdowego wasza rola będzie istotna.  Nie ma prawa powtórzyć się juz także sytuacja z czerwoną kartką?

 

Absolutnie. Jak wspomniałem to my byliśmy winni. Nie powinniśmy się tak zachować. Nie przystoi to tak doświadczonym zawodnikom. Moja czerwona kartka była głupia. Przez to osłabiłem zespół praktycznie na 3 mecze. Powiem, że jeśli chodzi o mnie to czułem się podle. Nie musieliśmy przez to tracić punktów.

 

Termalica na razie gra bez kompromisów. Jak ich ograć?

 

Widać, że jest to silny zespół. Tak oceniałem to przed sezonem. Trener Moskal pokazuje , że zna się na rzeczy. Dla niego to także szansa do pokazania swojego warsztatu i osiągnięcia czegoś samodzielnie. Będziemy mieli tam ciężki orzech do zgryzienia, ale jak już mówiłem w tej lidze każdy może wygrać z każdym. Musimy zagrać odpowiedzialnie, być skoncentrowani i nie popełniać błędów.

 

 http://arka.gdynia.pl/images/galeria_zdjecie/big/IMG_2376_3d5db7c7cb872faec9a90f2cabf13523.jpg

 

Trener podkreśla, że nie zrezygnuje z chęci gry widowiskowej.  W ostatnim meczu wyszło to niemal perfekcyjnie. Potrzebni są do tego zawodnicy, którzy skutecznie wykończą akcję.

 

Wierzę cały czas w Maćka Górskiego. Chłopak ma potencjał. To taka nasza typowa „9”. Według mnie on pasuje do takiej roli zawodnika grającego na granicy spalonego. Takiego, który potrafi wyjść do prostopadłej piłki.  Potrzebna mu jest bramka, przełamanie się. Z kolei Marcus lubi  być „pod piłką”, wracać po nią,  ma inny styl. We wcześniejszych meczach wchodził z ławki i zdobywał bramki. Teraz zagrał od początku i odegrał niepoślednią rolę w wygranej.  Myślę, że wykorzystał swoją szanse.

 

W poprzednich meczach, może za wyjątkiem Floty, bo ten mecz nam nie wyszedł, nie byliśmy gorsi ani od Cracovii, ani od Zawiszy. Zespół mamy w miarę poukładany , próbujemy wypracować swój styl, mamy charakter. Możliwości są spore, tylko nie możemy ulegać presji jednego czy drugiego nieudanego meczu. Trener ma nasze zaufanie i wspólnie będziemy zmierzać do coraz lepszej , skuteczniejszej i ładnej dla oka gry.

 

Na co więc liczycie w Niecieczy i w Jaworznie gdzie zagracie z Tychami?.

 

Jedziemy grać o trzy punkty, a jak będzie przekonamy się w środę. Na razie myślimy tylko o Niecieczy. Potem przyjdzie kolej na mecz z Tychami.

 

rozmawiał: tryb








Poprzedni Następny

Mapa Strony

|