TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Kuchnia Wikinga
statystyki
chignahuapan

Aktualności

img

28.06.2010

Za nami pierwszy sparing. Lech Rypin - Arka Gdynia 0:3 (0:2)

Z godzinnym opóźnieniem rozpoczął się sparingowy mecz Arki w Rypinie z tamtejszym Lechem. Nie zdekoncentrowało to jednak naszej drużyny, która wygrała z trzecioligowcem 3:0.

Lech Rypin - Arka Gdynia 0:3 (0:2)
Bramki: 14' Mawaye, 23' Zawistowski, 69' Trytko

Arka: Gostomski - Bajko (46' Robakowski), Rozić (46' Płotka), Szmatiuk (46' Mrowiec), Bednarek (46' Adinho) - Morales (46' Bożok), Budziński (46' Czoska), Zawistowski (46' Frączczak), Glavina (46' Sulima) - Mawaye (46' Trytko), Vasilić (46' Siemaszko)

Lech: Szponikowski - Grzybowski (46' Skowroński), Ewert (62' Goc), Koprowski, Baranowski - Buchalski, Tomczak (46' Feter), Moszczyński (62' Komorowski), Lewandowski (67' Trędewicz) - Kukowski (73' Cichowlas), Piceluk.

Od pierwszej minuty zarysowała się wyraźna przewaga żółto-niebieskich. W poczynaniach ofensywnych najbardziej aktywny był Joseph Mawaye, który sprawiał najwięcej kłopotu gospodarzom, wygrywając z nimi pojedynki "1 na 1" i idealnie obsługując podaniami partnerów z drużyny.



W 14. min. Mawaye otworzył wynik meczu uprzedzając Szponikowskiego i posyłając precyzyjnie piłkę do siatki tuż przy samym słupku. Gol podziałał mobilizująco na gospodarzy, bo kilka razy spróbowali zagrozić Gostomskiemu, lecz bez powodzenia.

Skutecznością wykazał się natomiast Paweł Zawistowski, który bezwzględnie wykorzystał precyzyjne zagranie Mawaye i w 23. minucie podwyższył rezultat na 0:2 dla przyjezdnych. Warto podkreślić fantastyczną akcję, jaką przeprowadzili arkowcy, godną drużyny z Ekstraklasy! Do grona strzelców bardzo chciał dołączyć Vasilić, ale jego strzały albo mijały cel, albo były zatrzymywane przez obrońców Lecha Rypin. W końcowych minutach pierwszej połowy tego meczu, Vasilić ładnie rozegrał piłkę z Mawaye i wydawało się, że musi paść trzecia bramka dla gdynian, ale w ostatniej chwili napastnikowi Arki przeszkodził obrońca gospodarzy i w efekcie do przerwy wynik już się nie zmienił.

Na drugą połowę trener Pasieka asygnował zupełnie nową jedenastkę, a wyjątek stanowił jedynie bramkarz Gostomski, który przez pierwsze trzy kwadranse nie miał zbyt wiele pracy i dostał szansę również po zmianie stron. Te roszady wyraźnie odbiły się na obrazie gry, bo choć wciąż stroną przeważającą była Arka, to jednak sytuacji bramkowych było już jak na lekarstwo.

Z upływem czasu gdynianie jednak coraz poważniej zagrażali bramce Lecha, aż w 69. min. Przemysław Trytko zdobył trzecią bramkę dla gości. Napastnik Arki świetnie wyszedł do prostopadłej piłki zagranej z głębi pola i w sytuacji sam na sam z bramkarzem gospodarzy nie dał szans rywalowi na skuteczną interwencję.

W 73. minucie na listę strzelców mógł wpisać się Miroslav Bożok, ale w ostatniej chwili przed oddaniem strzału przeszkodził mu obrońca Lecha, Dariusz Koprowski. Dziesięć minut później najgroźniejszą sytuację w tym meczu stworzyli rypinianie. Po błędzie defensorów Arki w sytuacji sam na sam z Gostomskim znalazł się Piceluk, ale testowany w naszym zespole bramkarz Legii Warszawa wygrał pojedynek z napastnikiem Lecha.

W 87. minucie bliski zdobycia efektownego gola był Robakowski. Po rzucie rożnym futbolówka spadła pod nogi naszego młodego obrońcy, a ten piętą próbował skierować piłkę do siatki, ale niestety nieznacznie chybił.

Arka bez większych problemów pokonała trzecioligowego Lecha Rypin, a ocenę wszystkich testowanych piłkarzy pozostawimy trenerowi Dariuszowi Pasiece. Każdy otrzymał dokładnie 45 minut na to, aby przekonać do siebie gdyńskiego szkoleniowca i wkrótce powinniśmy poznać jego pierwsze decyzje. Całe spotkanie z ławki rezerwowych obserwował Joel Tshibamba, który dziś musiał ustąpić miejsca na boisku zawodnikom dopiero aspirującym do gry w naszym zespole.



Skubi







Poprzedni Następny

Mapa Strony

|