TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Kuchnia Wikinga
statystyki
chignahuapan

Aktualności

13.03.2014

Konferencja przed Wisłą Płock: Sukces rodzi się w bólach.

W konferencji prasowej przed meczem z Wisłą Płock wzięli udział trener Paweł Sikora oraz zawodnicy Arkadiusz Aleksander i Krzysztof Sobieraj. Cała trójka spodziewa się jutro ciężkiego meczu, ale wierzą, że uda się osiągnąć korzystny wynik.

 

Na wstępie rzecznik prasowy poinformował o trwającej do piątku promocji biletowej na dwa pierwsze wiosenne mecze w Gdyni z Wisłą i Miedzią Legnica. Było też trochę historii i wspomnienie bilansu historycznego meczów Arki z Wisłą Płock: 4 zwycięstwa – 4 remisy – 3 porażki.

 

 http://arka.gdynia.pl/images/galeria_zdjecie/big/ATV_5959_kopia_142f872d6aa9a05740d3a2cec643e6f6.jpg

 

Pierwsze pytanie do trenera Pawła Sikory dotyczyło oceny spotkania w Jaworznie oraz prognoz na piątkowe spotkanie z Wisłą.

 

- W Tychach szykowaliśmy się na grę po ziemi, ale boisko nam to zweryfikowało. Zmieniliśmy w trakcie meczu nasze założenia. Gra toczyła się głównie w środku boiska. Mało było sytuacji bramkowych. My mieliśmy dwie, przeciwnik chyba też. Mecz bez historii, ale ze szczęśliwym zakończeniem.

 

- Z punktu widzenia trenera nie wiem lepiej jest czekać do 89 minuty czy też zdobyć bramkę na początku i potem się bronić. Płock musiał gonić wynik i to pasowało zespołowi Górnika. Jak będzie wyglądał jutrzejszy mecz to dopiero zobaczymy. Na pewno mamy do dyspozycji lepsze boisko i będziemy się starali grać piłką. Gramy u siebie i chcemy dobrze wejść w mecz, żeby nie tylko było „zero z tyłu”, ale także dobra gra. Każdy trener robi analizy meczów, coś szykuje się na przeciwnika.

 

Trener dodał, że szanse na grę mają wszyscy zawodnicy, w zależności od tego co się dzieje na boisku.

 

Ja nie zakładam z góry zmian. Boisko pokazuje, czy dany zawodnik jest w dobrej dyspozycji i gdzie trzeba dokonywać zmian.

 

Trener odniósł się do urazów  niektórych zawodników.

 

- Kontuzja Tyszczenki to typowy przypadek, gdzie krzywo stanął, coś mu się wygięło i doznał urazu. Mogło się to zdarzyć każdemu, tak samo jak kontuzje mechaniczne, gdzie decyduje czynnik zewnętrzny. W przypadku kontuzji mięśniowych można się zastanawiać czy to np. wynik rozgrzewki, ale takich na szczęście nie ma aż tak dużo. Gorzej właśnie z takimi kontuzjami jak Igora, które wyłączają zawodnika na dłuższy okres czasu.

 

U starszych zawodników wiadomo, że proces dochodzenia do siebie trwa dłużej. U młodszych jest to szybsze. Czasem lepiej poczekać o tydzień dłużej niż miałoby się skończyć jak z Tomkiem. USG nie wykazało u niego nic, ale organizm jednak odmówił posłuszeństwa i teraz musi on pauzować.

 

Swoimi odczuciami odnośnie ostatniego i najbliższego meczu podzielili się także zawodnicy:

 

 http://arka.gdynia.pl/images/galeria_zdjecie/big/ATV_5994_kopia_377a88f9fc3841a9569af8a684ef61e5.jpg

 

Arkadiusz Akesander:

 

- Pół żartem, pół serio – najlepiej jest strzelić bramkę w 90 min, żeby przeciwnik nie miał czasu odrobić. Cieszymy się, że zaczęliśmy od zwycięstwa na wyjedzie. Tym bardziej, że czołówka wygrała swoje mecze. My jesteśmy w takiej sytuacji, że każde stracone punkty bardzo utrudniają nam zadanie. Dlatego przed meczem z Wisłą Płock jest pełna mobilizacja. Ten mecz musimy przechylić na swoją korzyść, tak aby ta czołówka czułam że jesteśmy mocni.

 

Najlepszy strzelec Arki powiedział także, że coraz lepiej rozumie się na boisku z Bartoszem Ślusarskim.

 

- Bartek doszedł do nas tydzień przed ligą i myślę, że z czasem zgranie będzie wyglądało coraz lepiej. Piłka to sport zespołowy i trzeba się „dotrzeć”, żeby to funkcjonowało lepiej. To fakt, że defensywni pomocnicy zapewnili nam zwycięstwo w Tychach. Nieważne jednak kto będzie strzelał, ważne żebyśmy wygrywali mecze. To jest dla nas najważniejsze.

 

 http://arka.gdynia.pl/images/galeria_zdjecie/big/ATV_5999_kopia_1201ad49cada5f4e2c8ddac3e66626fe.jpg

 

Walkę o pełną pulę zapowiedział także Krzysztof Sobieraj:

 

- Podzielam zdaniem trenera i Arka. W Tychach dostosowaliśmy naszą grę do stanu murawy. Mieliśmy swoją taktykę i założenia, i myślę, ze bardzo skrupulatnie je zrealizowaliśmy. Jutro będzie ciężki mecz.  Przyjeżdżają byli zawodnicy Arki i były trener Lechii – na pewno łatwo nie będzie. Mamy swoje założenia, mamy swój cel i wierzę, że mu podołamy.

 

Kontuzja Tomka to duży kłopot, bo wypadł kluczowy zawodnik. Dla trenera to też problem, bo z tego co widziałem to my byliśmy szykowani, żeby razem z Tomkiem grać. Jak to będzie dalej wyglądało to czas pokaże. Też nie byłem do końca zdrowy, brałem antybiotyki. Musimy się zmagać z tymi problemami, walczyć i nie poddawać się. Sukces rodzi się w bólach i mam nadzieję, że tu też się urodzi.

 

 kk








Poprzedni Następny

Mapa Strony

|