TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
statystyki
chignahuapan

Aktualności

img

20.05.2011

Z obozu rywala: Polonia Bytom

Nie ma w Ekstraklasie drugiego takiego klubu, w którego kadrze byłoby aż tylu piłkarzy z przeszłością w Arce, ilu jest w Polonii Bytom. Grę, a przynajmniej kontrakt w Gdyni, mają za sobą Grzegorz Podstawek, Błażej Telichowski, Emil Drozdowicz i Przemysław Trytko. W sobotę na boisku spodziewać aż trzech z nich. Do Trójmiasta nie wybiera się Trytko, który uległ niedawno poważnej kontuzji.

 

W Polonii, podobnie jak w Arce, największe pretensje są kierowane pod adresem napastników. Ich skuteczność pozostawia wiele do życzenia, ale przed sobotnim meczem nie brakuje na Śląsku optymistów, którzy są przekonani, że tym razem ta słabość pójdzie w niepamięć. Podstawek miał problemy ze zdobywaniem bramek również w poprzednim sezonie, ale to właśnie w Gdyni potrafił się przełamać i zadać Arce bolesny cios. Wszyscy pamiętamy feralną końcówkę meczu, gdy w doliczonym czasie gry były napastnik żółto-niebieskich odebrał im niemal pewne trzy punkty. W Bytomiu wszyscy wierzą, że i tym razem historia się powtórzy.

 

Duże nadzieje są pokładane także w innym napastniku niebiesko-czerwonych, Emilu Drozdowiczu. Były napastnik GKP Gorzów Wlkp. nigdy nie miał okazji wyjść na ligowe boisko w barwach Arki, ale przed dwoma laty był związany z naszym klubem kontraktem. Jego przedwczesne rozwiązanie bardzo rozżaliło piłkarza, który dziś głośno zapowiada, że motywacji w meczu z Arką mu nie zabraknie. Dodajmy, że występ w sobotnim spotkaniu byłby debiutem Drozdowicza w Ekstraklasie, bo jeszcze kilka tygodni temu napastnik reprezentował barwy GKP, który jednak został zmuszony do wycofania z pierwszoligowych rozgrywek i Drozdowicz mógł poszukiwać nowego klubu.

 

Trzeci z zawodników, u których klub Arka Gdynia ma swoje miejsce w ich piłkarskim CV, to obrońca Błażej Telichowski. Co ciekawe, z jego strony tez możemy się obawiać zagrożenia pod naszą bramką, bo ten piłkarz zdołał już dwukrotnie posłać piłkę do siatki w bieżącej rundzie. Telichowski w Bytomiu czuje się naprawdę dobrze, bo zaczyna przypominać piłkarza, którego polscy kibice pamiętają ze świetnych występów w Lechu Poznań, czy Grodzisku Wielkopolskim. Kolejne sezony, które spędził w warszawskiej Polonii, czy Arce nie należały do najlepszych, nic zatem dziwnego, że bardzo mu zależy na tym, aby szczęśliwy dla siebie Bytom utrzymać w Ekstraklasie.

 

Na przedmeczowej konferencji trener Frantisek Straka wymienił trzy nazwiska piłkarzy, których jego podopieczni powinni się wystrzegać ze szczególną uwagą. Co ciekawe, wszyscy są rodakami dwójki naszych szkoleniowców. Pierwszym z nich był Słowak Miroslav Barćik, bardzo efektywny pomocnik Polonii, charakteryzujący się świetnym wyczuciem i dokładnym podaniem do napastników, nierzadko otwierającym drogę do bramki. Sam Barćik również potrafi skierować piłkę do siatki, co w tym sezonie udało mu się dwukrotnie.

 

Kolejnym piłkarzem, na którego uwagę zwrócił Straka to inny Słowak, Blazej Vaśćak. Podobnie jak jego rodak, pomocnik Polonii potrafi być akumulatorem gry ofensywnej swojego zespołu, a o tym, że umie to robić świadczą nie tylko dotychczasowe występy w Ekstraklasie, ale również trzy lata spędzone w lidze włoskiej i gra w takich klubach Teplice, czy Koszyce. Ostatnim wymienionym przez Strakę zawodnikiem był Czech David Kobylik, który uzupełnia trio pomocników zza naszej południowej granicy. Powstrzymanie całej trójki, zdaniem gdyńskiego szkoleniowca, będzie kluczem do sukcesu w sobotnim meczu o wszystko.

 

Jak wiadomo, nie wszyscy arkowcy będą do dyspozycji Franza Straki. Podobne kłopoty ma Robert Góralczyk, który objął Polonię po zakończeniu rundy jesiennej. Oprócz wspomnianego wcześniej Trytki, w Gdyni zabraknie Jareckiego, Kiełpina i ważnego elementu w defensywie bytomian, Petera Hricko. Kolejny Słowak w kadrze Polonii nie pojawi się na naszym stadionie z powodu nadmiaru żółtych kartek. Szansę na występ może natomiast otrzymać powracający po infekcji Czech Lukas Killar.

 

Do składu Polonii wraca natomiast piłkarz, o którym było chyba najgłośniej w mediach w całej Polsce, a więc Łukasz Tymiński. Bytomski klub wypożyczył tego młodego pomocnika ze Śląska Wrocław, ale miał problemy z uiszczeniem kwoty odstępnego, dlatego Tymiński był już dwukrotnie zawieszany przez Komisję Ligi. Dziś wszystkie zaległości są już uregulowane, a Tymiński stanowi kolejne ważne ogniwo w zespole Górlaczyka. Gdy przed tygodniem zabrakło go w derbach z Górnikiem Zabrze, Polonia schodziła z boiska w roli pokonanego.

 

Przyglądając się kolejnym piłkarzom Polonii, nie możemy jednak zapominać, że tak naprawdę najważniejsza będzie przede wszystkim postawa naszego zespołu i jego gra w tym arcyważnym meczu. Chyba nikt nie ma wątpliwości, że jeśli Arka zdoła powrócić do formy, którą zademonstrowała w meczach z  Cracovią i Lechią, w sobotę będziemy się cieszyć ze zwycięstwa. Jednoczesna porażka bytomian będzie niemal równoznaczna z ich degradacją, bo w perspektywie czekają ich jeszcze konfrontacje z Lechem i Legią. Trzymamy mocno kciuki, aby podobnie jak przed rokiem, Arka znów wyszła zwycięsko z najważniejszych dla siebie meczów sezonu!

 

Arkadiusz Skubek








Poprzedni Następny

Mapa Strony