TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

chignahuapan


Arka-Facebook Arka-Instagram Arka-Twitter Arka-YouTube Arka-TV Bilety Liga typera Stowarzyszenie Inicjatywa Arka
LV Bet
Gdynia Sport
gdyniasport
gdyniasport
bo2020

Aktualności

img

11.10.2015

Komentarze po derbach Arka II - Bałtyk.

Przebieg meczu 3 ligi Arka II Bałtyk podsumowali trener Robert Wilczyński i zdobywca dwóch bramek Grzegorz Tomasiewicz.

 

Robert Wilczyński (Arka):

 

- Przed meczem wynik 2:2 pewnie byśmy potraktowali z niedosytem, bo nie stać nas na remisowanie na własnym boisku.  Jesteśmy w dolnej połówce tabeli i musimy zdobywać 3 punkty, szczególnie u siebie.

 

Jeśli chodzi o przebieg spotkania to pierwsza połowa była słaba w naszym wykonaniu. Niestety nie podjęliśmy walki, Bałtyk był bardzo zdeterminowany i walczył o każdą piłkę.

 

Druga połowa była już zupełnie inna. W przerwie piłkarze wyciągnęli wnioski, zaczęliśmy walczyć i dzięki temu zdobyliśmy dwie bramki. Były okazje też na trzeciego gola, ale trzeba szanować ten wynik, bo rywale w końcówce mieli też swoją sytuację na 3:2.

 

Na tym poziomie często zdarza się, że drużyny się otwierają i narażają na kontry. W 90 min. nie zdążyliśmy się ustawić w defensywie i Bałtyk stworzył sobie 100% sytuację. Na szczęście Kuba Miszczuk obronił uderzenie.

 

Nie można porównywać tego meczu z poprzednim. W każdym spotkaniu gramy w innym ustawieniu. Priorytetem jest pierwsza drużyna i stąd też się biorą duże zmiany w składzie u nas.

 

 

 

Grzegorz Tomasiewicz (Arka):

 

- Patrząc na przebieg meczu można odczuwać lekki niedosyt, ale trzeba pochwalić naszą drużynę, że po dwóch straconych bramkach potrafiliśmy się podnieść. Chwała za to dla całego zespołu.

 

W końcówce mieliśmy szansę na zdobycie zwycięskiej bramki, rywale także, więc z tego punktu widzenia można uznać, że remis jest sprawiedliwy. Pierwsza połowa zdecydowanie dla Bałtyku, w drugiej zagraliśmy bardzo dobrze i gra toczyła się pod nasze dyktando.

 

Nie czuję się bohaterem tego meczu. Cały zespół pracował na ten wynik, nie grałem na boisku sam przeciwko 11 rywalom. Na pewno cieszę się ze zdobytych bramek, dodadzą mi one jeszcze większej pewności siebie.

 

Szkoda, że w sobotę w 1 lidze uderzyłem tylko w słupek. Fajnie by było, gdyby udało się trafić i dołożyć swoją „cegiełkę” to wyniku. Nie ma się co jednak załamywać. Dziś strzeliłem dwie bramki i mam nadzieję, że w kolejnych meczach będzie coraz lepiej.

 

rozmawiał: KK








Poprzedni Następny

Mapa Strony