TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
statystyki
chignahuapan

Aktualności

25.02.2011

Arka - Wisła: Konferencja prasowa.

Robert Maaskant (Wisła Kraków): - Przyjeżdżając tutaj wiedzieliśmy, że Arka nie zwykła u siebie przegrywać, więc spodziewaliśmy się bardzo trudnego meczu. Nie najlepiej go zaczęliśmy, ale też mieliśmy sporo kłopotów przed jego rozpoczęciem, jak chociażby z Siwakowem, który długo nie trenował lub Genkowem, który trochę się nam rozchorował. Arka rozpoczęła ten mecz bardziej agresywnie i stworzyła sobie kilka niezłych sytuacji strzeleckich. Później jednak zaczęliśmy kontrolować przebieg tego spotkania i uważam, że należał nam się rzut karny, ale na nasze nieszczęście arbiter popełnił błąd i puścił grę. W dalszej fazie spotkania stworzyliśmy sobie jeszcze 2-3 sytuacje, po których powinniśmy zdobyć gole, ale ostatecznie dokonał tej sztuki Patryk Małecki, który znów musiał zmagać się z problemem kibiców w meczu wyjazdowym. Strzelił fantastyczną bramkę w tym bardzo trudnym spotkaniu, za które słowa uznania należą się też Arce, ale uważam, że wygraliśmy zasłużenie.

 

Dariusz Pasieka (Arka Gdynia): - Trudno mi jeszcze zebrać myśli po tym meczu. Słuchałem jednak mojego kolegi i uważam, że my jednak przynajmniej na ten remis zasłużyliśmy. Nie po raz pierwszy jednak Wisła zdobyła bramkę w końcówce spotkania, a stało się tak za sprawą piłkarzy, którzy potrafią indywidualną akcją przesądzić o losach meczu. Żal mi mojej drużyny, bo zainwestowali w to spotkanie mnóstwo ambicji, umiejętności i niewiele brakowało, a byliby nagrodzeni za to chociaż jednym punktem. Remis zresztą uważam byłby dla nas dobrym otwarciem rundy. Co do bramki, to podobną sytuację do Małeckiego w pierwszej połowie miał Giovani, ale zamiast strzelać zdecydował się podawać do Josepha Mawaye, natomiast Małecki pokazał, jak takie sytuacje się wykorzystuje. Szkoda tej bramki, bo zagraliśmy naprawdę dobre spotkanie, udało nam się zawiesić poprzeczkę Wiśle bardzo wysoko i w tym upatruję optymizm na kolejne mecze. Szkoda też, że nie udało się nam podtrzymać tej świetnej passy spotkań u siebie bez porażki, ale już za tydzień mamy szansę aby dzisiejszą stratę odrobić.








Poprzedni Następny

Mapa Strony