TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
statystyki
chignahuapan

Aktualności

img

01.10.2010

Konferencja przed meczem z Polonią Warszawa.

Tadas Labukas, Michał Płotka i oczywiście Dariusz Pasieka – z tymi przedstawicielami naszego zespołu spotkali się dziennikarze na tradycyjnej konferencji przedmeczowej. Cała trójka zgodnie zapewniła, że zrobią wszystko, aby występ w sobotę przeciwko Polonii Warszawa przypominał mecz z Jagiellonią, a nie z Cracovią z poprzedniej kolejki.



Jak zwykle szkoleniowiec gdyńskiej drużyny rozpoczął od informacji na temat stanu osobowego, który będzie miał do dyspozycji w najbliższy weekend.

- Niestety wiadomo, że nie wystąpią Robert Bednarek i Maciej Szmatiuk, o stanie zdrowia których Państwo wiecie. Oczywiście nie zagra też Andrzej Bledzewski, ale muszę zaznaczyć, że Andrzej już powoli zaczyna trening bramkarski, więc wszystko idzie w dobrym kierunku.

Zapowiadając występ przeciw Polonii Warszawa, nie mogło zabraknąć nawiązania do dwóch ostatnich, skrajnie różnych występów Arki.

- Polonia do zespół z dużymi aspiracjami, a jednocześnie zespół bez zwycięstwa w trzech ostatnich meczach, więc tutaj będzie chciała koniecznie wygrać. To jednak nie jest nasz problem, my mamy swoje problemy. Chcieliśmy wygrać w Krakowie , ale nie zagraliśmy tam dobrze, a teraz chcielibyśmy zmazać tamtą plamę i zagrać podobnie jak to miało miejsce z Jagiellonią Białystok. Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego, agresywnie, bardzo ambitnie. Jeśli jednak zagramy tak jak z Cracovią, to przegramy z każdym w tej lidze i chłopcy o tym dobrze wiedzą. Nam się jednak bardzo dobrze gra z takimi drużynami, które grają o czołowe lokaty, więc jestem optymistą. Mamy podobną sytuację, jak przed Lubinem, gdy przed przerwą na reprezentację gramy ważny dla nas mecz, ale tym razem mam nadzieję, że już wygramy. Między występami przeciwko Jagiellonii i Cracovii różnica polegała przede wszystkim na złym ustawieniu się naszej drużyny. W Krakowie zagraliśmy za szeroko, za daleko od siebie, źle zorganizowani, a do tego jeszcze źle ten mecz zaczęliśmy. Natomiast z „Jagą” byliśmy bardzo blisko siebie, zrealizowaliśmy założenia taktyczne w 100%, z Cracovią tego zabrakło i efekty było widać.
Polonia Warszawa to jednak nie tylko dobry atak, to również bardzo solidna defensywa, choć mają kontuzjowanych kilku wartościowych piłkarzy. Jednak to nadal naprawdę bardzo dobry zespół, o czym świadczy chociażby fakt, że niektórzy piłkarze z ich ławki rezerwowych u nas mieliby pewne miejsce w składzie.




Michał Płotka, zwłaszcza w świetle kontuzji Maćka Szmatiuka, stał się bardzo ważnym elementem naszej drużyny, więc nie ominęło go pytanie o aktualną formę i przygotowania do meczu.

- Teraz, gdy brakuje Maćka, mam jeszcze większą motywację do dobrej gry. Staram się nie wracać już do występu przeciwko Widzewowi, to był mój słabszy mecz i zapominam o nim. Wiem, że stać nas na dobrą grę zwłaszcza z takimi dobrymi zespołami jak Polonia i pokażemy formę z meczu z Jagiellonią Białystok. Ja sam bardzo się cieszę, że mogę grać przeciwko tak dobrym obrońcom jak Sobiech czy Smolarek, oglądałem kilka ostatnich spotkań Polonii i wiem, że aby ich zatrzymać musimy jako cały zespół zagrać dobrze, dobrze się ustawiać, wzajemnie sobie pomagać, a na pewno osiągniemy sukces.




Tadasa Labukasa dziennikarze zapytali o „polowanie” na kolejne bramki.

- To nie jest tak, że ja wychodzę na boisko, aby strzelać bramki dla siebie. Ja gram przede wszystkim dla zespołu, gram tak, jak trener nam powie przed meczem. Najważniejsza jest drużyna.

Nie ulega wątpliwości, że kontuzje dwóch obrońców: Szmatiuka i Bednarka mocno skomplikowały pole manewru w liniach obronnych trenerowi Pasiece. Nasz szkoleniowiec jednak zaprzeczył, że konieczne jest mu pilne wzmacnianie drużyny.

- Nie planuję żadnych wzmocnień, wierzę w tych chłopaków, których mamy. Wierzę w Michała, że potrafi godnie zastąpić Maćka, a poza tym mam jeszcze możliwość przesunięcia Nolla na środek obrony, a na lewej stronie mogę zawsze postawić też na Wojtka Wilczyńskiego, czy na Piotrka Robakowskiego, którzy już z powodzeniem grali na tej pozycji.



Wielkimi krokami zbliża się pojedynek derbowy, jednak Dariusz Pasieka przyznał, że jeszcze nie myśli o tym spotkaniu.

- Znam nasz bilans w derbach z Lechią w Ekstraklasie i chodzi mi on po głowie. Jednak do derbów mamy jeszcze 2 i pół tygodnia, do tego czasu jeszcze wiele może się zmienić, a poza tym teraz dla nas najważniejszy jest mecz z Polonią i koncentrujemy się, aby wygrać to spotkanie.

Do meczu z Cracovią wszyscy mogliśmy się chlubić najlepszą obroną w lidze. Mecz w Krakowie niestety zmienił tą sytuację i teraz wszyscy podkreślają inny dorobek zespołu, zdecydowanie mniej chlubny, czyli najmniejszą ilość strzelonych w lidze bramek.

- Nie ulega wątpliwości, że to jest nasz największy problem i nad nim mocno pracujemy. Cieszę się, że strzelecko trafił z formą Tadas i liczę, że reszta szybko się dostroi, bo żaden z pozostałych napastników bramki jeszcze nie zdobył, choć każdy już się na boisku pojawił. Nie ukrywam, że liczę też na stałe fragmenty gry, choć bez Maćka w tym elemencie jest również trochę gorzej, bo to był zawsze mocny punkt także w ofensywie, potrafił strzelić kilka ważnych bramek, a nawet zaliczyć asysty. Teraz są inni i mam nadzieję, że również zaczną trafiać, jak choćby Michał Płotka, który w sparingach pokazał, że bramki umie zdobywać. Wracając do napastników, to nie jest tajemnicą, że najbardziej liczę teraz na duet Ivanovski – Labukas i oni są najbliżsi grania, a mecz z Cracovią nic tu zmienia, bo choć kompletnie całej drużynie nie wyszedł, to ten sam skład pokonał Jagiellonię i ci chłopcy zasługują na kolejną szansę.



Na koniec padło pytanie o zaproponowany ostatnio system gry od piątku do poniedziałku.

- Ja jestem jak najbardziej „za”. Grałem w Niemczech w takim systemie i w niczym mi to nie przeszkadzało. Taki system ma jednak przede wszystkim sens w lidze osiemnastozespołowej, której jestem zwolennikiem, gdy spotkań w weekend jest po prostu dużo. Ważne dla mnie jest to, aby terminarz był tak ułożony, że gra się na przemian mecze u siebie i na wyjeździe, a nie kilka spotkań z rzędu w domu, a potem kilka na wyjeździe.

Skubi







Poprzedni Następny

Mapa Strony