Aktualności

29.04.2008
Niciński: Muszą być punkty (Gazeta Wyborcza)
W niesamowitych okolicznościach przyrody pokonaliśmy ŁKS Łomża 4:0. Jeszcze nigdy nie grałem w tak potężnej mgle.
Kiedy po pierwszej połowie schodziliśmy z boiska, mieliśmy nadzieję, że przez te kilkanaście minut mgła się rozrzedzi i widoczność będzie lepsza. Tymczasem było gorzej, dużo gorzej... Ale nie aż tak żeby przerwać mecz. Ludzie zasiadający na trybunach pewnie widzieli mało albo nic; my, będąc na murawie - na tyle dużo, żeby normalnie grać w piłkę. Warunki były trudne, ale czasami tak się zdarza.
Wszyscy dookoła zadają pytanie: skąd ta metamorfoza? Po kilku meczach bez wygranej nagle dwa zwycięstwa po 4:0. Ja jestem od grania w piłkę, dlatego pozostawiam je bez odpowiedzi. Dla nas najważniejsze jest, że znów wygrywamy i mozolnie odrabiamy straty do czołówki. Poczuliśmy na nowo ten smak i jesteśmy niesamowicie zdeterminowani, żeby kontynuować dobrą passę. Na Tura Turek [ten mecz już w środę - red.] wyjdziemy maksymalnie zmobilizowani, na pewno nie zlekceważymy rywala. Na wyjazdach nie zawsze szło nam dobrze, szczególnie z teoretycznie słabszymi drużynami. Teraz musi być inaczej, w Turku interesują nas tylko trzy punkty!
Grzegorz Niciński
Kiedy po pierwszej połowie schodziliśmy z boiska, mieliśmy nadzieję, że przez te kilkanaście minut mgła się rozrzedzi i widoczność będzie lepsza. Tymczasem było gorzej, dużo gorzej... Ale nie aż tak żeby przerwać mecz. Ludzie zasiadający na trybunach pewnie widzieli mało albo nic; my, będąc na murawie - na tyle dużo, żeby normalnie grać w piłkę. Warunki były trudne, ale czasami tak się zdarza.
Wszyscy dookoła zadają pytanie: skąd ta metamorfoza? Po kilku meczach bez wygranej nagle dwa zwycięstwa po 4:0. Ja jestem od grania w piłkę, dlatego pozostawiam je bez odpowiedzi. Dla nas najważniejsze jest, że znów wygrywamy i mozolnie odrabiamy straty do czołówki. Poczuliśmy na nowo ten smak i jesteśmy niesamowicie zdeterminowani, żeby kontynuować dobrą passę. Na Tura Turek [ten mecz już w środę - red.] wyjdziemy maksymalnie zmobilizowani, na pewno nie zlekceważymy rywala. Na wyjazdach nie zawsze szło nam dobrze, szczególnie z teoretycznie słabszymi drużynami. Teraz musi być inaczej, w Turku interesują nas tylko trzy punkty!
Grzegorz Niciński