TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
statystyki
chignahuapan
Arka-Facebook Arka-Instagram Arka-Twitter Arka-YouTube Arka-TV Bilety Liga typera Stowarzyszenie Inicjatywa Arka
gdyniasport

Aktualności

21.04.2012

Pomeczowa konferencja: Niektórzy zawodnicy zawiedli

Przemysław Cecherz (Kolejarz Stróże):

 

- Jestem przeszczęśliwy. Bardzo miło się wraca po tylu latach na te tereny, bo wyjechałem stąd w 95 r. Pierwszy raz zobaczyłem ten obiekt. Mieliśmy dziś pewien pomysł na Arkę. Wiedzieliśmy, czym Arka dysponuje – to zespół grający w tej rundzie najlepszą, najładniejszą, najszybszą grę i nie mogliśmy pójść na otwartą grę, na wyższe łapanie jej zawodników, bo niektórzy są po prostu lepsi. Dlatego muszę pogratulować swoim chłopcom, bo pomysł zrealizowali w stu procentach i jeszcze bramka zdobyta w 92. minucie, praktycznie bez szansy odrobienia, dała nam trzy punkty. Poza tym, mieliśmy jeszcze te dwie, trzy szanse, z których mogliśmy prowadzenie uzyskać wcześniej. Bardzo się cieszę, a Arce życzę powodzenia w następnych meczach, bo mimo wszystko miejsce Arki jest w Ekstraklasie.

 

Petr Nemec (Arka Gdynia):

 

- Dobrze się tego wszystkiego słucha o naszej grze, ale ja jestem dzisiaj załamany postawą niektórych zawodników. Nie wiem, czy nie poradzili sobie z tą presją, bo to, że Kolejarz będzie grał tak, jak grał, to wiedzieliśmy, a zawodnicy byli na to przygotowani. Znów muszę powtórzyć, że to, co było naszą mocną bronią, czyli stałe fragmenty, znów niektórzy zawodnicy zawiedli. Trzeba powiedzieć sobie otwarcie, bo ja nie będę się tłumaczył brakiem szczęścia, czy czymś innym – jeśli nie jesteśmy w stanie wygrywać takich spotkań, to potem jesteśmy tam, gdzie jesteśmy.

 

To zawodnicy muszą powiedzieć, co się stało. To nie był tylko dzisiejszy mecz, to był również mecz z Flotą, to był także Grudziądz w takim samym stylu. W Ząbkach też to wyglądało podobnie, gdy my cisnęliśmy, ale nie potrafiliśmy sobie stworzyć sytuacji do zdobycia bramek. Brakuje skuteczności, ale też może chęci wejścia w pole karne. My jesteśmy zespołem, który ciśnie, a mamy tylko dwa rzuty wolne na 18 metrze, a rzut karny to ja już nie pamiętam, kiedy mieliśmy. Nie można tak grać. Jak jest tylu ludzi w polu karnym, to trzeba to wykorzystać, trochę więcej cwaniactwa, trochę spokoju, a tego nie mieliśmy.

 

W meczu z Dolcanem słabiej zagrał Flis, dlatego dziś postawiłem na innego młodzieżowca. W przerwie chciałem jednak dać jeszcze jednego kreatywnego zawodnika i Flis był dwa razy bliski stworzenia dobrych sytuacji, ale nie zrobił tego do końca. To było va banque i dlatego przegraliśmy w 92. minucie. Uważam jednak, że dziś nawet remis i tak nas wykluczał z walki o awans. W tej sytuacji, gdy Pogoń wygrała, jutro gra Bruk-Bet, to wszystko się od nas bardzo oddaliło. Na następny mecz trzeba już wyjść z otwartą głową i mam nadzieję, że przeciwnicy będą już z nami grać normalnie w piłkę, a nie jak dotychczas, choć do tej pory dawało im to punkty, a my musimy sobie jakoś z tym radzić.

 

Za rozgrywanie piłki czasami musieli się brać stoperzy, bo oni mieli najwięcej miejsca, gdy przeciwnik ustawił się tak, jak się ustawił. Na pozycji rozgrywającego w drugiej połowie zagrał Kuklis i parę piłek rozrzucił. Lewa strona jednak praktycznie nie istniała, z prawej próbował Kowalski, ale tych dośrodkowań też nie było tyle, do ilu zdążyliśmy się przyzwyczaić. W środku było jeszcze gorzej, bo tam było najbardziej gęsto i ciężko było się przebić.

 

Teraz będziemy grać o jak najwyższe miejsce w tabeli, a wszyscy wiemy, że w piłce wszystko jest możliwe. Trzeba wierzyć do końca i w każdym następnym meczu walczyć o zwycięstwo, bo jeśli się nie gra o zwycięstwo, to po co w ogóle grać?

 

Dziś za wcześnie coś mówić o zmianach, przed nami w końcu normalny tydzień i będziemy się wreszcie normalnie przygotowywali, bo do tej pory to nie były treningi, a tylko rozruch – wybieganie – autokar – jazda. Będziemy chcieli ten zespół ustabilizować i niewykluczone, że szansę dostaną ci, którzy grali trochę mniej.

 

Notował: Arkadiusz Skubek








Poprzedni Następny

Mapa Strony