TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
statystyki
chignahuapan
Arka-Facebook Arka-Instagram Arka-Twitter Arka-YouTube Arka-TV Bilety Liga typera Stowarzyszenie Inicjatywa Arka
gdyniasport

Aktualności

01.09.2011

Przedmeczowa konferencja: Będzie coraz lepiej!

Przed nami kolejny mecz w Gdyni, w którym podejmować będziemy zespół Ruchu Radzionków, więc tradycyjnie w czwartek odbyła się konferencja prasowa szkoleniowca Arki Petra Nemca. Tym razem u jego boku zasiadł Petr Benat, najnowsze wzmocnienie żółto-niebieskich.


Czeski zawodnik przedstawił się w języku ojczystym, ale zapewnił zgromadzonych dziennikarzy, że będzie starał się jak najszybciej przyswoić sobie polszczyznę.


- Chciałem podziękować Arce, że zainteresowała się moją osobą i postanowiła dać mi szansę gry w tym klubie. Całą dotychczasową karierę spędziłem w Czechach, a najwięcej czasu w Teplicach, gdzie udało nam się zająć trzecie miejsce w lidze i awansować do europejskich pucharów. Po sześciu latach uznałem, że czas na zmianę i przeszedłem do Czeskich Budziejowic. Największym moim osiągnięciem były wspomniane występy w pucharach, a także powołanie do czeskiej reprezentacji, choć ostatecznie nie dane mi było w niej zagrać. Wydaje mi się, że moje największe atuty to dobra technika i przegląd w grze. Trzy tygodnie temu po raz pierwszy usłyszałem od swojego menedżera, że klub z Gdyni chce mnie sprowadzić. Długo się nad tym nie zastanawiałem, bo zobaczyłem w internecie dużo informacji o tym klubie, piękny stadion, piękne miasto i pomimo kilku innych ofert z Czech, zdecydowałem się wyjechać z kraju i pomóc Arce.

 

http://arka.gdynia.pl/images/galeria_zdjecie/big/DSC_3490_kopia_11fad7064c303e6b3efdc00eaf24dad7.jpg


Szkoleniowiec Arki nie ukrywał, że w swoim nowym podopiecznym upatruje szansę na lidera zespołu.


- Petr ma predyspozycje, aby stać się liderem tej drużyny. Może to jednak trochę potrwać, bo on nigdy nie grał poza Czechami i to może być z początku pewien problem. Wydaje mi się, że nie będzie żadnego formalnego problemu, aby już w sobotę Benat zadebiutował, ale z drugiej strony trzeba pamiętać, że uczestniczył dopiero od dwóch dni z nami trenuje i nie wiem, czy zdecyduję się na wystawienie go już w tym sobotnim meczu.


Nie mogło zabraknąć pytania o komentarz do zamkniętego właśnie okienka transferowego i faktu, że nie udało się ostatecznie sprowadzić do Arki nowego napastnika.


- Napastnika będę szukał dalej. Problem polega na tym, że my dysponujemy zawodnikami o podobnych cechach, a jedynie Ivanovski na ich tle się wyróżnia, lecz właśnie jego w sobotę zabraknie. Myślałem, że tym nowym szybkim napastnikiem będzie Maycon, bo on myślę dobrze by do naszego zespołu pasował. Stało się inaczej, nie mam pojęcia, dlaczego Maycon w ostatniej zrezygnował z gry u nas, ale to już jest jego sprawa.

Wiadomo, każdy trener chciałby mieć jak najlepszych zawodników u siebie. Nie jest tajemnicą, że kilku piłkarzy, których ja chciałem mieć u siebie, przeszło do innych drużyn. Poza tym, większość tych napastników, których mogłem w Gdyni mieć, są bardzo podobni do tych, których już mam. To jest już jednak przeszłość i nie ma co gdybać, okienko jest zamknięte. Miejmy zaufanie do tych, którzy tu już są, zrobimy wszystko, aby to oni grali tak, jak sobie tego wszyscy życzymy. Wciąż pozostaje możliwość sprowadzenia zawodnika bez kontraktu i takiego nadal będę szukał.

 

http://arka.gdynia.pl/images/galeria_zdjecie/big/DSC_3487_kopia_0e7a7d708a4a0d3657c9da54c8117375.jpg


Kto zatem zagra w ataku Arki w sobotę?


- Praktycznie co tydzień mam jakiś problem, bo wypada mi ważny zawodnik. Muszę go jakoś rozwiązać, mam na to jeszcze dwie noce, a nocą najlepiej się rozmyśla. To nie jest zresztą tylko pytanie o napastnika, ale także o młodzieżowca. Szczerze mówiąc, nie mogę się doczekać takiego czwartku, gdy usiądę przed Wami i nie będę miał już tego rodzaju problemów. Ivanovskiego na pewno nie zastąpi Aleksandrowicz, który jest podobnym typem zawodnika do tych, których już mam i myślę, że dziś zakończymy jego testy w Gdyni.


Czy Mazurkiewicz i Radzewicz będą gotowi do gry?


- Po tej kontuzji, która się przytrafiła Sławkowi, myślę, że potrzebuje on kilka dni spokojnego treningu. Wcześniej wydaje mi się było błędem stawiać na niego zaraz po powrocie do zajęć i stąd te ciągłe problemy ze zdrowiem. Marcin z kolei powinien już być do mojej dyspozycji.


Kto stanie w bramce Arki? Szromnik, który cały tydzień trenował poza Gdynią?


- Szromnik pozostawał w treningu i wczoraj zagrał jedną połówkę. Juszczyk z drugiej strony przyszedł do Gdyni w roli pierwszego bramkarza i musiał zrozumieć, że sytuacja, w której się znaleźliśmy zmusiła mnie do takiej roszady. Nie zmienia to faktu, że wciąż jest bramkarzem numer jeden w zespole.

 

http://arka.gdynia.pl/images/galeria_zdjecie/big/DSC_3501_kopia_d1f0554fbc1634fbf008319ca01627fd.jpg


Dziennikarze wrócili do tematu ostatniego meczu i zapytali, skąd się bierze nierówna forma piłkarzy Arki i jak duży wpływ na ich grę miała pogoda w Grudziądzu.


- Nie mogę powiedzieć, żeby to była jedyna przyczyna. Też nad tym rozmyślam, ale trudno mi to wyjaśnić. Nie było też tak, że zagraliśmy jakoś bardzo źle w Grudziądzu. Oczywiście część piłkarzy zagrała słabiej niż z Elblągiem, ale generalnie dyspozycja całej drużyny została została w dużym stopniu podtrzymana. Nie będę po każdym meczu indywidualnie wytykał każdemu piłkarzowi jego słabszą grę, bo to jest sport kolektywny i cała jedenastka musi walczyć o jak najlepszy wynik. Gra na czas w końcówce nie wynikała z moich instrukcji, bo ja chciałem ten mecz wygrać, ale tych sił w końcowym fragmencie wyraźnie zabrakło.


Padło pytanie także o formę Piotra Kuklisa i tego, czym się wyróżnia na tle swoich potencjalnych zmienników, że mimo krytyki, wciąż wychodzi w pierwszym składzie.


- Żeby odpowiedzieć na to pytanie, najpierw musiałbym wiedzieć, kto mógłby go zastąpić. Po tym, jak został jeden raz odstawiony z osiemnastki, Kuklis dużo zrozumiał, gra lepiej i się wywiązuje ze swoich zadań, które mu powierzam. Teraz dojdzie mu konkurencja w postaci Benata i myślę, że to dodatkowo wpłynie mobilizująco na Piotrka.


Co się dzieje z Kubą Kowalskim? Dlaczego po swoich pierwszych występach już go nie oglądamy na boisku?


- Wydaje mi się, że Kuba odczuł treningi, które tu w Gdyni zastał. Miał też przerwę w treningach, po których wyraźnie siadł, ale ostatnio jest z nim coraz lepiej i myślę, także po rozmowach z nim, że wkrótce wróci do dyspozycji z początku sezonu i na boisko. Tak często bywa, że zawodnik, który przychodzi z niższej ligi, dostaje pewnej zadyszki i potrzeba czasu, aby do tego przywyknął.


Przed nami mecz z Ruchem Radzionków, który trener Nemec już zna z poprzedniego sezonu, więc nie było przeszkód, aby Czech scharakteryzował naszego najbliższego rywala.


- To ciekawa drużyna, bo w pierwszym składzie gra tam aż czterech młodzieżowców. To są naprawdę obiecujący zawodnicy, z przyszłością, więc jestem pewien, że jak w każdym meczu, tak i teraz, nie czeka nas łatwe spotkanie. Nie będzie żadnych specjalnych zadań pod Piotra Rockiego, choć oczywiście trzeba na niego uważać. Jest tam kilku bardziej niebezpiecznych piłkarzy, jak chociażby Giel czy bliźniacy Makowie.


http://arka.gdynia.pl/images/galeria_zdjecie/big/DSC_3539_kopia_b743a8ee1856e396017d9d996ad7e969.jpg

 

Dziennikarze przypomnieli Nemcowi jego słowa o tym, że o ocenę jego zespołu będzie można się pokusić po 8-9 kolejkach.


- Jeśli spojrzycie na ten zespół z mojego punktu widzenia, to dostrzeżecie to, że ten zespół już się zgrywa, że gra coraz lepiej, że komunikacja między zawodnikami jest coraz lepsza, że atmosfera w szatni jest coraz lepsza. Oczywiście szkoda tych sytuacji zmarnowanych w meczach, bo to co zmarnował Ivanovski, to trzeba strzelić i ja miałbym dzisiaj cztery punkty więcej i siedziałbym z Państwem w zupełnie innych nastrojach.


Czy zamknięte okno transferowe może wpłynąć korzystnie także na Mirko Ivanovskiego i teraz skupi się już zupełnie na Arce?


- Mam nadzieję, że tak właśnie będzie, ale sami wiecie, że Mirko ma swój świat i różnie z nim może być (śmiech).


http://arka.gdynia.pl/images/galeria_zdjecie/big/DSC_3535_kopia_7fdebc4c62e22e4335ff811b3c084ef0.jpg

 

Nie zapomniano również zapytać trenera o Puchar Polski, o który rywalizację arkowcy zainaugurują już we wrześniu. Jak Petr Nemec podchodzi do tych rozgrywek, czy traktuje to jako okazję do ogrywania zawodników, którzy nie łapią się na mecze ligowe?


- Terminarz mamy bardzo napięty, a po to mam szeroką kadrę, żeby tych zawodników zmieniać. To, że z kadry 26 zawodników ja wybieram jedenastu, nie oznacza, że ta reszta nie ma prawa grać. Nie wiem skąd taki pogląd, że zmiany w składzie na mecz pucharowy oznaczają od razu jego odpuszczanie. Ja nigdy nie odpuszczałem żadnego meczu, a odpadnięcie w zeszłym roku z Jagiellonią to nie był żaden wstyd. Puchar to okazja na grę z atrakcyjnymi rywalami, a my będziemy na pewno chcieli zajść jak najdalej w tych rozgrywkach. Jeśli nie uda nam się daleko zajść, to z pewnością nie dlatego, że ktoś tu chce zrezygnować z walki o puchar.


Na koniec powrócono jeszcze do pytań do Petra Benata i jego oceny zespołu, który zastał.


- Odbyłem tylko dwa treningi i trudno na tej podstawie coś oceniać. Wiem tylko, że ten zespół na pewno potrzebuje czasu, żeby dobrze się na boisku rozumieć, a kiedy to nastąpi, z pewnością będzie walczyć o jak najwyższe miejsce i powrót do Ekstraklasy.

 

Notował: Arkadiusz Skubek








Poprzedni Następny

Mapa Strony