TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Kuchnia Wikinga
statystyki
chignahuapan

Aktualności

03.03.2011

Pytania do Skeli zdominowały konferencję prasową

Czwartkową konferencję przed meczem z Lechem Poznań zdominowały pytania do Ervina Skeli, ostatniego piłkarza, który zasilił Arkę w zamkniętym w poniedziałek okienku transferowym. Zanim jednak Albańczyk doszedł do głosu, on oraz inny zakontraktowany w ostatnim tygodniu nowy Arkowiec, czyli Mateusz Siebert, zaprezentowali koszulki, w których będą występować. Skela wybrał numer „15”, natomiast Siebert powrócił do „17”.

 

http://arka.gdynia.pl/images/galeria_zdjecie/big/_LAW5603_f97604099d1801e65615db46631cb250.jpg

http://arka.gdynia.pl/images/galeria_zdjecie/big/_LAW5614_f281b25f882ad72222f7ccdf0231f5fa.jpg

 

Jako pierwszy głos zabrał trener Pasieka, który tradycyjnie przybliżył aktualną sytuację w zespole oraz odniósł się do formy Lecha Poznań, sobotniego rywala żółto-niebieskich.

- Cieszę się bardzo, że powoli dochodzą do zespołu piłkarze wcześniej kontuzjowani: Labukas, Wilczyński, Siemaszko i oczywiście doszedł do nas także Skela. Mam nadzieję, że nie pojawią się żadne przykre niespodzianki i do soboty uda się załatwić wszystkie formalności związane zatwierdzeniem go do gry. W sobotę spodziewamy się przeciwnika, który przede wszystkim będzie grał bardzo zespołowo, a poza tym znamy siłę piłkarzy Lecha: Kriwca, Rudnevsa. Najważniejsze jednak, żeby to Arka unikała prostych błędów, tak jak to się nam przytrafiło w końcówce meczu z Wisłą. Oczekuję od swoich piłkarzy, aby zagrali na 100%, z pełnym zaangażowaniem od pierwszej do ostatniej minuty. Chcemy zagrać, jak zwykle z Lechem, dobry mecz, ale ma on być nie tylko ładny, ale przede wszystkim musi dać nam punkty.

 

http://arka.gdynia.pl/images/galeria_zdjecie/big/_LAW5625_c734230e860b0b18807663505e4a0748.jpg

 

W pierwszym pytaniu dziennikarzy, trener naszego zespołu został poproszony o przyblliżenie swoich wcześniejszych kontaktów z Ervinem Skelą.

- Z Ervinem spotkałem się w Waldhof Mannheim. Ja wtedy byłem tam kapitanem, a Skela dopiero do zespołu dołączał, ale on gra do dzisiaj, czego mu szczerze zazdroszczę. Niemniej już wtedy dał drużynie jakość, która szybko zaowocowała przenosinami do Eintrachtu Frankfurt i na taką jakość liczę teraz w Arce.

 

Sam Albańczyk podzielił się z prasą swoimi pierwszymi wrażeniami z pobytu w Gdyni.

- Po długich, ale szczerych rozmowach z trenerem Pasieką i dyrektorem Czyżniewskim uznałem, że warto tu przyjść i związać się z Arką. Ja znam trenera, on zna mnie, więc wiemy, czego się po sobie spodziewać. Ja sam jestem zdania, że kluby takie jak Arka, które nie są faworytami rozgrywek w swoim kraju, mogą naprawdę bardzo dużo osiągnąć, pod warunkiem że wszyscy w klubie: piłkarze, trenerzy, działacze, a nawet pani Janeczka, będą wspólnie pracować w jednym kierunku, tworzyć jedną, dobrze zgraną grupę. W Gdyni spotkałem fajnych ludzi, widzę fajne otoczenie, doskonały, piękny stadion i dlatego bardzo się cieszę, że tu trafiłem.

http://arka.gdynia.pl/images/galeria_zdjecie/big/_LAW5632_3fceb8efbba45c062e825174f773c4ba.jpg

 

Nie mogło oczywiście zabraknąć pytania o aktualną formę Ervina i jego roli, którą będzie pełnił w zespole.

- Szybko nadrabiam zaległości, nawet dziś przed tą konferencją odbyłem dodatkowy indywidualny trening, aby jak najszybciej powrócić do pełnej dyspozycji. Ostatni mecz, w którym zagrałem, to było spotkanie mojej reprezentacji, w którym przegraliśmy z Białorusią 0:2 (12 października 2010r., a jedną z bramek zdobył piłkarz Lecha, Siergiej Kriwiec – przyp. Red.), a ostatnio trenowałem w jednym z klubów niemieckich. Przerwa, która nastąpiła, pozwoliła mi jednak na nabranie dystansu do pewnych spraw, spojrzeć na nie z boku i ten czas uważam za bardzo pozytywny etap w mojej karierze. Teraz czuję już prawdziwy głód piłki i nie mogę się doczekać, gdy powrócę do swojej normalnej formy. Przez całą swoją karierę, grałem zawsze na równym ustabillizowanym poziomie i jestem przekonany, że już za kilka dni znów go osiągnę. Gdy to nastąpi, wspólnie z trenerem zastanowimy się, jaką pozycję zajmę na boisku i jakie zadania zostaną mi powierzone.

Albańczyk przyznał też, co w tej chwili motywuje go do ciągłej pracy, bo jako piłkarz z pewnością może się czuć już spełniony.

- Pragnienie gry w piłkę, atmosfera w szatni, wspólne żarty z kolegami z drużyny no i przede wszystkim to niezapomniane uczucie, gdy zdobywa się bramkę, a cały stadion go oklaskuje – trudno o lepszą motywację! Gdy kiedyś zakończę swoją zawodową karierę, to z futbolem nie planuję się rozstać, bo to całe moje życie. Moja rodzina mieszka w Niemczech i pewnie tam pozostanę i będę szukał swojego nowego miejsca w futbolu.

http://arka.gdynia.pl/images/galeria_zdjecie/big/_LAW5645_a4da589536fcb622e3645f1aa23fc34d.jpg

 

Jedna z osób na sali zapytała, czy Skela już wie, jaki jest najważniejszy mecz dla Arki w rundzie wiosennej.

- Domyślam się, że chodzi o derby. Zdaję sobie sprawę, że tutaj jest podobnie jak na całym świecie i to właśnie rywalizacja w derbach dla kibiców jest najważniejsza.

http://arka.gdynia.pl/images/galeria_zdjecie/big/_LAW5655_3a71fa423c8abcad34ac2d9bc7f5fb4a.jpg

 

Na sam koniec czwartkowej konferencji do głosu doszedł także Mateusz Siebert, który przed tygodniem po raz drugi związał się kontraktem z Arką. Uwaga dziennikarzy skupiona była oczywiście na jego aktualnym stanie zdrowia i przybliżonym terminie jego powrotu do gry.

- Niedawno rozpocząłem intensywną rehabilitację i mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu może będę mógł chociaż zacząć truchtać. O wszystkim jednak decydować będzie lekarz i reakcja mojego kolana na proces leczenia. Ja sam już nie mogę się doczekać, kiedy wreszcie wybiegnę na murawę tego nowego stadionu i kiedy będę mógł pomóc Arce w utrzymaniu się w lidze.

 

http://arka.gdynia.pl/images/galeria_zdjecie/big/_LAW5666_6f8432a267622c961ea97df970e66e77.jpg

 

Dzisiejsza konfrenecja prasowa, osłodzona dodatkowo przez organizatorów przepysznymi pączkami, miała swojego głównego bohatera w osobie Ervina Skeli. Żadna inna postać aniżeli Albańczyk, a także trener Pasieka, który pomogał w porozumiewaniu się ze Skelą w języku niemieckim, po raz pierwszy od dawna nie skłoniła przedstawicieli mediów do zadawania tak wielu pytań To jednoznacznie pokazuje, z jakim szacunkiem podchodzi się w Trójmieście do dotychczasowych osiągnięć tego piłkarza, ale również jak duże oczekiwania wiązane są z jego osobą. Miejmy nadzieję, że Skela nikogo nie zawiedzie i będzie główną postacią Arki również na boisku!

 

Arkadiusz Skubek








Poprzedni Następny

Mapa Strony

|