TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

chignahuapan

Aktualności

img

22.02.2011

Trochę taktyki i szczypiorniaka. Jutro trening zamknięty.

 

We wtorek Arkowcy zebrali się już w nowej szatni, umiejscowionej w zabudowaniach stadionu przy Olimpijskiej 5. Wczoraj cały zespół czynnie brał udział w przeprowadzce do przestronnych wnętrz, ale dziś trzeba było już powrócić do treningu, bo w piątek pierwszy bój o punkty.

 

Zespół rozpoczął zajęcia od ćwiczeń w hali. Trener Witt zorganizował jak zwykle rozgrzewkę oraz serię ćwiczeń wzmacniających. Wśród uczestniczących w zajęciach piłkarzy odnotowaliśmy m.in. Marciano Brumę, który nie opuścił zespołu, nawet gdy ten przeniósł się na sztuczną murawę Narodowego Stadionu Rugby. Nie można tego jeszcze niestety powiedzieć o Wojtku Wilczyńskim, który swój udział w treningu zakończył na gimnastyce w hali GOSiR. Nieobecni byli natomiast Tadas Labukas (infekcja zatok) i Denis Glavina (naciągnięty mięsień), oraz inni kontuzjowani zawodnicy Arki: Marcin Budziński, Rafał Siemaszko, Mirko Ivanovski, Piotr Robakowski.

 

Z trenerem Jarosławem Krupskim wciąż ćwiczyło dwóch bramkarzy. Różnica z poprzednim tygodniem polega jednak na tym, że kompanem Marcelo Moretto był Hieronim Zoch, a nie Michał Szromnik, który aktualnie uczestniczy w zabiegach po urazie ścięgna Achillesa.

 

Po przejściu na boisko, w ramach rozgrzewki szkoleniowcy przygotowali swoim podopiecznym elementy gry w piłkę… ręczną. Można zażartować, że Arkowcy pozostają w nieustannym kontakcie z innymi dyscyplinami, bo przypomnijmy, że przed kilkoma dniami część treningu poświęcili na grę w koszykówkę. Później kilkanaście minut spędzili na grze w kolory, czyli ćwiczenie doskonalące zmysł orientacji i refleks, po czym Dariusz Pasieka przystąpił do ćwiczeń o charakterze taktycznym, co nie pozostawia wątpliwości, że wkroczyliśmy do meczowego cyklu treningowego.

 

Wbrew zapowiedziom prasy, w treningu nie wziął jeszcze udziału Mateusz Bartczak, ale pomocnik ostatnio grający w Zagłębiu Lubin pojawił się dziś w klubie na negocjacjach. Czekamy na finał tych rozmów. Jutro drugi oficjalny trening na nowym stadionie, ale decyzją trenera Dariusza Pasieki  ma mieć charakter zamknięty, co specjalnie jednak nie dziwi w kontekście zbliżającego się meczu z Wisłą Kraków (piątek, godz. 20.00).

 

Arkadiusz Skubek 


 








Poprzedni Następny

Mapa Strony