TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
statystyki
chignahuapan
Arka-Facebook Arka-Instagram Arka-Twitter Arka-YouTube Arka-TV Bilety Liga typera Stowarzyszenie Inicjatywa Arka
gdyniasport

Aktualności

img

12.01.2011

Wnikliwe obserwacje testowanych graczy. Praca nad siłą i wytrzymałością.

Kolejny dzień przygotowań przed wyjazdem na pierwsze wyczekiwane już pomału przez piłkarzy ze względu na panującą w Polsce aurę zgrupowanie w Hiszpanii, upłynął pod znakiem pewnej powtarzalności jaką przynoszą zajęcia w tym najmniej ulubionym dla piłkarzy okresie.

Do południa na hali GOSiR odbyły się 45 minutowe zajęcia poświęcone kształtowaniu sprawności ogólnej oraz ćwiczenia stabilizacyjne na matach i poduszkach sensomotorycznych. Taka poduszka pozwala m.in. na wykonywanie treningu koordynacji, szybkości reakcji. Sprawdza się również przy ćwiczeniach wzmacniających mięśnie.

Następnie podobnie jak we wcześniejszych dniach piłkarze i sztab trenerski udali się na Narodowy Stadion Rugby, gdzie zaliczyli tzw. "bieg ciągły" w tempie tlenowym. Tą część zajęć odpuścił jedynie Filip Burkhardt.

Na tym etapie jest to dla piłkarzy bardzo żmudna i nieprzyjemna dla nich praca. Przywiązujemy jednak dużą wagę do tych zajęć i monitorujemy ich aby np. utrzymywali swoje tempo. Wszystko na specjalnym programie analizuje Wojtek Ignatiuk. Na hali staramy się "urozmaicać" zajęcia. Cel jest aktualnie jeden: siła i wytrzymałość. - skomentował przebieg tego etapu przygotowań trener Grzegorz Witt.

Po południu piłkarze zaliczyli typowo piłkarski trening. Po rozgrzewce z piłkami, doskonaleniu podań i przyjęcia odbyła się najpierw gierka wprowadzająca na 1 kontakt, a potem gra 11na11 na skróconym polu gry.

Także tej części treningu tylko z okna szatni stadionu rugby przyglądał się Filip Burkhardt.



Na tą chwilę dla dobra szybkiego mojego dojścia do pełnego udziału w treningach ustaliliśmy z trenerem, że na razie mój udział w grach na boisku rugby jest wykluczony. Nastawiam się, że nastąpi to w Hiszpanii. Na razie uzupełniam zajęcia na hali, pracą na siłowni. Żałuję jednak, że ominie mnie wyjazd do rodzinnego Poznania na Remes Cup - podsumował swoją sytuacje Filip.

O tym, że także w tym okresie przygotowań trzeba uważać przekonał się niestety podczas gry Ante Rozic, który wskutek interwencji i wślizgu ucierpiał i musiał opuścić trening przy pomocy Marka Gaduły. Uraz okołokolanowy w postaci krwiaka Ante będzie w nocy łagodził za pomocą lodu, a jutro odbędzie dalsze konsultacje i badania.



Grze zawodników przyglądali się z trybun Przewodniczący Rady Nadzorczej Witold Nowak i szef skautingu Czesław Boguszewicz.



W szczególny sposób oczywiście podobnie jak trener Dariusz Pasieka obserwowali i oceniali testowanych Sarvasa i Kruysa,



a dyrektor sportowy Andrzej Czyżniewski nawet podczas zajęć odbywał ożywione rozmowy telefoniczne.



tr







Poprzedni Następny

Mapa Strony