TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
statystyki
chignahuapan
Arka-Facebook Arka-Instagram Arka-Twitter Arka-YouTube Stowarzyszenie Inicjatywa Arka
gdyniasport

Aktualności

img

29.11.2020

Piłkarze po meczu w Łodzi

Po meczu wypowiedzi dla mediów udzielili napastnicy obu drużyn. Zarówno Wolsztyński, jak i Robak zgodnie stwierdzili, że pierwsza połowa toczyła się pod dyktando gospodarzy, ale w drugiej losy meczy mogły się potoczyć inaczej. O wyniku zadecydowały dwa stałe fragmenty gry, po których Widzew zdobył bramki, w tym jedna była autorstwa Marcina Robaka.

 

Rafał Wolsztyński (Arka):

 

- Jesteśmy na siebie źli za pierwszą połowę, bo nie wyglądało to tak, jak powinno. Słaba to była połowa, a mimo to miałem sytuację i szkoda, że jej nie wykorzystałem...Widzew miał natomiast sporo swoich sytuacji w tej części.

 

Fajnie weszliśmy w drugą połowę, szybko strzeliliśmy bramkę i z boiska to wyglądało, że przeciągniemy to na swoją korzyść. Niestety potem po stałym fragmencie głupio straciliśmy bramkę, a często tak się dzieje, że jak tracisz takie bramki, to punktów nie wywozisz i dziś tak się stało.

 

Plan na ten mecz był prosty – wygrać. Po dwóch wygranych spotkaniach dziś też chcieliśmy wygrać, bo byliśmy na fali wznoszącej, ale się nie udało. Analizowaliśmy Widzew, wiedzieliśmy gdzie są ich mocniejsze strony i zdawaliśmy sobie sprawę, że musimy wolicjonalnie ten mecz pociągnąć na tym samym poziomie co Widzew. Wiedzieliśmy, że Widzew swoja grę w dużym stopniu opiera na agresywnym odbiorze piłki, na cechach wolicjonalnych, a mniej na piłkarskich. Na końcu i tak wszystko weryfikuje boisko i dyspozycja dnia. Dzisiaj Widzew okazał się lepszy.

 

Widzew zaskoczył mnie dzisiaj prostotą w graniu. Zawodnicy nie kombinowali za dużo, widać było że potrzebują punktów i posyłali po prostu piłki do przodu, a tam co się wydarzy, to się wydarzy. My próbowaliśmy grać tak, jak chcemy, czyli konstruować ataki od tyłu, cierpliwie budować akcje ofensywne. Strzeliliśmy fajną bramkę po akcji z gry, ale Widzew dwa gole po dwóch stałych fragmentach.

 

Miło wspominam swój czas w Łodzi, przeżyłem tu super okres i piękne chwile. Zawsze będę go dobrze wspominał, ale życie toczy się dalej. Piłka jest taką grą, że raz grasz tu, raz gdzieś indziej. Teraz jestem w Arce i chcę byśmy jak najszybciej nasz cel osiągnęli i skupiam się na tym, by to w Gdyni osiągnąć.

 

 

Marcin Robak (Widzew):

 

- Moim zdaniem byliśmy lepszą drużyną w tym spotkaniu. Mieliśmy bardzo dużą przewagę w pierwszej połowie, mnóstwo okazji bramkowych i mogliśmy więcej goli zdobyć i szybko ten mecz zamknąć. Strzeliliśmy tylko jedną bramkę i w drugiej połowie było trochę nerwowości, bo wejście w tą połowę zakończyło się bramką dla Arki. Wtedy Arka poczuła, że może coś tutaj ugrać, ale fajnie, że udało się zdobyć drugą bramkę, która dała nam trzy punkty.

 

Cieszę się, że w dniu moich urodzin zdobyliśmy trzy punkty tutaj na stadionie Widzewa. Dziękuję wszystkim kibicom, bo dostałem mnóstwo wiadomości przed meczem, ale nikomu nie odpisywałem, bo chciałem się skupić na dzisiejszym spotkaniu, ale fajny prezent dla mnie, że udało się zdobyć dziś trzy punkty i uczcić to bramką.

 

W tym ustawieniu, w którym dzisiaj zagraliśmy, chodziło trenerowi o wprowadzenie jeszcze większej siły do przodu i dlatego zagraliśmy na dwóch napastników. Cieszy to przede wszystkim, że kreowaliśmy sytuacje bramkowe i nie tylko ja, ale też koledzy mieli swoje sytuacje bramkowe. Cieszę się z gry ofensywnej, ale wiadomo, że zdarzały się nam błędy, które wynikały z tej gry do przodu. Dzięki temu Arka miała swoje okazje, Rafał Wolsztyński miał sytuację na 1:0 i różnie mogło być. Dlatego my musimy unikać błędów i szukać swoich sytuacji zwłaszcza tu, na stadionie w Łodzi.

 

My skupialiśmy się przede wszystkim na sobie. Chcieliśmy dobrze wejść w mecz, wysoko przeciwnika zaatakować, a wiedzieliśmy, że swoje sytuacje będziemy mieć, bo zawsze tu mamy tych sytuacji o wiele więcej niż poza Łodzią. Dlatego skupiliśmy się na tym, żeby grać agresywnie, żeby od początku pokazać, że to my jesteśmy drużyną, która chce zdobyć trzy punkty.

 

W kolejnych meczach musi być u nas powtarzalność, a nie tak jak do tej pory, że jeden mecz dobry, drugi słaby, a wiadomo, że mecze wyjazdowe nie zawsze w naszym wykonaniu są dobre. Dlatego musimy udowadniać w kolejnych meczach, że jesteśmy w dobrej formie, bo jeśli potrafimy zgrać dobre spotkanie u siebie, to czemu nie możemy zagrać dobrze na wyjeździe? Musimy próbować grać tak, jak gramy tutaj u nas i pokazać się z jak najlepszej strony w czwartkowym meczu w Tychach.

 

 

notował: Arkadiusz Skubek








Poprzedni Następny

Mapa Strony