TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Arka-Facebook Arka-Instagram Arka-Twitter Arka-YouTube Arka-TV Bilety Liga typera Stowarzyszenie Inicjatywa Arka
LV Bet
Gdynia Sport Wirtualna wycieczka

Aktualności

30.07.2017

Piłkarze po meczu: Każda zdobycz jest cenna!

Arkowcy uważają, że remis trzeba cenić. Każda zdobycz punktów jest ważna przed podziałem na grupy. 

 

Mateusz Piątkowski (Wisła):

 

- Wiedzieliśmy, że Arka gra ostatnio u siebie bardzo dobrze. Nie tylko w lidze, ale też w pucharach, co pokazał ostatni mecz. Dlatego uważam, że możemy czuć satysfakcję z tego 1 punktu. Chociaż z drugiej strony, po szybko strzelonej bramce liczyłem, że ten mecz może się ułożyć dla nas jeszcze bardziej korzystnie.


Byliśmy mocno cofnięci, momentami niemal pod własne pole karne. Arka miała dużo stałych fragmentów, a przy nich ja czy Kamil Biliński także mieliśmy swoje zadania i musieliśmy się cofać. Później ciężko nam było płynnie przechodzić do akcji ofensywnych, bo Arka bardzo fajnie rozgrywała piłkę.

 

Adam Danch (Arka): 

  

- Debiut przed własną publicznością byłby pozytywny, gdybyśmy wygrali. Z drugiej strony padł remis, więc też tragedii nie było. Szkoda, bo kilka sytuacji mieliśmy, a bramkę straciliśmy po stałym fragmencie, jakim był wyrzut z autu. W przyszłości musimy się wystrzegać takich błędów. Dziś to był dla nas bardzo ciężki mecz, a Wisła to zespół bardzo groźny z kontrataku, zresztą w ataku pozycyjnym też była bardzo groźna.

 

Teraz czekamy na mecz w Lidze Europy, potem mecz z Koroną. Punkt to punkt, ale to już za nami. Gramy dalej, patrzymy co przed nami i szukamy kolejnych punktów w następnych meczach. 

 

Damian Zbozień (Arka): 

 

Z przebiegu gry ten wynik nas nie zadowala. Myślę, że byliśmy stroną przeważającą. Byliśmy bliżej zwycięstwa i bardziej do niego dążyliśmy, bo przeciwnik był zadowolony z tego remisu. Musimy szanować ten remis. Nie ma już podziału punktów, więc każda zdobycz jest cenna. Teraz przed nami kolejne ważne spotkanie w czwartek.

Rywalizacja o miejsce w składzie jest wyrównana. Potrzebujemy świeżych sił przy walce na dwóch frontach. Byłem przygotowany do występu i jestem też gotowy na występ w czwartek. Jest to dla nas nowa sytuacja. Gramy bardzo często i trener stara się rotować składem. Wiadomo, że liga jest najważniejsza, a puchar jest miłym dodatkiem. Obyśmy w nim zaszli jak najdalej.

Nie obawialiśmy się zmęczenia po meczu czwartkowym. Obawiałem się tylko o pogodę. Rzadko mieliśmy okazję trenować w takiej temperaturze, bo cały okres przygotowawczy było tutaj nad morzem mega przyjemnie. Wszyscy jednak wytrzymali, co oznacza, że jesteśmy dobrze przygotowani do sezonu.

Przyjęło się mówić, że gra w pucharach jest "pocałunkiem śmierci" dla klubów. Trener nas jednak motywuje, żeby pokazać, że tak nie będzie. Nie zasłaniamy się tym, tylko cieszymy się z możliwości gry w pucharach. Trener przelewa na nas tę pasję. Myślę, że to widać, bo harujemy na boisku. A gdy walczymy „na maksa”, to jesteśmy groźni dla każdego.

Nowi zawodnicy potrzebują czasu, by się wkomponować w drużynę. My też na boisku sobie podpowiadamy. Trener Ojrzyński przykłada dużą wagę do taktyki i myślę, że nowi koledzy np. Siergiej Kriwiec czy Michał Żebrakowski szybko staną się mocnymi punktami Arki.

Zdawaliśmy sobie sprawę, że Wisła ma mocne skrzydła. Merebaszwili czy Reca są bardzo szybkimi zawodnikami, ale dzisiaj tego nie pokazali. Jako obrońcy dobrze wywiązaliśmy się ze swoich zadań. Do każdego przeciwnika trzeba podchodzić z szacunkiem. To jest ekstraklasa i do każdego przeciwnika trzeba podejść z szacunkiem. 

 

 








Poprzedni Następny

Mapa Strony