TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Kuchnia Wikinga
statystyki
chignahuapan

Aktualności

img

16.02.2013

Dawid Kubowicz: Stałem się "niewolnikiem wszechstronności".

Dawid Kubowicz jest jednym z czterech zawodników, którzy w zimowym okienku transferowym zasilili nasz zespół. Z nowym obrońcą Arki rozmawialiśmy przed wyjazdem na sparing z Elaną Toruń. Z wywiadu dowiedzieć się można jak Dawid ocenia kluby w których grał do tej pory, a także o jego ciekawej pasji i nadziejach związanych z grą w Arce.

Uczestniczyłeś w testach, po których otrzymałeś pozytywne oceny. Potem była chwila niepewności i ostatecznie jednak znalazłeś się w Gdyni. Jesteś więc chyba zadowolony?

 

Najważniejsze , że zakończyło się dla mnie pozytywnie. Dla mnie jest to znaczący progres. Ostatnie pół roku spędziłem w  drugoligowym Górniku Wałbrzych.  Arka Gdynia to jednak marka, klub z rzeszą oddanych kibiców. Czy przychodziłbym z drugoligowego klubu czy nawet pierwszoligowego to przyjście do Arki zawsze będzie awansem sportowym.

 

W tym momencie możemy nawiązać do Twojego czasu spędzonego w Termalice czy Flocie Świnoujście. Mógłbyś  porównać te dwa klubu pod względem zaplecza, organizacji i kibiców?

 

W Niecieczy jest troszkę mniej kibiców. Wynika to ze specyfikacji klubu; jest wyjątkowa. Kibice dojeżdżają z okolicznych miasteczek takich jak Żabno, Tarnów, aby zobaczyć piłkę nożną na wyższym poziomie niż mieli okazję dotychczas oglądać. We Flocie zaś jest „hermetyczne środowisko”, drużynę dopingują głównie mieszkańcy Świnoujścia. Jeśli chodzi o bazę treningową to myślę, że możemy traktować te dwa kluby na równi,  chociaż w Niecieczy wybudowali dwa nowe boiska treningowe.

 

Zapytałem o to także dlatego, że w tym sezonie kluby te są wysoko w tabeli. Uważasz, że mają szansę awansować, obronić swoje pozycje?

 

Gdy obserwujemy kadrowo Flotę, możemy śmiało stwierdzić, że się nieźle zbroi. Ciężko więc przypuszczać aby odpuścili walkę o awans do Ekstraklasy, bo wszystko wskazuje na to, że będą o ten cel walczyć. Mają olbrzymią szansę, ponieważ są skuteczni, mają przewagę punktów i  moim zdaniem to główny kandydat do awansu. Nieciecza z kolei ma zgraną drużynę, dobrego trenera i dobrze prosperującego sponsora, co także przemawia na jej korzyść.

 

 http://arka.gdynia.pl/images/galeria_zdjecie/big/IMG_0392_kopia_d9e1472ea50360ff3b5b73fbaf3d653a.jpg

 

A jak wypada Arka Gdynia w porównaniu z Flotą i Niecieczą?

 

Różnica jest olbrzymia, Arka to klub z wielopokoleniową tradycją kibicowską. Nie tylko… to rzesza ludzi, którzy śledzą na bieżąco życie klubu.  Moją uwagę przykuło zainteresowanie piłką i samą Arką w Gdyni. Rzadko w Polsce spotyka się taką frekwencję na zwykłym meczu sparingowym. Powtórzę jeszcze raz, bo jest to warte podkreślenia… Naprawdę dużo ludzi interesuje się losami klubu, żywo komentują na portalach czy forach internetowych każde zdarzenie. W klubach takich jak Flota czy Termalica jest mniejsze zainteresowanie i nie ma takiej presji na wynik.

 

Prywatnie śledzisz oficjalną stronę klubu lub strony kibiców, fora dyskusyjne?

 

Na forach się nie udzielałem, na razie ograniczyłem się do odwiedzania strony oficjalnej i oficjalnej strony kibiców.

 

Wiesz już więc, że zarówno gra zespołu oraz Twoje występy  podlegać będą ocenie. Jesteś na to gotowy?

 

Oczywiście. Będę chciał pokazać, że zasługuję na grę. Twardo stąpam po ziemi, nie ma co ukrywać, do tej pory jakoś oszołamiająco moja przygoda nie wygląda. Prawdą jest, że w Termalice i Flocie grało mi się dobrze i miałem tam także mniejsze lub większe sukcesy osobiste. Liczę na to, że najbardziej sportowo zyskam jednak tutaj, w Arce.

 

Nie wspomniałeś o Wiśle Kraków, w której spędziłeś także sporo czasu. Nie był to dla Ciebie dobry okres?

 

Spędziłem tam większość czasu, od czasu juniora do czasu piłki seniorskiej. Jeśli miałbym porównywać kluby , w których byłem do Arki to na pewno te są organizacyjnie zbliżone.

 

Jak oceniasz szanse Arki w rundzie wiosennej? Wiemy, że aktualnie zespół jest w przebudowie, ale wiosna wyzwala u wszystkich zawsze nowe nadzieje...

 

Myślę, że jednak ci którzy interesują się losami klubu zdają sobie sprawę, że nie ma obecnie ciśnienia żeby „robić awans”, strata punktów jest spora.  Drużyna musi się zgrać. Być może w przyszłym sezonie zmienią się priorytety i będziemy walczyć o awans.

  

Brałeś udział w większości sparingów Arki w tym okresie przygotowawczym, jaka jest Twoja nominalna pozycja na boisku w Arce?

 

Grałem we wszystkich sparingach oprócz wyjazdu do Cetniewa na mecz z Polonią Warszawa. Moja nominalna pozycja to prawa obrona.  Ciężko w sumie wyrokować, bo pół roku w Górniku Wałbrzych czy wcześniej w Niecieczy byłem uniwersalnym zawodnikiem i grałem praktycznie na każdej pozycji oprócz bramki. Stałem się „niewolnikiem wszechstronności”. Zobaczymy jak wykorzystywać mnie będzie trener Sikora.

 

Do Arki trafiłeś właśnie przez kontakty z trenerem Pawłem Sikorą?

 

Też, aczkolwiek zainteresowanie moją osobą było już o wiele wcześniej. Ówczesny Dyrektor Arki – Andrzej Czyżniewski dzwonił do mnie gdy grałem w Niecieczy, więc sygnały z Arki były. Byłem związany z Niecieczą kontraktem i nic w mojej sprawie nie udało się zdziałać. Później trener Petr Nemec do mnie dzwonił gdy zaczynał pracę nad morzem. Trener Paweł Sikora zna mnie z Floty - dostałem zaproszenie na testy do Arki, trener zobaczył jak obecnie  wyglądam w grze i  jak widać w końcu jestem!

 

 

 

Nie miałeś jeszcze okazji grać na naszym pięknym obiekcie. Czekasz pewnie na mecz z Cracovią, gdzie możemy spodziewać się sporej liczby kibiców zarówno Arki jak i Cracovii. Serce mocniej zadrży?

 

Na pewno adrenalinka będzie. Jeśli na mecz przychodzi dużo kibiców, którzy Cię dopingują i mają względem Ciebie oczekiwania - ty chcesz temu sprostać. Grałem parę meczów z dużą publiką, jak byliśmy z Flotą w Szczecinie z okazji derby zachodniopomorskiego albo jak grałem z Wisłą w Pucharze Ekstraklasy. Na mecze potrafiło przyjść po 10 tyś. kibiców. Miejmy nadzieję, że na spotkaniu z Cracovią pojawi się podobna liczba kibiców.

 

Weszliście w etap przygotowań i szlifowania założeń taktycznych zespołu. Jak oceniasz treningi w Arce, czy różnią się od tych w innych klubach?

 

Myślę, że plan treningowy Arki określiłbym jako przemyślany. Wszystko jest poukładane, kontrolowane przez sporttestery, widać że to wszystko ma sens, idzie w dobrą stronę. Przede wszystkim jest plan, który powinniśmy zrealizować.  Trenujemy ciężko, bo na początku okresu po trzy razy w ciągu dnia, później dwa i powoli zaczynamy już schodzić z obciążeń. Kształtowanie składu dopiero przed nami, decyzje o tym kto będzie grał podejmie oczywiście trener Sikora.

 

Podpisując kontrakt dostałeś znak, że będziesz graczem podstawowej jedenastki?

 

Absolutnie nie miałem takiego poczucia. Zdaję sobie sprawę, że będę musiał miejsce w składzie sobie wywalczyć.  Moim konkurentem do gry na prawej obronie jest „Krajan”. Trener powiedział, że najbliższe sparingi pokażą na kogo postawi, więc jest o co walczyć.

 

Czy myślicie już powoli o inauguracji rundy rewanżowej?

 

Nie, na razie każdy koncentruje się na pracy, którą ma na bieżąco. Na temat ligi w tym okresie jeszcze nie rozmawiamy.  Na razie skupiamy się na ciężkiej pracy i walce o miejsce w składzie.

 

Zdarza Ci się strzelać bramki? Ostatnio byłeś blisko...

 

Raczej moja pozycja na boisku nie pozwala mi oddawać zbyt wielu strzałów, stałych fragmentów też nie wykonuję. Ze względu na mój wzrost wchodzę oczywiście na dośrodkowania. Jeśli strzelam bramkę to zazwyczaj w sposób niekonwencjonalny np. piętą. Oddawałem strzały z dalszych odległości, wyszedł mi jeden z 30 metrów.

 

Jakimi atutami powinna Arka straszyć rywali na wiosnę?

 

Każdy trener dobiera swoją taktykę i gra tak jakich ma zawodników. W Gdyni mamy rzeszę ofensywnych i młodych graczy którzy lubią pograć szybko i  technicznie. Tutaj drużyna jest usposobiona do gry ofensywnej, kombinacyjnej i to mi się podoba. Jeśli to będzie nam dobrze wychodziło będziemy zadowoleni, bo jest to po prostu milsze dla oka.  Kiedyś trener Nawałka śmiał się ze mnie i kolegów z Floty, że wyglądamy jak gladiatorzy, bo trener Nemec dobierał do swojej filozofii gry piłkarzy powyżej 185 cm wzrostu (śmiech).

 

Czym Dawid Kubowicz interesuje się poza grą w piłkę?

 

Nie chce mówić banałów...

 

Przeprowadziliśmy już sporo wywiadów i najczęściej pada odpowiedź tenis, filmy lub gry wideo.

 

Zdarza mi się pograć, ale wszystkich pewnie zaskoczę i przyznam się, że lubię gotować. (śmiech) Często gotuję dla mojej dziewczyny i robię  także obiadki dla mojej ośmiomiesięcznej córeczki.

 

Masz rodzinę tu na miejscu?

 

Właśnie jestem na etapie przygotowania ich przyjazdu w połowie marca.

 

Co chciałbyś przekazać kibicom?

 

Chciałbym aby oczekiwania kibiców były na miarę naszych możliwości. Tutaj jest ciśnienie i kibice reagują bardzo emocjonalnie. Jesteśmy w takim miejscu, a nie innym. Mogę tylko powiedzieć, że sztab szkoleniowy i my - piłkarze robimy wszystko, żeby było jak najlepiej, żeby kibice byli zadowoleni z osiąganych rezultatów, bo dla nas też będzie to sukces.

 

Rozmawiał Tomasz Mikłaszewicz

 

 








Poprzedni Następny

Mapa Strony

|