TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
statystyki
chignahuapan

Aktualności

18.08.2011

Przedmeczowa konferencja: Czas na zwycięstwa!

Tradycyjnie w czwartek odbyła się konferencja prasowa z udziałem trenera Petra Nemca. Tym razem towarzyszyli mu Przewodniczący Rady Nadzorczej Witold Nowak i przedstawiciel drużyny, Wojciech Wilczyński.


Zgodnie z przewidywaniami, pierwszy głos zabrał pan Witold Nowak, który odpowiadał na liczne pytania zgromadzonych dziennikarzy.


WN: - Nie przewidujemy w tej chwili większych zmian. Z trenerem umawialiśmy się na dłuższą współpracę niż cztery mecze, ale rzeczywiście sytuacja jest poważna, o czym wie trener, zawodnicy i wie także klub. Nie pozostaje nam nic innego, jak wygrywać następne mecze. Przed nami tylko teoretycznie łatwiejsi przeciwnicy, bo w piłkę nożną w drużynie gra jedenastu mężczyzn, którzy dają z siebie wszystko i wszystko może się wydarzyć.

 

Trener nie ma postawionego ultimatum, są to tylko jakieś spekulacje, które niepotrzebnie stawiają bariery, których przeskoczenie bywa potem niemożliwe. Przyszłość pokaże, jak będzie.

Klub ma właściciela, który o wielu sprawach decyduje. Tak jak pozycja trenera, tak i moja jest zależna od wyniku sportowego. Ja z pewnością nie będę tutaj dyskutował o tym, czy trener ma mecz, dwa czy trzy na osiągnięcie wyników.

 

Prowadzimy zaawansowane rozmowy w sprawie pozyskania dwóch piłkarzy: napastnika i pomocnika, ale nie mogę zdradzić nazwisk ze względu na dobro prowadzonych negocjacji. Niedługo sprawa jednak powinna się wyjaśnić, bo okno transferowe wkrótce się zamyka. Jednego z zawodników szukamy na rynku polskim.

Przyjście dwóch zawodników nie będzie się wiązało z rozstaniem z którymkolwiek z aktualnych graczy, a przynajmniej nie z seniorami. Jest jedynie pomysł, aby niektórzy zawodnicy z drugiego zespołu mogli zagrać gdzieś indziej.

 

Co do Flisa, to umowy między klubami są na etapie wymiany podpisów. Nie wiem, czy zdążymy sprawę zamknąć do meczu z Olimpią Elbląg.

 

Na dzień dzisiejszy nie ma też tematu sprzedaży Marcina Budzińskiego, bo nie ma klubu, który by się oficjalnie w jego sprawie do nas zgłosił. Nie przewiduję zatem żadnych ubytków w składzie. Zupełnie hipotetycznie można założyć, że jeszcze coś się pojawi w temacie Mirko Ivanovskiego, bo jego menedżer szukał mu klubu, ale z tego co ja przewiduję, to Ivanovski raczej zostanie w Arce.

 

http://arka.gdynia.pl/images/galeria_zdjecie/big/DSC_9640_kopia_eccf5bc7093edaac832c3419f0f72d74.jpg


Trenera Petra Nemca zapytano na początek o to, czego Arce zabrakło, aby w poprzednich meczach sięgnąć po zwycięstwo.


PN: - Nie chcę mówić tylko o szczęściu, bo to jest pojęcie wirtualne. Z pewnością zawiodła nas skuteczność. Z tego powodu nie wygraliśmy meczu z Wartą. W Nowym Sączu wynik był w moim odczuciu niesprawiedliwy, bo też wystarczyło strzelić bramkę w jednej z naszych sytuacji i ten mecz potoczyłby się inaczej. Z kolei w Niecieczy, to nawet trener Radolski i Łukasz Kowalski przyznali, że tylko braku skuteczności zawdzięczamy to, że tego spotkania przynajmniej nie zremisowaliśmy.


Jeden z dziennikarzy zapytał, czy w zespole Arki wykreował się już lider zespołu, o którym czeski szkoleniowiec niejednokrotnie wspominał.


PN: - Z liderem jest ciężka sprawa, bo faktycznie do tej pory nie udało się go wykreować.

 

http://arka.gdynia.pl/images/galeria_zdjecie/big/DSC_9643_kopia_ae6101a884c8e4210c6d57d62d04abb8.jpg


Wojtek Wilczyński rozwiał wątpliwości dotyczące przygotowania fizycznego całej drużyny.


WW: - Nie zgodzę się z tym, że źle się czujemy. Uważam, że treningi były optymalne, a każdy kto dobrze spał, powinien być dobrze przygotowany. Jeśli ktoś o siebie dba, to nie miał problemów z trzema treningami i one wcale nie były takie ciężkie.


Dla naszego piłkarza nie było też problemu z odpowidzią na pytanie o plan na najbliższy mecz.


WW: - Plan jest prosty – chcemy się odbić od dna. Limit porażek jest już wyczerpany i wierzę w to, że tego meczu zaczniemy piąć się w górę. Jutro będzie dokładna analiza gry Olimpii i po niej będziemy wiedzieli, jak grać z tym zespołem. Poza tym, każdy z zawodników ma swoje ambicje i swój charakter i więc mam przekonanie, że wysokie zwycięstwo ułatwi nam przygotowania do następnych meczy.

 

http://arka.gdynia.pl/images/galeria_zdjecie/big/DSC_9641_kopia_2fc1aeca33e0daa0d8470ae9160a0fbe.jpg


Wobec rozczarowujących wyników, przedstawiciele prasy zapytali o aktualny cel postawiony przed drużyną.


PN: - Od początku niepotrzebne było mówienie o awansie. Wiedzieliśmy, że ta drużyna zaczyna od zera. Został jeden zawodnik z podstawowego składu z wiosny. To było oczywiście marzenie nas wszystkich, że ten zespół będzie od razu bił się o awans, ale widać, że on potrzebuje czasu. Ja oczywiście rozumiem tych wszystkich, którzy powtarzają, że czas to jedna sprawa, a uciekające punkty to druga sprawa, dlatego trzeba się po prostu już wziąć do porządnej gry.

 

Hasło „awans” pojawi się samo, jeśli zespół zaskoczy tak, jak ja sobie to wyobrażam. Musimy sobie powiedzieć otwarcie, że nadszedł na to już czas, bo cały czas płakać nad tym, że drużyna nie jest zgrana, tez nie można. Są zawodnicy tutaj, którzy mają za sobą niezłą przeszłość i oni muszą sobie zdawać sprawę z tego, że to oni o przebiegu meczu decydują i oni walczą o wynik. My robimy swoje, wszystkie wyniki badań po meczach są w normie, więc problem na pewno nie leży w przygotowaniu zawodników. Ja mam zaufanie do tych piłkarzy i wierzę, że oni w końcu zaskoczą i potoczy się to w dobrym kierunku.

 

Nie bez znaczenia był też fakt, że los na początku rozgrywek wyznaczył nam rywali, którzy w tej lidze mieli się liczyć. Dodatkowo sama Arka wyzwala większą motywację u każdego naszego przeciwnika. Jednak ja przychodząc do Arki i tak samo piłkarze musieli się z tym liczyć, że będzie większa presja, ale oni nie mogą o tym na boisku myśleć.


Petr Nemec wytłumaczył także liczne zmiany w składzie, do których dochodziło w dotychczasowych spotkaniach.

 

PN: - Pierwszy raz mi się zdarzyło, żebym w każdym z czterech pierwszych meczy musiał dokonywać tyle zmian. Paru zawodników wypadło, paru było w słabej formie i ta dyspozycja zespołu była niska. Teraz znowu potrzeba inaczej się przygotować pod przeciwnika, gramy u siebie i potrzebujemy zawodników bardziej kreatywnych, co też nie oznacza, że nie będzie miejsca dla walczaków, bo ta liga jednak na tej walce polega. Ze składu niepewna jest tylko sytuacja Mazurkiewicza, który dopiero zaczął trenować i w ciągu najbliższych godzin jego sprawa się wyjaśni.

 

http://arka.gdynia.pl/images/galeria_zdjecie/big/DSC_9676_kopia_ba2530d1ed76301e5af08691d395806e.jpg

 

Nie zabrakło pytania o młodzieżowca w kadrze na najbliższe spotkania.

 

 

PN: - Szukamy różnych rozwiązań. Co do trójki: Szwoch, Rysiewski, Słowiński, to są z pewnością fajni, utalentowani piłkarze, ale oni praktycznie dopiero od 10 sierpnia zaczęli ze mną trenować i to trochę za mało czasu. Odstają przede wszystkim fizycznie i w ich przypadku potrzeba trochę cierpliwości, choć rzeczywiście to są talenty. Nie wiem, czy zmiany będą już od tego meczu, ale chciałem podkreślić, że to też nie jest tak, że za wszystko jest winny tylko Strzelecki. Jest jeszcze temat Flisa, ale w jego przypadku ja do końca jeszcze nie wiem jak on przepracował ostatni okres i jak będzie wyglądał w meczu.


Z sali padło pytanie o napastników, którym wzrośnie konkurencja do gry w pierwszym składzie.


PN: - Odpowiedź jest prosta: niech nie narzekają, niech zaczną grać.

 

http://arka.gdynia.pl/images/galeria_zdjecie/big/DSC_9674_kopia_274d72a852055b30385f77292c2a768d.jpg


Dziennikarze byli też zainteresowani opinią trenera na temat konkretnych zawodników. Jako pierwszego wywołano Krzysztofa Łągiewkę.


PN: - Łągiewka to nie jest słaby zawodnik, ale on przyszedł do Arki mocno nieprzygotowany. To, że zagrał w pierwszych dwóch meczach wynikało tylko z tego, że nie mógł zagrać Jarun i Siebert. Codziennie z nim rozmawiam, on wie jak ma pracować i on chce pracować, a to jest dla mnie ważne.


Na koniec spytano również o ocenę dyspozycji Ensara Arifovića.


PN: - Wiem, że stać go na więcej.



Notował: Arkadiusz Skubek








Poprzedni Następny

Mapa Strony

|