TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
statystyki
chignahuapan

Aktualności

img

14.01.2011

Spotkanie z kibicami w Wejherowie: Niech się kończy zima, bo chcę krzyczeć Arka Gdynia!

To tytułowe hasło rozpoczęło czwartkowe spotkanie trenera i piłkarzy z Fan Klubem "Wejherowo"

Do gościnnej Restauracji "Pałacowa" na zaproszenie kibiców dotarli trener Dariusz Pasieka oraz zawodnicy: Denis Glavina , Michał Plotka i Paweł Czoska.

Relacja także w ARKA-TV

Po podziękowaniu ze strony przedstawicieli klubu za zaproszenie mikrofon i prowadzenie spotkania przejął Szef Stowarzyszenia Kibiców Gdyńskiej Arki Mariusz Jędrzejewski "Megafon". Spotkanie miało mieć nieco mniej oficjalną formę i tak rzeczywiście było.

"Megafon" podkreślił znaczenie niezwykle jednorodnego środowiska wejherowskiego stanowiącego jeden z fundamentów żółto-niebieskiej kibicowskiej rodziny.

Na początku trener Dariusz Pasieka przedstawił aktualną sytuację w drużynie i pochwalił zaangażowanie zawodników w obecnie wykonywaną pracę treningową.

Pewnym przerywnikiem dla części zawodników od monotonii obecnych treningów będzie wyjazd na Remes Cup. Jedziemy bronić pucharu jaki zdobyliśmy dwa razy z rzędu chociaż to nie stanowi celu najważniejszego. Pamiętam atmosferę z ub. roku i liczę, że znowu spora grupa kibiców przyjedzie nas dopingować. W przyszłym tygodniu wyjeżdżamy na pierwsze zgrupowanie do Hiszpanii i pojedzie z nami już Junior Ross, który po 36 godzinnej podróży i pokonaniu ponad 14 tys kilometrów powinien do nas dołączyć w sobotę po południu. - dodał trener.

Kibice na początku ciekawi byli najświeższych wydarzeń w klubie i sytuacji z bramkarzami.

Trener podsumował "sprawę Kowalewskiego" krótko:

Jeśli ktoś nie chce u nas grać to jego decyzja i kibicom pozostawiam opinie o takiej postawie. Jeśli chodzi o Norberta i Andrzeja to zawodnicy którzy grali w Arce dość długo, a różne kwestie zadecydowały, że postanowiono z nimi umów nie przedłużać.



Trener odniósł się do uwag dotyczących słabej skuteczności i systemu gry jednym napastnikiem:

Nie jesteśmy dumni z naszej postawy. Latem postanowiliśmy gruntownie przebudowąć kadrę i zaczęliśmy od formacji obronnej. Dziś nikt nie może powiedzieć, że zawodnicy tacy jak Bruma, Noll, Rozic nie prezentują odpowiedniej jakości. Zresztą mnie cieszy cała gra destrukcyjna zespołu, a nie tylko pojedynczych graczy. Teraz przyszedł czas na wzmocnienie ofensywy. Zakontraktowaliśmy już Rossa, teraz obserwujemy dwóch środkowych pomocników. Wiadomo, że nie stać nas na "szaleństwa" przy kontraktowaniu zawodników i nie będziemy wzmacnić się kimś "na siłę".

Co do systemu gry trener przypomniał, że na samym początku jego pracy Arka grała 4-4-2.

Nie zawsze ilość decyduje i gra się lepiej. Ważne aby pomocnicy dobrze wspierali tego jednego napastnika i wypracowywali sytuacje do zdobywania bramek.

Na pytanie o nowego kapitana trener odpowiedział, że wykreuje się on podczas dwóch obozów przygotowawczych.



Kibice pytali także m.in. o przyszłość młodszych zawodników Arki.

Trener Pasieka zapewnił, że Arka nie boi się pracy z młodzieżą. Przypomniał, że drużyna Młodej Ekstraklasy jest najmłodsza w lidze, ale w obecnym sezonie radzi sobie nieźle. Współpracujemy w tym zakresie z trenerami Jackiem Dziubińskim oraz Dariuszem Mierzejewskim, których pracę bardzo cenię.

Kibice apelowali o większą odwagę i częstsze oddawanie strzałów m.in. z linii środkowej. Ten apel podchwycił Michał Płotka i zapewnił, że zawsze szuka się lepszego rozwiązania danej sytuacji, a jeśli jest okazja to takie strzały trzeba oddawać.

Sporo ożywienia w długiej dyskusji wprowadził Paweł Czoska, który stał się ostatnio ...najdłuższym stażem piłkarzem Arki. Podkreślił, że mija jego 11 rok w klubie i koledzy żartują zwracając się do niego "Panie kapitanie". Paweł podkreślił, że atmosfera w drużynie nie zależy jednak od "zasług i stażu" i jest bardzo dobra.

"Czocha" prawdziwie rozbawił jednak wszystkich popełniając lapsus językowy przy odpowiedzi na jedno z najważniejszych dla kibiców pytań o atmosferę i przygotowania do meczów derbowych...

"Dla dobra sprawy" pozostaniemy jednak tylko przy stwierdzeniu, że mamy nadzieję iż w tak samo dobrych i radosnych nastrojach będą wszyscy po derbach wiosennych. Niech żałują jedynie ci którzy byli nieobecni i nie słyszeli...

Paweł "wybrnął" jednak i zapewnił ostatecznie, że: Motywacji przed derbami nie brakuje. Wszystko wygląda tak jak być powinno. Znam smak derbów od wieku juniora i mam nadzieję, że na nowym stadionie wygramy.

Na spotkaniu nie mogło zabraknąć omówienia spraw związanych z przeniesieniem się na nowy stadion. To ważny moment nie tylko dla zespołu ale i dla kibiców. Zarówno trener jak i zawodnicy dziękowali za doping na stadionie rugby, za wsparcie na meczach wyjazdowych, a kibice zapewniali, że na Olimpijskiej mogą liczyć na pięciokrotnie silniejsze wsparcie!

Docenił to Denis Glavina mający doświadczenie z trzech lig europejskich, który podkreślił:

Na Ukrainie są niezbyt ułożeni "kibicowsko" fani, na Chorwacji niestety dominuje chuliganka, a najlepsi pod tym względem są kibice w Polsce.

Michał Płotka podkreślił, że obecność i doping kibiców sprawiają, że w ciężkich momentach: Jedziemy wtedy na ambicji. Szanujemy kibiców i rozumiemy ich rozczarowanie jeśli chodzi o mecze wyjazdowe.



Kibice interesowali się także budżetem klubu, sponsorami. Rzecznik klubu zapewnił, że dział marketingu także w związku z nowym stadionem pracuje nad wykorzystaniem nowych możliwości w ramach polityki promocyjnej klubu, a działania nowych władz klubu rozpoczęte ponad rok temu zapewnią w przyszłości płynniejsze wykorzystanie środków budżetowych bez obciążeń jakie jeszcze teraz klub posiada.

Na koniec spotkania trener Pasieka podkreślił iż nie zamierza podawać jaką pulę punktów Arka uzyska na koniec sezonu, ale zadeklarował co przyjeto z aplauzem, że "na pewno nie spadnie". Z nie mniejszą satysfakcją miejscowi kibice odnotowali fakt iż trener nie wyklucza rozegrania meczu sparingowego z obchodzącym 90-lecie Gryfem Wejherowo.

Część poświęconą na dyskusje zakończyły śpiewy kibiców, zgodnie z tytułowym hasłem!



Potem tradycyjnie piłkarze i trener przystąpili do rozmów bezpośrednich z kibicami, którzy skorzystali z okazji zrobienia sobie z nimi zdjęć i zdobycia autografów.



Dziękując za zaproszenie i wspaniałą atmosferę spotkania klub zapewnia o chęci kontynuowania takich spotkań w Tczewie, Rumi, Kościerzynie czy Kartuzach oraz Półwyspie!



tomryb







Poprzedni Następny

Mapa Strony