TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
statystyki
chignahuapan

Aktualności

img

04.11.2010

Konferencja przed meczem z Koroną: Pokażemy młodzieńczą fantazję

W sobotę czeka nas przedostatni mecz Arki w tym roku przed gdyńską publicznością, dlatego jak zwykle w czwartek odbyła się konferencja prasowa z udziałem trenera żółto-niebieskich Dariusza Pasieki oraz jednego z piłkarzy. Tym razem drużynę reprezentował Robert Bendarek, przed laty piłkarz Korony Kielce, z którą Arka mierzyć się będzie w najbliższej kolejce ligowej.

Zapis konferencji można obejrzeć za pośrednictwem telewizji ARKA TV.

Zanim rozpoczęła się dyskusja na temat najbliższego meczu, przedstawicielom mediów przekazano zaproszenie na najbliższą niedzielę na dzień otwarty stadionu, który powstaje przy ul. Olimpijskiej, przyszłej areny zmagań Arki Gdynia. O tym wydarzeniu szerzej informujemy TUTAJ.



Trener Pasieka zaczął od słów uznania dla Korony Kielce, która dość niespodziewanie obecnie jest drugą siłą naszej Ekstraklasy.

- Korona to zespół, który w meczach wyjazdowych zebrał największą ilość punktów i nie będzie to łatwy rywal. Z drugiej strony my znamy swoją wartość zwłaszcza w meczach u siebie. Jak zwykle oczekuję od swojej drużyny pełnego zaangażowania, pełnej realizacji założeń taktycznych, które sobie nakreślimy i pokazania dobrej piłki. Nasz przeciwnik dysponuje bardzo doświadczonym zespołem, w pierwszej jedenastce występuje sześciu piłkarzy powyżej 30. roku życia. My chcemy przeciwstawić się naszą młodzieńczą fantazją, pokazać nasz arkowski charakter i zrobić wszystko, by ten mecz wygrać.
Co do naszej sytuacji kadrowej – wracają Marcin Budziński i Miro Bożok, wypada nam Mirko Ivanovski i jak wiadomo Denis Glavina, reszta jest do mojej dyspozycji.



Robert Bednarek również docenił klasę swojego byłego zespołu, ale zapewnił, że Arka nie jest bez szans na sukces w starciu z obecnym wiceliderem Ekstraklasy.

- Korona to mój były klub i z tego względu interesuję się wynikami tej drużyny. Dziś ten zespół wydaje się być faworytem, ale każdy klub, który przyjeżdża do Gdyni, ma tutaj bardzo ciężko i to samo dotyczy Korony. Drużyna z Kielc gra nieco inaczej u siebie, inaczej na wyjeździe, a przy specyfice naszego boiska postaramy się o zwycięstwo.

Nasz obrońca odniósł się także do swojej obecnej sytuacji w drużynie, do której w dużym stopniu przyczyniły się kontuzje odnoszone w ostatnim czasie przez tego zawodnika.

- Pierwszy raz mi się zdarzyło, aby przechodzić z kontuzji w kontuzję. Nie jest to nic przyjemnego, ale bardzo chciałbym być w pełni do dyspozycji trenera. Niestety nie mogłem długo grać, nie mam rytmu meczowego i dlatego ciężko mówić o szansach na występ. Cały zespół gra obecnie bardzo dobrze w obronie, nic więc dziwnego, że nie jestem przewidziany do gry na lewej obronie. Pod nieobecność Denisa Glaviny, jeśli zajdzie taka potrzeba, mógłbym zagrać na lewej pomocy, jeśli tylko będę w pełni zdrowy.



Do sytuacji Bednarka odniósł się także trener Arki

- Robert jest pierwszym zmiennikiem Emila Nolla i to nie podlega dyskusji. Ja wiem, że mogę na niego liczyć, bo to piłkarz grający bardzo zdyscyplinowanie taktycznie, grający całą wiosnę, ale też mający ostatnio pecha z kontuzjami. Ja również uważam, że Robert mógłby się sprawdzić na pozycji lewego pomocnika, zresztą przychodząc do Korony, był niegdyś właśnie pomocnikiem.



Do treningów z Koroną wrócił ostatnio Andrzej Niedzielan - superstrzelec z Kielc, który ma jednak nikłe szanse na występ w Gdyni. Szkoleniowiec Arki odniósł się do pytania o siłę Korony, w której wciąż brakuje Niedzielana.

- Do zeszłego tygodnia myślałem, że Korona traci bardzo dużo na swojej wartości, gdy nie ma Andrzeja. Opinię jednak zmieniłem po meczu w Gdańsku, gdy po bramce Korzyma kielczanie wygrali z Lechią. To wciąż jest bardzo silna drużyna, choć z ośmiu wyjazdowych bramek aż pięć było autorstwa Niedzielana. Siła tej drużyny tkwi gdzieś indziej – ona gra bardzo „kompaktowo” z tyłu, wraca do bramki Małkowski, bardzo istotną rolę pełni też Edi Andradina w grze ofensywnej. Gdyby zagrał Niedzielan, też jesteśmy na to przygotowani, to zresztą byłaby ciekawa konfrontacja z naszymi obrońcami.



Ze strony dziennikarzy padło również pytanie o obawy związane z zagrożeniem kliku piłkarzy otrzymania czwartej żółtej kartki, która wykluczyłaby z gry w kolejnym meczu.

- Ja nie mam z tym żadnego problemu, kartki są nierozłącznym elementem futbolu. Dla mnie nie ma to żadnego znaczenia, ile kartek mają piłkarze. Ja im zalecam grać agresywnie i zdecydowanie, być może z tego wynika ta większa ilość kartek dla naszych zawodników. Zdaję sobie sprawę, że prędzej czy później Noll, Szmatiuk lub Rozić te kartki dostaną, ale będę się tym martwił po fakcie.



Odchodząc nieco od tematu najbliższego meczu, Dariusz Pasieka odpowiedział na pytanie dotyczące aktualnego dorobku Arkowców w lidze.

- Nie ukrywam, że mam mały niedosyt. Patrząc na przebieg niektórych spotkań, mogły się one dla nas potoczyć korzystniej, ale z drugiej strony każdy trener, nawet trener Probierz, powiedziałby, że mogłoby być tych punktów więcej. Dlatego podchodzimy z pokorą do tego, co mamy, wiemy, że wykonaliśmy kawałek dobrej pracy, że małymi krokami idziemy do przodu. Wierzę też, że ta ilość w pozostałych pięciu meczach jeszcze się zdecydowanie powiększy. Nie wiem o ile, ale to sobie przeanalizujemy po skończonej rundzie. Mam świadomość tego, że kluby, które aktualnie są za nami, także walczą, nie po to zmieniano trenera w Lechu Poznań, aby było gorzej, tylko aby wyciągnąć zespół w górę tabeli; ważny mecz też gra Cracovia z nowym trenerem. Poza tym, z ligi spadają dwie drużyny, a nie jedna, a my nad przedostatnią mamy zaledwie trzy punkty przewagi. Dlatego już teraz wiemy, jak ważne spotkanie nas czeka ze Śląskiem Wrocław przed ostatniej kolejce jesieni, podobnie zresztą jak z Polonią Bytom i Ruchem, z którym nie przegraliśmy na wyjeździe. Liga jest bardzo ciekawa, bo jedno zwycięstwo powoduje duże roszady w tabeli.

notował: Skubi







Poprzedni Następny

Mapa Strony