TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
statystyki
chignahuapan

Aktualności

img

24.09.2010

Porażka z wnioskami i wyjazd do Krakowa.

Nikt nie może być zadowolonym z porażki z zespołem, który w dotychczasowych 8 meczach w I lidze odniósł jedno zwycięstwo. Na pewno dla gospodarzy tego pojedynku wygrana z Arką może być pozytywnym impulsem do kolejnych spotkań ligowych co podkreślił w wypowiedzi pomeczowej były gracz Arki Damian Nawrocik.

Jakie wnioski wyciągnie z tej porażki nasz sztab szkoleniowy i sam zespół. Po samym meczu w ekipie nie było zbyt wesoło. Trener Dariusz Pasieka wręcz przyznał, że tak grającej swojej drużyny, niezależnie od składu nie chciałby już nigdy zobaczyć. Na pewno trener nazwisk nie wymieni ale kilku zawodników zapewne nie wykorzystało swojej szansy i znowu będzie musiało ciężką praca na treningach udowodnić trenerowi, że zasługują na grę w pierszym składzie. Z drugiej strony należy pamiętać, że puchary rządzą się swoimi prawami i ci teoretycznie słabsi zwykle "sprężają" się na wyżej notowanych rywali. Szkoda jednak, że tym razem trafiło na nas...



Mamy jednak nadzieję, że zarówno pojedyńczy gracze jak i sztab szkoleniowy będą mieli z tego meczu materiał do analizy i wyciągnięcia wniosków.

Tak traktuje to trener Dariusz Pasieka chociaż cały czas nie ukrywa rozczarowania i dziś przed wyjazdem do Krakowa powiedział:

Jestem zawiedziony wynikiem, chcieliśmy awansować, a to się nie udało. Na pewno KSZO zagrało niezwykle twardo i tak jak niedawno Widzew w Gdyni. Może w Ostrowcu oglądali ten mecz i wyciągnęli wnioski, że tak należy zagrać. Momentami to znowu nie była gra w piłkę, ale to nas nie usprawiedliwia. Mieliśmy swoje sytuacje, ale ich nie wykorzystaliśmy. Chciałem dać szanse pokazania się Pawłowi Czosce, ale po kontuzji Filipa zmuszony byłem do innych zmian. Nie będę oceniał poszczególnych zawodników, ale ten mecz pokazał wyraźnie, że niektórzy nie są w stanie jeszcze wpływać na oblicze zespołu w takim stopniu o jaki nam chodzi. Mam jednak pełne zaufanie do wszystkich moich graczy i w nich wierzę.

W czwartek po rozbieganiu w Ostrowcu, w którym uczestniczyli zawodnicy grający w meczu, odnowie na obiektach MOSiR i obiedzie drużyna wyruszyła w drogę do Krakowa. Zawodnicy, którzy nie grali z KSZO (Witkowski, Budziński, Bruma, Labukas, Czoska) odbyli trening wyrównawczy.

Z zawodników którzy opuścili boisko z powodu urazów zdecydowanie gorzej wygląda sytuacja Filipa Burkhardta. Giovani brał już udział w rozbieganiu, natomiast Filip jeszcze wczoraj przeszedł ponad 4 godzinne badania w szpitalu, które nie wykazały złamań i pęknięć. Jednak po ataku łokciem zawodnika KSZO, przy wyskoku do piłki Filip ma pamiątkę w postaci niezwykle bolesnego stłuczenia okolic miednicy. Jeszcze wczoraj trudno mu było się rozprostować, ulgę sprawiała jedynie pozycja siedząca. Lekką poprawę przyniósł basen i zastrzyki oraz tabletki.

To nie jest więc najlepszy okres dla braci Burkhardtów (w niedzielnym meczu z Arką kontuzje odniósł brat Filipa - Marcin).

Zdecydowaną grę KSZO odczuł nie tylko Filip, ale i inni zawodnicy. Hirek Zoch debiut zapamięta po stłuczonym podudziu , gdy mocno zaatakował go zawodnik KSZO. Dlatego przy porannym rozbieganiu właściwie chodził wokół boiska aby rozruszać nieco nogę. Skutki starć odczuwa także Ante Rozic.

Maciej Szmatiuk pod okiem koordynatora sztabu medycznego Marka Gaduły przechodził zabiegi rehabilitacyjne i po raz pierwszy od kontuzji potruchtał.

Miejmy nadzieję, że zawodnicy dojdą do siebie, a w przypadku Filipa i Maćka potrzebne będą dalsze konsultacje i oceny, dopiero wówczas okaże się czy mogą być brani pod uwagę przez trenera do kadry meczowej przeciwko Cracovii.

tomryb







Poprzedni Następny

Mapa Strony