TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

chignahuapan


Arka-Facebook Arka-Instagram Arka-Twitter Arka-YouTube Arka-TV Bilety Liga typera Stowarzyszenie Inicjatywa Arka
LV Bet
Gdynia Sport
gdyniasport

Wirtualna wycieczka

Aktualności

12.05.2012

Pomeczowa konferencja: Wróciliśmy do podstaw

Libor Pala (Wisła Płock):

 

- W pierwszej połowie próbowaliśmy grać z kontry i w ten sposób szukaliśmy swoich szans na bramki. Mieliśmy takie 2-3, ale nic z tego nie wyszło. W drugiej połowie trochę za szybko straciliśmy bramkę i od tego momentu wszystko się posypało. Rywale dostawali niewiarygodną wręcz ilość stałych fragmentów gry za każdą głupotę, a my dostawaliśmy się pod pressing zamiast atakować. Przegraliśmy 1:0 i jesteśmy bardzo niezadowoleni, a jeden punkt sprawiłby, że w Płocku wszyscy bylibyśmy zadowoleni.

 

Paweł Sikora (Arka Gdynia):

 

- Nie zlekceważyliśmy przeciwnika przed meczem. Wiedzieliśmy, że Płock z meczu na mecz jest coraz lepszym zespołem, że poczynił duży postęp w stałych fragmentach, a tego się baliśmy najbardziej. Naszą piętą Achillesową były właśnie stałe fragmenty, po których traciliśmy dużo bramek. Dzisiaj staraliśmy się na nich bardzo skoncentrować. Z kolei nasze stałe fragmenty wyglądały dziś na pewno dużo lepiej, było dużo piłek dobrze uderzonych. Widać, że to nie jest ta Arka, która grała wspaniale piłką, cieszyła oko kibiców – dzisiaj musieliśmy wrócić do podstaw, do obrony, do determinacji. To był dla nas punkt odniesienia, który przyniósł nam bardzo ważne trzy punkty, bo patrząc w tabelę, matematycznie wciąż mogliśmy znaleźć się w strefie spadkowej.

Ja nie mówię przykrych słów o naszej grze, taka jest po prostu rzeczywistość. Przegrywają nie tylko piłkarze, przegrywają również trenerzy, my w tym wszystkim jesteśmy. Kiedy jest dobrze, to trzeba chwalić, kiedy źle, cierpkie słowa należą się zarówno nam, jak i zawodnikom. Nie chodzi o to, żeby tu zawodników ganić, trzeba po prostu w nich wyzwolić determinację, bo tak jak mówiłem po meczu z Zawiszą – pierwszą ligę wygrywa się determinacją, zaangażowaniem, bo nie można tu mówić o wielkim piłkarstwie. Gdy zespół jest zdeterminowany, gdy bardziej chce niż zespół przeciwnika, to już jest element sukcesu. Ja tu nie chcę ganić, ja jestem dziś zadowolony. Tym zwycięstwem sprawiliśmy, że jesteśmy już bezpieczni i na pewno będzie to budowało. Szkoda, że nastąpiło to tak późno, bo gdyby to nastąpiło 2-3 mecze wcześniej, to miny tutaj wszystkich: trenerów, zawodników i wasze byłyby inne i siedzielibyśmy tutaj w innych humorach.

 

Notował: Arkadiusz Skubek








Poprzedni Następny

Mapa Strony