TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
statystyki
chignahuapan

Aktualności

img

24.07.2011

Hit zawiódł oczekiwania. (SportoweFakty.pl)

Starcie Arki z Wartą miało być hitem inauguracyjnej kolejki I ligi, ale zawiodło oczekiwania. Czystych sytuacji strzeleckich było niewiele i ostatecznie kibice zgromadzeni na trybunach nie obejrzeli ani jednego gola.


Pierwsze minuty należały do miejscowych,którzy chcieli otworzyć wynik siłą rozpędu. Ta sztuka im się jednak nie udała. Warciarze przetrwali chwilowy napór rywali i z upływem czasu przenieśli ciężar gry do środka pola. W 17. minucie mogli nawet pokusić o bramkę. Po rzucie rożnym świetnie strzelał Mariusz Ujek i Arkę uratowała poprzeczka. To była najlepsza okazja zielonych w pierwszej połowie. 

 

Gdynianie aż tak blisko prowadzenia nie byli, ale stworzyli kilka sytuacji, zmuszającŁukasza Radlińskiego do pokazania swoich umiejętności. Najaktywniejsi w zespole Petra Nemca byli Marcin Radzewicz i Ensar Arifović. Ich uderzenia były jednak albo niecelne, albo na tyle niegroźne, że dobrze bronił poznański golkiper.

 
Druga połowa miała podobny przebieg. Lekką przewagę w polu posiadało gospodarze, lecz długo nie przekładało się to na klarowne okazje. Powodem był brak płynności w grze. Obie drużyny nie do końca potrafiły uporządkować swoje poczynania, w efekcie sporo akcji było szarpanych. 


W 76. minucie powinno być 1:0 dla Arki. Po uderzeniu Mirko Ivanovskiego futbolówka zatrzymała się na poprzeczce, a dobijający z niewielkiej odległości Ensar Arifović trafił wprost w Radlińskiego. Nieco wcześniej kapitalną szansę miał Michał Goliński, który po kombinacyjnej akcji wbiegł w pole karne i oddał groźny strzał przy słupku. Fantastycznie interweniował jednak Marcin Juszczyk


Spotkanie zmierzało do końca i wszystko wskazywało na to, że wynik bezbramkowy utrzyma się do ostatniego gwizdka sędziego. Tak też się stało, choć Arka schodziła z boiska z dużym poczuciem niedosytu. Powód? W doliczonym czasie wyborną okazję zmarnował Ivanovski, który dopadł do piłki w polu karnym, lecz z kilku metrów posłał ją nad poprzeczką.

 

Starcie kandydatów do awansu zakończyło się ostatecznie bez rozstrzygnięcia. Oba zespoły są jednak w dobrej pozycji do atakowania czołówki, gdyż jedno z najtrudniejszych spotkań rundy jesiennej mają już za sobą.

 

W następnej kolejce Arka podejmie Piasta Gliwice, natomiast Warta wyjedzie do Bytomia na konfrontację z Polonią. 

 

Szymon Mierzyński 








Poprzedni Następny

Mapa Strony