TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
statystyki
chignahuapan
Arka-Facebook Arka-Instagram Arka-Twitter Arka-YouTube Arka-TV Bilety Liga typera Stowarzyszenie Inicjatywa Arka
gdyniasport

Aktualności

img

08.05.2011

Piłkarze po meczu: Niedosyt, ale punkt na wyjeździe się liczy.

Arkowcy dość szybko udali się w drogę powrotną do Gdyni. Wszak już w środę czeka ich kolejne spotkanie z Ruchem Chorzów. Mecz w Bełchatowie przyniósł 1 punkt, który nasi zawodnicy szanują, ale mają niedosyt gdyż podobnie jak z Lechią nie udało się utrzymać prowadzenia.

 

Maciej Szmatiuk (kapitan, rozegrał 50 spotkanie w barwach Arki w lidze):

Na pewno lepsze byłoby zwycięstwo, byliśmy tego bardzo blisko. Gospodarze byli do ogrania. Po bramce wyrównującej  nieco nas przycisnęli, ale my także mieliśmy swoje okazje. Ten punkt z Bełchatowem na wyjeździe trzeba szanować. Walczymy dalej.  Teraz musimy wygrać u siebie z Ruchem. To dzisiejsze spotkanie pokazuje jak ważne jest zdobywanie goli. Straciliśmy przecież bramkę po stałym fragmencie, ale wcześniej w takich sytuacjach często kończyło się to porażkami 0:1. Strzelasz bramki - zdobywasz punkty. Jest w nas niedosyt ale remis na wyjeździe trzeba też cenić.

 

Paweł Czoska (po raz pierwszy zagrał w podstawowym składzie):

Nie uważam, że to wyjątkowo udany dla mnie mecz bo go nie wygraliśmy. Oczywiście cieszę się że dostałem szansę gry po raz pierwszy od początku. Bylem zmobilizowany tym faktem, dałem z siebie wszystko  chcąc swoją grą pomóc drużynie. Żałuję nieco sytuacji jaką miałem w II połowie. Dobrze piłkę przyjąłem, ale zawodnik Bełchatowa mnie zblokował. Zabrakło zimnej krwi. Nie sądziłem też że mam tyle miejsca i czasu na jej wykończenie. Mogłem próbować go jeszcze minąć. 

 

Mirko Ivanovski (strzelec bramek w obu meczach z Bełchatowem):

Cieszę się ze zdobytej bramki. Gdyby w lidze grało 15 drużyn z Bełchatowa to byłbym królem strzelców (śmiech). Tym razem trafiłem czysto. Były też inne okazje, ale boisko sprawiało przeróżne niespodzianki.  Było w katastrofalnym stanie. Kilka razy piłka tak się odbijała, że nie trafiłem w dobrych sytuacjach. Szkoda, że straciliśmy gola znowu po stałym fragmencie gry. Który to już raz... Punkt też dobry, ale szkoda zwycięstwa. Teraz musimy wygrać z Ruchem.

 

Zebrał: tomryb

 

 

 








Poprzedni Następny

Mapa Strony