TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

chignahuapan


Arka-Facebook Arka-Instagram Arka-Twitter Arka-YouTube Arka-TV Bilety Liga typera Stowarzyszenie Inicjatywa Arka
LV Bet
Gdynia Sport

Wirtualna wycieczka


Aktualności

img

03.12.2006

Najpierw nienawiść, teraz miłość do prezesa Arki (Gazeta Wyborcza)

Kibice Arki, którzy niedawno nie kryli się z niechęcią do prezesa swojego klubu, poparli w piątek aresztowanego Jacka Milewskiego.

Piłkarze i kibice Arki postanowili pokazać, że solidaryzują się z oskarżonym o korupcję i aresztowanym na trzy miesiące prezesem Jackiem Milewskim. Zawodnicy, podobnie jak w poprzednim meczu Pucharu Ekstraklasy z Lechem Poznań, na piątkowe spotkanie z Pogonią Szczecin wyszli na boisko w białych koszulkach z napisem "Jacek jesteśmy z tobą". Nie chcieli tego komentować, rzucali tylko hasła, że "to miły gest" i "dużo zawdzięczają prezesowi". Jeszcze większe zdziwienie wywołuje jednak zachowanie kibiców. Jeszcze niedawno dla wielu z nich Milewski był na Arce wrogiem numer jeden. Na trybunach wisiały obraźliwe transparenty pod adresem prezesa, kibice chodzili po stadionie w koszulkach z napisem "Milewski, prawie jak prezes", wyzywali go prosto w oczy podczas ostatniego meczu w poprzednim sezonie z Polonią Warszawa, po którym okazało się, że Arka zagra w barażach o utrzymanie. Powtarzali, że "Arka to my, a nie Milewski". Teraz im się odwidziało. Na trybunach pojawił się w piątek transparent "Jacek jesteś nasz i jesteśmy z tobą", już w pierwszej połowie kibice skandowali "Jacek! Co? Trzymaj się!", choć jeszcze niedawno ostatni zwrot tego okrzyku obrażał prezesa Arki. Poparcie kibiców jest zaskakujące, co widać zresztą po niektórych wpisach w internecie. "Właściwie jak to jest? Najpierw nie chcieliśmy Milewskiego w Arce, a teraz mamy o niego walczyć. A co będzie, jak wyjdzie z aresztu? Znów nie będziemy go lubić" - zastanawia się jeden z internautów.

Mecz z Pogonią, ostatni przed przerwą zimową, podobnie jak wszystkie spotkania Pucharu Ekstraklasy, nie miał dla Arki znaczenia. Gdynianie zagrali w rezerwowym składzie, w kadrze było tylko 14 graczy. W trzecim meczu w tych rozgrywkach Arka, choć przez pół godziny grała w przewadze, zdobyła dopiero pierwszy punkt, a swoją pierwszą bramkę dla drużyny z Gdyni strzelił Bartosz Karwan.

Prokom Arka Gdynia 2 (1)
Pogoń Szczecin 2 (0)
STRZELCY BRAMEK

Arka: Niciński (35.), Karwan (65).

Pogoń: Grosicki (53.), Anderson II (78.).

SKŁADY

Arka: Biecke - Kościelniak, Jawny, Jakosz Ż (78. Płotka), Griszczenko - Madejski, Weinar (87. Stępień), Ulanowski Ż, Niciński, Karwan - Kołodziejski.

Pogoń: Pesković - Celeban CZ, Anderson II, Hernacki (68. Batata), Szałek - Grosicki, Trałka, Łabędzki, Miśta (78. Stróż), Skórski (75.Pietruszka) - Edi (84. Komar Ż).

Sędzia: Zdzisław Bakaluk (Olsztyn).

idzowie: 3 tys.

Grzegorz Kubicki







Poprzedni Następny

Mapa Strony