TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
statystyki
chignahuapan

Aktualności

img

19.03.2022

Arka Gdynia - GKS Katowice 2:2

Nie udało się Arce wykorzystać szansy na awans na trzecie miejsce w Fortuna 1 Lidze. W ostatniej minucie doliczonego czasu gry dwa punkty odebrał Arce Arkadiusz Jędrych, pewnie egzekwując rzut karny. Wcześniej żółto-niebiescy zademonstrowali wielką ambicję, skutecznie odrabiając jednobramkową stratę z pierwszej połowy. Na trafienie z 25 minuty Szymczaka najpierw odpowiedział Marcjanik, a w 89 minucie prowadzenie dał Arce Czubak. Niestety nie na długo... 

 

Fortuna 1 liga - 24. kolejka sezon 2021/22: 

 

Arka Gdynia - GKS Katowice 2:2 (0:1)

Bramki: Marcjanik 74', Czubak 89' - Szymczak 25', Jędrych 90+6'

 

Arka: Krzepisz - Dobrotka (8' Zmorzyński), Marcjanik, Memić - Stępień, Deja, Milewski, Hiszpański (84' Sasin) - Adamczyk (90' Bednarski), Aleman (46' Kobacki), Czubak

 

GKS: Kudła - Wojciechowski, Janiszewski, Jędrych, Sadowski, Rogala, Błąd (80' Stromecki), Repka (80' Urynowicz), Figiel, Szwedzik (86' Karbownik), Szymczak (86' Kozłowski).

 

Żółte kartki: Repka


Sędzia: Wojciech Myć (Lublin)

 

Widzów: 4974

 

 

Świetne wyniki w 2022 roku pozwoliły Arce szybko awansować w ligowej tabeli i zacząć znów realnie myśleć o zajęciu miejsca premiującego bezpośrednim awansem do ekstraklasy. Rezultaty, które osiągały w tej kolejce drużyny bezpośrednio rywalizujące z gdynianami o to miejsce, były na tyle korzystne, że zwycięstwo nad GKS-em oznaczało zaledwie dwupunktowy debet to osiągnięcia wspomnianego celu.

 

Trener Tarasiewicz przy ustalaniu składu mógł już liczyć na Michała Marcjanika, ale dla odmiany wypadł Bunoza, który urazu nabawił się przed tygodniem w Opolu. Optymistycznym był fakt, że na ławce rezerwowych pojawił się ostatnio kontuzjowany Olaf Kobacki. W składzie przyjezdnych na uwagę zasługiwała obecność byłego zawodnika Arki Adriana Błąda, który należy do liderów swojego zespołu. Obecny był także Oskar Repka, również mający za sobą epizod w gdyńskim trykocie.

 

W piątej minucie dobrą akcję przeprowadzili goście. Celnym strzałem z 18 metrów popisał się Figiel, ale piłka wpadła wprost w ręce Krzepisza. Ta akcja miała jednak inne złe konsekwencje dla gdynian, bo kontuzję złapał Dobrotka i już na początku spotkania musiał go zastąpić Zmorzyński. Na pierwszą groźniejszą akcję Arki czekaliśmy do 13 minuty, gdy z dośrodkowania Alemana skorzystał Czubak,  piłka uderzona głową przeszła ponad poprzeczką bramki strzeżonej przez Kudłę. Chwilę później niecelnie z dystansu kopnął Marcjanik.

 

W 20 minucie zrobiło się groźniej pod naszą bramką, bo stratę na środku boiska zanotował Deja, a z piłką zabrał się Szymczak. Na nasze szczęście pognał za nim Marcjanik, który w polu karnym skuteczną interwencją uniemożliwił młodemu napastnikowi z Katowic oddanie strzału. Dobra gra gości od początku meczu została jednak wynagrodzona. W 25 minucie wykonywali rzut rożny, po którym strzał przy bliższym słupku oddał Repka. Krzepisz zdołał piłkę odbić, ale przy dobitce Szymczaka był już bezradny.

 

W 31 minucie mogło być 2:0 dla GKS-u. Najpierw do podania w pole karne doszedł Rogala i bez namysłu kropnął na bramkę, a dobrze ustawiony Krzepisz odbił piłkę. Po chwili jednak ta wróciła pod naszą bramkę, a Szwedzik z kilku metrów nie zdołał skierować jej między słupki. Arka przycisnęła 5 minut później. Najpierw goście seryjnie blokowali uderzenia Arkowców, w tym raz w taki sposób, który mógł przynieść nam rzut karny. Chwilę później po dośrodkowaniu Alemana z rzutu rożnego Czubak uderzył głową pod poprzeczkę, ale Kudła popisał się skuteczną interwencją. Podobnie było kilkadziesiąt sekund później po mocnym strzale Stępnia z 15 metrów. Niestety ten zryw nie wystarczył, aby na przerwę zejść chociaż z remisem. Szybka i odważna gra zespołu z Katowic dała im prowadzenie, a Arkowcom sporo powodów do przemyśleń przed drugą częścią spotkania.

 

Drugie trzy kwadranse rozpoczęliśmy z Kobackim w składzie, a zastąpił on Alemana. Olaf od razu zasygnalizował swoją obecność na boisku, przeprowadzając kilka indywidualnych akcji i siejąc sporo zamieszania w uporządkowanych do tej pory szeregach obronnych GKS-u. W 48 minucie swoją akcję sfinalizował niecelnym strzałem.

 

W 57 minucie katowiczanie popisali się kombinacyjnie rozegranym rzutem wolnym. Po kilku podaniach w posiadanie piłki tuż przed naszą bramką wszedł Janiszewski, ale ofiarna interwencja naszego obrońcy uniemożliwiła mu podwyższenie prowadzenia przyjezdnych.

 

Trzy minuty później znów po rzucie rożnym pod poprzeczkę przymierzył głową Czubak i znów z interwencją zdążył Kudła. Po kolejnym kornerze było jeszcze groźniej, bo Memić trafił w poprzeczkę! Nie upłynęło pół minuty, a kibice i piłkarze znów chwycili się za głowy, bo kapitalny wolej Adamczyka z 17 metrów o centymetry minął spojenie słupka z poprzeczką. Gol jednak nie padał…

 

Napór Arki przyniósł upragniony skutek w 74 minucie. Kolejny rzut rożny Dei został przedłużonym przez Czubaka przy bliższym słupku, a z drugiej strony bramki znalazł się Marcjanik i po strzale głową kapitana żółto-niebieskich piłka wylądowała w bramce GKS-u! Zdobyta bramka napędziła gospodarzy, którzy chcieli pójść za ciosem. Dwukrotnie Czubak był bliski wyprowadzenia Arki na prowadzenie, ale jego strzały wybronił Kudła.

 

W 89 minucie oszalała cała Gdynia. Spod linii końcowej kapitalnym dośrodkowaniem popisał się Deja, a przed bramką znalazł się niezawodny w takich sytuacjach Karol Czubak! Gol w końcówce spowodował, że nic do stracenia nie mieli goście. W doliczonym czasie gry rzucili się do ataku i niestety w ostatniej minucie z pięciu doliczonych dopięli swego. Doprowadzili do zamieszania w naszym polu karnym, co skończyło się faulem Sasina… Piłkę na 11 metrze ustawił Jędrych i pewnym strzałem pokonał Krzepisza.

 

Nie udało się Arkowcom wykorzystać szansy na piąte kolejne zwycięstwo. Zadecydował o tym błąd w doliczonym czasie gry, ale też nieco słabsza postawa w pierwszej połowie, w której lepszym zespołem byli przyjezdni. Ten mecz pokazał, że o awans trzeba będzie walczyć do ostatniej minuty w każdym meczu, bo nikt łatwo skóry nie sprzeda.  

 

 

Arkadiusz Skubek

 

 

ZAWODNIK MECZU: KAROL CZUBAK


 

 

 

 
 
 
 
 

 
 

 

 


 
 

 

Statystyka meczu Arka Gdynia - GKS Katowice

 

Bramki

2
2

Strzały

15

9

Celne

7
5
Niecelne8
4

Rzuty rożne

9

4

Faule

8

10

Spalone

0

0

Posiadanie piłki
58%42%
Rzuty wolne

10

7

Żółte kartki

0

1

Czerwone kartki

0

0

 

źródło statystyk meczowych: Statscore
 

 
 

 

GALERIA ZDJĘĆ 

 


 

 

 

JUŻ DZIŚ SPRAWDŹ NASZĄ KOLEKCJĘ NA WWW.SKLEP.ARKA.GDYNIA.PL   

 


 
 


 

 

 

 








Poprzedni Następny

Mapa Strony