TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

chignahuapan

Aktualności

img

28.01.2019

Wojciech Pertkiewicz: Szkolenie w Arce Gdynia prowadzą trzy podmioty!

Szkolenie w Arce Gdynia jest rozbite na trzy podmioty. Fundacja Rafała Murawskiego szkoląca najmłodszych chłopców w ramach programu "Arka na Twojej dzielnicy" - 26 grup treningowych, w obecnie ośmiu szkółkach. Stowarzyszenie Inicjatywa "Arka", czyli okres przejściowy 14 grup, czyli ok. 330 chłopców. Na końcu jest spółka, która prowadzi drużyny juniora młodszego, juniora starszego i drużynę rezerw - wyjaśnia po artykule Weszlo.com Prezes Wojciech Pertkiewicz.

– Nie chcę już wnikać w przeszłość i rozstrzygać, jak to możliwe, ale zaszło nieporozumienie i nie został wam przedstawiony pełny obraz naszego szkolenia – mówi Wojciech Pertkiewicz, prezes Arki Gdynia. Żółto-niebiescy w naszym rankingu ekstraklasowych akademii, który przygotowaliśmy w ramach cyklu programów „Liga od kuźni” otrzymali tylko jedną gwiazdkę na pięć. To najgorszy wynik ze wszystkich odwiedzonych przez nas klubów. Prezes, wraz z koordynatorem ds. młodzieży, Robertem Wilczyńskim, postanowił wyjaśnić w rozmowie z nami wszelkie niedomówienia.

 

Słowem wstępu – gdy odwiedziliśmy Gdynię przygotowując materiał filmowy, zostaliśmy skierowani do Stowarzyszenia Inicjatywa „Arka”, gdzie przedstawiono nam dramatyczny obraz gdyńskiego szkolenia, podkreślając to dodatkowo żarliwymi apelami o to, żebyśmy „powiedzieli prawdę” i w żadnym wypadku nie cukrowali rzeczywistości. Wychodzi na to, że w Arce doszło do sytuacji kuriozalnej, bo zamiast z jak najlepszej strony, na co braliśmy zazwyczaj poprawkę, pokazano się przed nami ze strony jak najgorszej.

 

Z poniższej rozmowy jasno wynika, iż struktury szkolenia młodzieży w klubie są znacznie bardziej złożone i rozbudowane.

 

Dlaczego panów zdaniem Arka zasługuje na więcej niż jedną gwiazdkę?

Pertkiewicz: – Ponieważ wasz przedstawiciel zapoznał się tylko z małym wycinkiem piramidy szkolenia w Arce i na tej podstawie dokonał oceny. Zacznijmy od dołu. Punkt wyjścia jest taki, że szkolenie w Arce Gdynia jest rozbite na trzy podmioty. Fundacja Rafała Murawskiego szkoląca najmłodszych chłopców w ramach programu „Arka na Twojej dzielnicy” – 26 grup treningowych, w obecnie ośmiu szkółkach. Stowarzyszenie Inicjatywa „Arka”, czyli okres przejściowy – 14 grup, czyli ok. 330 chłopców. Na końcu jest spółka, która prowadzi drużyny juniora młodszego, juniora starszego i drużynę rezerw.

 

– Arka Gdynia SSA – spółka – jest podmiotem licencyjnym i na podstawie tej piramidy wykazujemy, w jaki sposób wygląda u nas szkolenie. Dokładnie wiemy, jak wygląda szkolenie w innych klubach i dokładnie wiemy, w którym miejscu się plasujemy. Wiemy, co oferujemy my, a co oferują inne kluby. Dzisiaj nie możemy się równać do takich akademii jak Lech, Zagłębie czy Pogoń, przynajmniej jeżeli chodzi o infrastrukturę. Tutaj jesteśmy dość daleko – kulejemy, jeśli chodzi o liczbę boisk naturalnych. I to jest punkt wyjścia do rozwoju.

 

– Ale uwaga, ciekawostka. Kilka dni temu nasz młody zawodnik, Mateusz Zbiranek, był na testach w młodzieżowej drużynie Napoli. Wrócił rozczarowany. Mają dwa boiska sztuczne, obydwa gorszej jakości niż nasze. Wiem, że wy byliście tylko na boisku na Witominie i tamta płyta faktycznie wymaga naprawy. Ale nawierzchnia na Narodowym Stadionie Rugby jest najwyższej generacji, w zeszłym roku była wymieniana. Dodatkowe boisko to tzw. „klatka” – sztuczna murawa bardzo dobrej jakości. Do tego boiska, na których ćwiczą najmłodsi – Orliki na dzielnicach. Tego jest dosyć dużo, a mówimy tutaj tylko o samej infrastrukturze. Wiemy też, jak stoimy, jeśli chodzi o kadrę trenerską. W wielu klubach grupa jest pod opieką tylko jednego trenera. U nas każda mu dwóch szkoleniowców, wykwalifikowanych. Czasem trzech. W najstarszych rocznikach są trenerzy z licencjami UEFA Pro i Elite Youth, czyli najwyższa półka. Do tego opieka analityków, dietetyków…

 

Dlaczego nikt nam tego wszystkiego nie pokazał, ani nawet o tym nie powiedział we wrześniu, gdy robiliśmy materiał o waszej akademii? Zapowiadaliśmy się z dużym wyprzedzeniem.

Pertkiewicz: – Trudno mi powiedzieć, dlaczego trafiliście wyłącznie na jeden obiekt. Siedziba klubu znajduje się w innym miejscu i należało zacząć od niej. Nie chcę już wnikać w przeszłość i rozstrzygać, jak to możliwe, ale zaszło nieporozumienie i nie został wam przedstawiony pełny obraz naszego szkolenia. Nie porównujemy się z najlepszymi akademiami w Polsce, ale wiemy, że nie jesteśmy na takim poziomie jaki został pokazany w waszej ocenie. Mnie się oczy szeroko otworzyły, gdy zobaczyłem Arkę na ostatnim miejscu w zestawieniu. Stwierdziłem, że ktoś tutaj został wprowadzony w błąd. Można to wszystko traktować zabawowo, ale Weszło nie jest zabawowym portalem, tylko opiniotwórczym medium, które ma markę i siłę przebicia.

 

Dobra. To wyjaśniamy wątpliwości i nieścisłości, merytorycznie i po kolei. Proszę opowiedzieć o wszystkich podmiotach, które składają się na system szkolenia młodzieży w Arce.

Pertkiewicz: – Szkolenie prowadzone jest w kilku oddzielnych sekcjach. Szkółki Arki Gdynia Fundacji Rafała Murawskiego jak wspomniałem prowadzą 26 grup treningowych, w których trenuje łącznie 550 zawodników. Są to młodzi piłkarze pochodzący z roczników 2007-2012. Stowarzyszenie Inicjatywa Arka Gdynia prowadzi 14 grup, wraz z tzw. naborową, liczących łącznie 330 zawodników. Zawodnicy trenujący w ramach SI Arka Gdynia to chłopcy urodzeni w latach 2003-2011. Ostatnim podmiotem odpowiedzialne za szkolenie młodzieży w klubie jest spółka Arka Gdynia SSA. W jej ramach działają trzy grupy treningowe, z których dwie związane są z Centralną Ligą Juniorów, a jedna wspiera drugi zespół Arki. W grupach tych trenują piłkarze w wieku od 16 do 19 lat, łącznie ok 70 zawodników.

 

Jaką dysponujecie infrastrukturą?

Pertkiewicz: – Własnych boisk nie mamy, trenujemy na obiektach miejskich. Fundacja Rafała, czyli „Arka Gdynia na Twojej dzielnicy” to są Orliki, które są wybudowane w danej dzielnicy. Sztuczna nawierzchnia, często są to obiekty przy szkołach. Mówimy o dzieciakach maksymalnie dziesięcioletnich, więc jest to jak najbardziej wystarczające. Jeżeli chodzi o Stowarzyszenie Inicjatywa, to są zajęcia na jednym boisku. I to jest rzeczywiście duże ograniczenie. My – jako spółka – mamy do dyspozycji dwa boiska naturalne i dwa boiska ze sztuczną nawierzchnią. Bardzo dobrej jakości, Stowarzyszenie też czasem tutaj trenuje. Czyli – sześć boisk Fundacja, jedno Stowarzyszenie, cztery boiska spółki.

 

Jeżeli chodzi o kwestie socjalne – bursy, stołówki?

Pertkiewicz: – Internat. Dwadzieścia pięć miejsc dla chłopaków, którzy są spoza Gdyni. Przyszkolny, ale mamy swoje skrzydło, które jest zagospodarowane tylko przez nas. Włącznie z wychowawcami, których zatrudniamy, żeby dbali o naszą młodzież. Pełne wyżywienie. Niedawno przeprowadziliśmy remont. Bardzo ważna rzecz to szkoła. Gwarantujemy ciągłość edukacji, większość chłopaków posyłamy do tej samej placówki – Gdyńskie Liceum Autorskie – gdzie rozkład lekcji jest podporządkowany terminarzowi rozgrywek i treningów. Dzięki temu nie rozjeżdża się nasz kalendarz.

 

– Korzystamy z infrastruktury Gdyńskiego Centrum Sportu – dysponujemy halą lekkoatletyczną, salką fitness z rowerami, są dwie małe siłownie. Stowarzyszenie ma dedykowany budynek z szatniami i salkę konferencyjną. Fundacja ma swoja centralę na obiektach szkółki w Gdyni Chyloni.

 

Jaka jest wasza metodologia szkolenia? Macie swój model gry?

Wilczyński: – Oczywiście. Model gry jest wyznaczony dla czterech grup młodzieżowych, włącznie z rezerwami. W drugim zespole występują również juniorzy. Mamy odpowiednio rozplanowane akcenty treningowe na każdy miesiąc, koncentrujemy się na uprzednio wybranych elementach. W najstarszych grupach stosujemy jednolity plan grania w meczach, uczymy się jednakowych schematów wykonania stałych fragmentów gry itp. Praktycznie wygląda to tak, że gramy cały czas jednakowym systemem we wszystkich grupach od U-15, która także występuje w Centralnej Lidze Juniorów

 

Macie jakieś założenia, jak powinien grać piłkarz, który przejdzie przez wasze struktury szkoleniowe?

Wilczyński: – Aby zawodnik trafił do pierwszego zespołu musi spełniać odpowiednie kryteria pod względem motoryki. To znaczy: szybkość, wytrzymałość, siła. Oczywiście najważniejszym warunkiem jest wyszkolenie techniczno-taktyczne oraz przygotowanie mentalne zawodnika. Odpowiednie mikrocykle treningowe i indywidualne dla najbardziej uzdolnionych zawodników (pod tytułem Grupa Talent) pozwalają doskonalić swoje umiejętności na danych pozycjach.

 

Jak wygląda u was kwestia przygotowania motorycznego – macie wyspecjalizowanych trenerów, przeprowadzacie badania, monitorujecie regularnie zawodników?

Wilczyński: – Mamy trenerów motorycznych. Pracujemy w tygodniowych mikrocyklach, natomiast testy motoryczne przeprowadzamy dwa razy do roku. Dodatkowo mamy też przygotowany program sprawności ogólnej i zajęcia przeprowadzane przez wykwalifikowanych fizjoterapeutów.

 

A na jakiej zasadzie zatrudniacie trenerów, szkoleniowcy pracują na pełen etat?

Pertkiewicz: – Pracują na bazie umów-zleceń i, jak wspomniałem, grupy mają dedykowanych po dwóch trenerów.

 

Korzystacie z usług dietetyka? Jak w ogóle wygląda u was proces żywienia, są jakieś zalecenia, konkretne diety? Druga sprawa – czy korzystacie z pomocy psychologów?

Pertkiewicz: – Na pełnym wyżywieniu są chłopcy zakwaterowani w internacie. Oni mają wszystko zapewnione od a do z. Jeżeli chodzi o zawodników lokalnych, to jest dietetyk przy grupach ze Stowarzyszenia Inicjatywa. Sprowadza się to do prelekcji, uczulania chłopaków, budowania pozytywnych nawyków. Staramy się o to dbać, żeby później przynosiło korzyści. Jeśli chodzi o psychologa, jest jeden dedykowany grupom młodzieżowym w spółce i drugi w Stowarzyszeniu.

 

Wilczyński: – Oczywiście jest też cały zespół pedagogiczny i psychologiczny w szkole, gdzie uczęszczają nasi zawodnicy. Warto też powiedzieć o Centralnym Ośrodku Medycyny Sportowej, gdzie wszyscy zawodnicy są badani. Przeprowadzane są tam warsztaty na temat żywienia, również skierowane dla rodziców.

 

Jak to wygląda, jeżeli chodzi o waszą współpracę z innymi akademiami, szkółkami? Macie jakichś partnerów?

Wilczyński: – Mamy całą listę klubów, z którymi bezpośrednio współpracujemy. Wymieniamy się doświadczeniami, zapraszamy trenerów do siebie na staże. Filtrujemy rynek, testujemy nowych zawodników u siebie.

 

Jakie macie plany rozwoju, może w tej chwili działacie nad jakąś inwestycją?

Pertkiewicz: – Brakuje boisk z naturalna nawierzchnią. Na szczęście władze miasta mają tego świadomość i prace koncepcyjne nad tym problemem się rozpoczęły. Nie mówimy tu wyłącznie o Arce. Mówimy o infrastrukturze dedykowanej szkoleniu dzieci i młodzieży w Gdyni.

 

Co was wyróżnia na tle innych akademii?

Pertkiewicz: – Przez ostatnie lata udało nam się rozwinąć zaplecze. Zatrudniamy kadrę, która nie jest wzięta z łapanki, tylko stanowi grupę świetnie wykształconych trenerów. Zbudowanie naszej piramidy to też nie było pięć minut. To są projekty powstające latami. Wielka zasługa w tym osób związanych z Gdyńskim Centrum Sportu, determinacji osób w Stowarzyszeniu Inicjatywa „Arka” i samego Rafała Murawskiego, pod którego skrzydłami raptem kilka lat temu zaczęła się rozwijać koncepcja szkolenia najmłodszych chłopców. Co nas wyróżnia? Z jednej strony marzyłaby się centralizacja całości szkolenia, z drugiej na poziomie najmłodszych roczników projekt „Arka na Twojej dzielnicy” jest po prostu wygodny. „Jesteśmy Klubem marzeń Miasta z morza”.

 

Przemysław Mamczak

Michał Kołkowski








Poprzedni Następny

Mapa Strony