TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Arka-Facebook Arka-Instagram Arka-Twitter Arka-YouTube Arka-TV Bilety Liga typera Stowarzyszenie Inicjatywa Arka
LV Bet
Gdynia Sport Wirtualna wycieczka

Aktualności

19.09.2017

Trenerzy po meczu Podbeskidzie - Arka.

Po emocjonującym meczu Arka pokonała Podbeskidzie w 1/8 finału Pucharu Polski. Na konferencji prasowej trener Leszek Ojrzyński podkreślił dobrą grę swojej drużyny od 46 minuty oraz docenił rywali, którzy postawili Arce trudne warunki. Szkoleniowiec gospodarzy Adam Nocoń przyznał z kolei, że dla jego zespołu ten mecz, chociaż przegrany, może być dobrym prognostykiem na przyszłość, gdyż Podbeskidzie pokazało się z dobrej strony na tle przeciwnika z Ekstraklasy.

 

Leszek Ojrzyński (Arka):

 

- Awansowaliśmy po dramatycznym meczu. W pierwszej połowie nie wyszliśmy na boisko. Co prawda strzeliliśmy na 1:0, ale wyglądało to momentami tragicznie. Myślę, że wiem jaki jest tego powód. Wczoraj 12 godzin byliśmy w podróży. 


Pewnie rzeczy skorygowaliśmy w przerwie i druga połowa była już koncertowa. Praktycznie cała rozgrywała się na połowie Podbeskidzia, choć trzeba było zachować przez cały czas czujność i uważać np. na stałe fragmenty gry.


Doszło do dogrywki, w której podobnie jak w finale Pucharu Polski, Luka Zarandia zdobył fantastyczną bramkę i gramy dalej w Pucharze Polski. Gratulacje też dla Podbeskidzia, bo gospodarze bardzo wysoko postawili nam poprzeczkę.


Jesteśmy drużyną pucharową i w tych pucharach przeżywamy emocje. W finale Pucharu Polski wygrywamy po dogrywce, Superpuchar po karnych, potem puchary europejskie, a ze Śląskiem odwracamy losy spotkania. Dziś mieliśmy kolejne emocjonujące spotkanie. Było dużo emocji, najważniejsze że zwycięskich. Teraz czekamy na kolejną rundę, gdzie będzie już dwumecz. 

 

Ważne, że są zwycięstwa, nawet po takich bojach, bo dużo nas to spotkanie kosztowało. Drużyna Podbeskidzia była blisko, ale całe szczęście, że to Arka gra dalej. Teraz musimy się szybko zregenerować, bo w piątek gramy bardzo ważne spotkanie z Piastem. 


Bardzo przyjemnie było mi wrócić do Bielska. Mam tu dużo znajomych, którzy gratulowali mi po sukcesach pucharowych w Arce. Znam też kilku zawodników z drużyny rywali, może nie z mojej kadencji w Podbeskidziu, ale mieliśmy okazję się spotkać gdzie indziej. Jest tu dobry klimat dla sportu, miasto pomaga drużynie. Szkoda trochę, że tak mało kibiców przyszło na stadion. Trzymam kciuki za szybki powrót Podbeskidzia do Ekstraklasy. 

 

Adam Nocoń (Podbeskidzie): 

 

- Można powiedzieć, że była to nasza „piękna” porażka. Nie lubię takich „pięknych” porażek, ale trzeba przyznać, że mecz w naszym wykonaniu był bardzo dobry. Szczególnie w pierwszej połowie nie ustępowaliśmy Arce i byliśmy równorzędnym rywalem. Chciałbym oglądać swoją drużynę tak grającą w każdym meczu. Nie musimy się niczego wstydzić jeśli chodzi o grę czy zaangażowanie. Jeśli zespół dalej tak będzie funkcjonował, to przyjdą kolejne zwycięstwa. 

 

W drugiej połowie Arka doszła do głosu i przez ok. 25 minut była bardzo groźna. Mądrze się broniliśmy i staraliśmy się wyprowadzić dobre kontry. Trochę nam zabrakło w nich jakości i dokładności. To miało wpływ na wynik. Nie zadaliśmy tego ciosu, który sprawiłby, że byśmy wygrali ten mecz. 








Poprzedni Następny

Mapa Strony