TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Arka-Facebook Arka-Instagram Arka-Twitter Arka-YouTube Arka-TV Bilety Liga typera Stowarzyszenie Inicjatywa Arka
LV Bet
Gdynia Sport Wirtualna wycieczka

Aktualności

19.08.2017

Piłkarze po meczu: Bramki w prezencie.

Arka przegrała pierwsze spotkanie ligowe w tym sezonie. Pogromczynią żółto-niebieskich została Pogoń Szczecin, która wygrała w Gdyni 3:0. Dwie bramki padły po rzutach karnych, a jedna po golu samobójczym Mateusza Szwocha. Piłkarze po meczu podkreślali, że to wypadek przy pracy i czekają, aby zrehabilitować się w następnych spotkaniach.

 

Marcin Warcholak:

 

Przegraliśmy trzy zero i na pewno nie jesteśmy zadowoleni z tego wyniku. Nie udało się, a bramki praktycznie sami sprezentowaliśmy Pogoni i to najbardziej boli, bo drużynie z Ekstraklasy nie przystoi przegrywać w ten sposób.

 

Pierwsza połowa w naszym wykonaniu wyglądała troszkę lepiej, jednak klarownych sytuacji nie było. Szkoda głupiej bramki straconej do przerwy. Ruben Jurado miał jedną okazję, niestety nie udało się strzelić. Nie widziałem, czy dużo brakowało.

 

Każdy mecz jest trudny w tej lidze. Za tydzień wybieramy się do Poznania, po zdobycz punktową. Teraz najważniejsze ,to się zregenerować i przepracować ten tydzień.

 

Damian Zbozień:

 

Najbardziej boli to, że sami sprokurowaliśmy te sytuacje bramkowe. Jak się gra dobrze w piłkę i stwarza sytuacje, a przegrywa, to łatwiej się z tym pogodzić. My te bramki strzeliliśmy sobie sami, to bardzo boli, ale mamy teraz kolejne spotkania. Punkty są potrzebne, a mimo że byliśmy niepokonani to nie mamy ich za dużo.

 

Ta Pogoń nam nie leży, w zeszłym sezonie dwukrotnie wysoko przegraliśmy, dziś było podobnie. Nie mogę się doczekać meczu w Szczecinie, aby się w końcu zrewanżować.

 

W szatni się tak motywowaliśmy w przerwie, że ze Śląskiem potrafiliśmy podnieść się po 0:2. No ale dzisiaj słabo to wyglądało. Trzeba to wziąć na klatę. Nie ma co się załamywać, trener zrobi analizę, pokaże nam gdzie popełniliśmy błędy.

 

W Poznaniu będzie inne spotkanie, Lech będzie faworytem i na pewno będziemy musieli zagrać inaczej.

 

Szkoda tych wcześniejszych remisów, ale Pogoń to mimo zajmowanej do tego meczu pozycji, zespół dobry. Nie mieli szczęścia w poprzednich meczach, dziś nas pokonali. Teraz teoretycznie dla nas trudniejsze spotkania, ale w tej lidze nie ma łatwych meczów. Liga jest bardzo wyrównana, do końca się trzeba będzie bić.

 

rozmawiał: Sebastian Jędrzejewski 

 

 








Poprzedni Następny

Mapa Strony