TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Arka-Facebook Arka-Instagram Arka-Twitter Arka-YouTube Arka-TV Bilety Liga typera Stowarzyszenie Inicjatywa Arka
LV Bet
Gdynia Sport
grandprixgdyni

Wirtualna wycieczka

Aktualności

12.05.2017

Trenerzy po meczu Arka - Górnik Łęczna.

Po meczu trener Leszek Ojrzyński cieszył się z wygranej. Jego zdaniem Arka była zespołem lepszym, nie straciła bramki, co zaowocowało zdobyciem kompletu punktów. Trener gości Franciszek Smuda stwierdził, że dziś na boisku Arka zaprezentowała się solidnie, a Górnik stworzył za mało sytuacji, by osiągnąć korzystny wynik.

 

Franciszek Smuda (Górnik):

 

- Był to zupełnie inny mecz niż ostatni, gdy wygraliśmy 4:2. Dziś Arka była solidna, zwłaszcza w defensywie. Mieliśmy za mało sytuacji, by zagrozić rywalom i wygrać to spotkanie. W drugiej połowie dominowaliśmy, ale z tego nic nie wynikało. Nie zdobyliśmy bramki i skończyło się takim a nie innym wynikiem.

 

Leszek Ojrzyński (Arka):

 

-  Przede wszystkim gratuluję całej drużynie. Pierwsza połowa bardzo dobra, mieliśmy sytuacje i zdobyliśmy bramkę. Mogliśmy być jeszcze bardziej pazerni i konkretni. Tego trochę zabrakło. Daliśmy z siebie bardzo dużo na początku meczu i potem brakowało nam sił, co było widać gołym okiem. Nadrabialiśmy to zmianami. Może w przyszłości będzie to lepiej wyglądało. Jeszcze raz gratulacje dla drużyny. Myślę, że byliśmy lepszą drużyną. O to chodzi, by grać i być pewnym swego. W drugiej połowie mieliśmy swoje sytuacje, gdzie można było podać zamiast strzelać czy lepiej podać, ale taka jest piłka. Mamy 3 punkty, zagraliśmy w końcu na "zero z tyłu". We wtorek kolejny ważny mecz i na nim się już skupiamy. 

 

Ciśnienie jest ogromne. Wiemy, jak straciliśmy punkty w dwóch poprzednich meczach. Mieliśmy w tych meczach 3 pkt. na wyciągnięcie ręki, ale to zaprzepaściliśmy. Dzisiaj podobna historia. 1:0 to wynik, przy którym można dużo stracić, ale na szczęście nie straciliśmy zwycięstwa.

 

O Cracovii już zapomnieliśmy. Dziś szanowaliśmy piłkę, zmęczyliśmy przeciwnika w pierwszej połowie i nie był on konkretny w ofensywie. O"pazurze" moglibyśmy mówić gdybyśmy dostali 6-7 żółtych kartek, a takiej sytuacji nie było. 








Poprzedni Następny

Mapa Strony