TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Arka-Facebook Arka-Instagram Arka-Twitter Arka-YouTube Arka-TV Bilety Liga typera Stowarzyszenie Inicjatywa Arka
LV Bet
Gdynia Sport Wirtualna wycieczka

Aktualności

25.10.2016

Piłkarze po meczu Drutex-Bytovia - Arka: Liczą się dwa spotkania.

Nasi zawodnicy nie byli zadowoleni co oczywiste z porażki, ale bramka zdobyta na 1:2 sprawiła, że z optymizmem patrzą na rewanż, który odbędzie się w Gdyni. 

 

Tadeusz Socha (Arka): 

 

- Uważam, że zasłużyliśmy na tę zdobytą bramkę. Pierwszą straciliśmy po zagraniu, przy którym piłka znajdowała się już za linią końcową. W drugiej połowie, moim zdaniem, należał nam się rzut karny, potem straciliśmy bramkę na 2:0, ale strzeliliśmy jeszcze na 2:1 i to jest w tym momencie najważniejsze.

 

Brak gry to kluczowa sprawa dla piłkarza. Nie chce się jednak usprawiedliwiać, bo pierwsza bramka padła po akcji moją stroną. Byłem jednak przekonany, że piłka wyszła za boisko i to się potwierdziło już w przerwie na powtórkach.

 

Myślę, że stworzyliśmy sobie więcej sytuacji. Bytovia wyeliminowała wcześniej Zagłębie oraz Śląsk i pokazała, że nie ma dużej przepaści między 1 ligą, a Ekstraklasą. Mecz był rozgrywany na dobrym, równym poziomie.

 

Marcin Warcholak (Arka):

 

- Wiedzieliśmy, że przyjeżdżamy dziś do zespołu 1-ligowego i będzie nas czekało trudne spotkanie. Kilka razy graliśmy już z Bytovią i wiemy, jak te spotkania wyglądały. Nie jesteśmy zadowoleni, bo przegraliśmy ten mecz, ale w pucharze są dwa spotkania. Jestem przekonany, że jesteśmy w stanie odrobić straty i awansować dalej. Nie ma co się załamywać, przegraliśmy 2:1, ale bramka na wyjeździe liczy się podwójnie.

 

Myślę, że z przebiegu meczu nie zasłużyliśmy na taki wynik. Mieliśmy bardzo dużo sytuacji m.in. poprzeczkę i słupek. Wielka szkoda. Teraz wracamy do Gdyni i od jutra myślami jesteśmy już przy meczu z Lechią Gdańsk. 

 

Pavels Steinbors:

 

Będzie się liczył wynik dwóch meczów. Straciliśmy dwie bramki. Wiedzieliśmy, że zespół, rywali będzie grał z kontrataków. Nie zdążyliśmy za ich akcjami i nie potrafiliśmy dwa razy zapobiec bramce. Dobrze , że Paweł wszedł i strzelił dla nas bramkę, która jest bardzo ważna. Rewanż gramy u siebie. Mamy szansę i wszystko w swoich rękach, żeby przejść dalej.

 

Skubi, Polsat Sport








Poprzedni Następny

Mapa Strony