TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
chignahuapan
Arka-Facebook Arka-Instagram Arka-Twitter Arka-YouTube Arka-TV Bilety Liga typera Stowarzyszenie Inicjatywa Arka
gdyniasport

Aktualności

img

18.07.2016

Wybiła gdyńska godzina zero.

W poniedziałek o godz. 18 w Niecieczy po raz pierwszy po pięciu latach przerwy Arka zagra w ekstraklasie. Czy trener Grzegorz Niciński zaskoczy czymś najbliższego rywala?
 

Inauguracja sezonu to idealny czas, by zajrzeć w statystyki i ocenić, jak Arka prezentowała się w premierowych meczach sezonu na najwyższym szczeblu rozgrywkowym. Kolorowo raczej nie było, można nawet powiedzieć, że szaro i nieciekawie. Już dwunastokrotnie żółto-niebiescy rozpoczynali granie w dzisiejszej ekstraklasie i tylko trzy razy schodzili z boiska z trzema punktami. Co ciekawe, czynili to tylko w trzech pierwszych sezonach, a miało to miejsce jeszcze w latach 70.

Na kogo z nowych postawi Niciński?

Wyjściowy skład na mecz w Niecieczy nie powinien nikogo zaskakiwać. Spośród sześciu dopiero co zakontraktowanych zawodników, powinniśmy oglądać dwóch, maksymalnie trzech. Wątpliwość dotyczy jedynie kwestii bramkarza. Będącego do tej pory pierwszym wyborem trenera Konrada Jałochę miałby zastąpić ściągnięty do Gdyni Pavels Steinbors. Łotysz jednak nie daje takiej pewności między słupkami, jakiej się spodziewano, zaś dwumetrowy Jałocha nie ma praktycznie żadnego doświadczenia ekstraklasowego. To, kogo ujrzymy od pierwszych minut w Niecieczy nie jest wcale takie oczywiste.

W dalszych formacjach wszystko pozostaje jasne. Bronią Arki w meczu z Bruk-Betem ma być były obrońca tej drużyny Dawid Sołdecki. Jemu na środku destrukcji partnerował będzie Michał Marcjanik, z lewej strony ujrzymy Marcina Warcholaka, a prawą obronę okupi Tadeusz Socha.

- Wyjdę na ten mecz podwójnie zmotywowany
- mówi Sołdecki.

 

- Znam atuty i słabe strony tych chłopaków. Mam nadzieję, że tę wiedzę będziemy mogli wykorzystać, by zgarnąć komplet punktów - dodaje.

To nie koniec związków gdyńsko-niecieczańskich. Trenerem "Słoni" jest bowiem... były szkoleniowiec Arki, Czesław Michniewicz.

- Czesiu już w Szczecinie, kiedy prowadził Pogoń, pokazał, że sukcesy nie są mu obce. Tym bardziej musimy uważać
- przestrzegał Niciński.

W porównaniu z I ligą, linia pomocy Arki powinna zostać nienaruszona. Środek pola należeć będzie do admirała Antoniego Łukasiewicza i rewelacji rundy wiosennej Yannicka Sambei. Prawą stronę zajmie Marcus da Silva, a vis a vis niego biegać będzie nowy kapitan żółto-niebieskich, Miroslav Bożok. Rolę "dziesiątki" odegra natomiast Mateusz Szwoch, przed nim zaś oglądać będziemy zapewne Dariusza Zjawińskiego, bo w kadrze meczowej nie zmieścił się król strzelców zaplecza ekstraklasy, Szymon Lewicki.

Co ubierze Niciński?

Jedni tę kwestię traktują oczywiście z przymrużeniem oka, dla innych zaś estetyka ubioru trenera podczas meczów jest wizytówką danej drużyny. Dlaczego poruszamy tę kwestię? Wróćmy na chwilę do wydarzeń z zeszłego sezonu.

I ligę w cuglach wygrywa Arka prowadzona przez Grzegorza Nicińskiego. Wraz z Wisłą Płock Marcina Kaczmarka żółto-niebiescy meldują się w ekstraklasie. Co łączy tych panów oprócz sukcesu w minionych rozgrywkach? Obaj wszystkie mecze z ławki rezerwowych oglądali w klubowych dresach. Do tego obuwie sportowe, zapinana bluza z herbem na piersi, a w cieplejsze dni rundy wiosennej samo polo. Ale to wciąż dres. Można by powiedzieć: "Ok, to tylko I liga, tam stroić się nie trzeba". Teraz czas jednak na inne opakowanie - ekstraklasę. Jak obaj panowie będą w niej ubrani?

Pierwszy mecz nie jest rzecz jasna wyznacznikiem całego sezonu, ale przedsmak mieliśmy w piątek w Płocku, kiedy Wisła inaugurowała sezon meczem z Lechią Gdańsk. Na ławce gospodarzy dalej oczywiście Kaczmarek, ale już w zupełnie nowym outficie. Garnitur, błyszczące obuwie - w pierwszej chwili człowiek nie do poznania. Trzeba jednak przyznać, że taki styl pasował do szkoleniowca "Nafciarzy", dla którego ekstraklasa to najwyraźniej już towar luksusowy, z innej półki.

Co po zmianie otoczenia założy trener drugiego beniaminka? Na cokolwiek się zdecyduje, to rzecz jasna kwestia drugorzędna, ale podobno jak Cię widzą, tak Cię piszą.

 

 Dawid Kowalski








Poprzedni Następny

Mapa Strony