TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Aktualności

30.04.2016

Konferencja po meczu Arka - Olimpia Grudziądz.

Po meczu Arki z Olimpią, trenerzy obu zespołów zgodnie stwierdzili, że było to spotkanie pełne walki. Punkt zdobyty dzisiaj przybliża Arkę do awansu i w kolejnych meczach żółto-niebiescy będą walczyć, by dopełnić tego celu. 

 

Jacek Paszulewicz (Olimpia):

 

- Przyjeżdżając do Gdyni chcieliśmy dalej kroczyć drogą zwycięstw i remisów. Przeciwnik jednak pokazał klasę i nasze atuty zostały zniwelowane. Nasza gra nie była już tak atrakcyjna. W poprzednich meczach stworzyliśmy sobie dużo sytuacji, dzisiaj tego zabrakło. Cieszymy się, że wyjeżdżamy z punktem od lidera.

 

Arka narzuciła swój styl gry, my się do tego dostosowaliśmy. Szczelna defensywa i mądrość w grze dała nam jeden punkt, bardzo ważny w walce o utrzymanie. Skupiamy się teraz na kluczowym dla nas meczu z Kluczborkiem. Gratuluję Grzegorzowi kolejnego punktu, który przybliża Arkę do ekstraklasy. Też urodziłem się w Gdyni, znamy się, trzymam kciuki za Arkę i uważam, że zasługuje ona na ekstraklasę. 

 

Grzegorz Niciński (Arka): 

 

- Dziękuję Jackowi za miłe słowa. Typowy mecz walki, mało było bramkowych sytuacji. Mieliśmy przewagę optyczną, ale szczelna obrona Olimpii nie pozwoliła nam na zdobycie bramki. Dwie drużyny zostawiły dziś dużo zdrowia na boisku.

 

Chciałbym podziękować kibicom za wspaniały doping przez 90 minut. Postaramy się wygrać z Rozwojem, potem z Bytovią i czekać na kolejkę, w której zapewnimy sobie awans.

 

Dla mnie liga kończy się 4 czerwca i życzę sobie, by to był ostatni mecz Arki w 1 lidze. Naszym marzeniem było wygrać mecz i przy korzystnym wyniku Zawiszy, wywalczyć awans. Nie jest jednak łatwo w tej lidze, na punkty trzeba w każdym meczu mocno zapracować.

 

Gaston nie zawiódł, starał się bardzo. Podobnie jak inni, zagrał na dobrym poziomie. Od napastników wymaga się bramek, ale uważam, że zaprezentował się dobrze.

 

Sytuacja, w której strzelał głową Mateusz Szwoch, była bardzo dynamiczna. Sędzia podjął decyzję i nakazał grę od bramki. Nie roztrząsamy tej sytuacji. 

 

 notował: KK








Poprzedni Następny

Mapa Strony