TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
statystyki
chignahuapan
Arka-Facebook Arka-Instagram Arka-Twitter Arka-YouTube Arka-TV Bilety Liga typera Stowarzyszenie Inicjatywa Arka
gdyniasport

Aktualności

img

26.02.2016

Sangoy zadebiutuje w Arce w Płocku.

Gaston Sangoy zadebiutuje w Arce Gdynia w ostatnim zimowym sparingu. - Nie patrzę na charakterystykę Argentyńczyka, ani na to ile ma wzrostu. Chcieliśmy bramkostrzelnego napastnika i on takim dotychczas był. Liczymy, że potwierdzi to u nas - mówi trener Grzegorz Niciński.

 

W sobotę o godzinie 14 żółto-niebiescy zagrają na wyjeździe z Wisłą Płock. Zabraknie kontuzjowanego Patrika Lomskiego, chorego Przemysława Stolca, a pod znakiem zapytania stoi jeszcze występ Pawła Abbotta.

- Jesteśmy zadowoleni z Pawła Abbotta i Rafała Siemaszko, ale nadal szukamy bramkostrzelnego napastnika. Usilnie pracujemy, aby ktoś taki się pojawił. Chcemy, by nasza kadra zawodnicza była jak najmocniejsza, a osiągnąć możemy to poprzez wartościową rywalizację na każdej pozycji - tak mówił Grzegorz Niciński po sparingu z Olimpią Grudziądz, gdy do domu odsyłał czwartego testowanego napastnika.

Wszyscy oni byli rośli, o parametrach i charakterystyce gry przypominających Pawła Abbotta, gdyż dla tego właśnie gracza szukano dublera. Tymczasem w Arce ostatecznie pojawił się uniwersalnym napastnik, który nie jest typową "9", ma nawet poniżej 180 cm. Jako jego podstawową pozycję określa się prawy atak, a dopiero w dalszej kolejności jest określany jako wysunięty bądź cofnięty napastnik.

Inna sprawa, że na Cyprze, gdzie Gason Sangooy strzelał najwięcej goli, jego drużyna często grała aż trójką piłkarzy w ataku i o przywiązaniu do pozycji nie mogło być mowy. Ponadto Argentyńczyk trafiał wówczas także ze stałych fragmentach gry, skutecznie egzekwując karne i wolne.

- Nie patrzę na charakterystykę Argentyńczyka, ani na to ile ma wzrostu. Chcieliśmy bramkostrzelnego napastnika i on takim dotychczas był. Zdobył w karierze ponad 100 goli. Zawodnika z takim cv chyba jeszcze nie było w Polsce. Liczymy, że te wszystkie walory potwierdzi także u nas - mówi trener Niciński.

31-letni napastnik w piątek odbył pierwszy trening w Gdyni. Potwierdził, że posyłanie piłki do siatki nie sprawia mu problemu. W sobotę rano ma wsiąść do autokaru, który zawiezie żółto-niebieskich na sparing z Wisłą w Płocku. Argentyńczyk zapewne otrzyma 45 bądź 30 minut gry.

Ponadto do gry w ataku przygotowywany jest Rafał Siemaszko jak na razie najskuteczniejszy snajper żółto-niebieskich zimą. Natomiast jeszcze nie wiadomo, czy do składu powróci Paweł Abbott. Napastnik wrócił do treningów z drużyną, ale nie ukrywa, że nadal odczuwa ból w kontuzjowanej kostce.

 

Jego dolegliwości zdrowotne to nie jedyny kłopot Arki przed ostatnim sprawdzianem w okresie przygotowawczym. Rozchorował się Przemysław Stolc, który na prawej obronie rywalizuje o miejsce w "11" z Tadeuszem Sochą. Natomiast znów problem z kolanem ma Patrik Lomski. Fina czeka jeszcze co najmniej tygodniowa rekonwalescencja.

- Myślę, że pojedziemy w 21-22 osobowym składzie - dodaje trener Niciński, który część graczy trenujących z pierwszą drużyną zamierza oddać na sobotę do ekipy rezerw na sparing z III-ligową Drwęcą Nowe Miasto Lubawskie.

Mecz czołowych pretendentów do ekstraklasy może odbyć się na tydzień przed inauguracją sezonu, gdyż Arka i Wisła w tym sezonie rozegrały już oba spotkania. Przypomnijmy, że z obu zwycięsko wyszli żółto-niebiescy. W Gdyni zwyciężyli 4:2, a w Płocku 2:0. W sobotę celem gdynian będzie przymierzenie się do taktyki i składu pod kątem meczu z GKS w Katowicach 6 marca, a także podtrzymanie dobrej passy z tegorocznych sparingów. Przypomnijmy, że Konrad Jałocha przez ponad 300 minut nie puścił gola, a drużyna 5 z 6 gier rozstrzygnęła na swoją korzyść.

autor:jag








Poprzedni Następny

Mapa Strony