TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Arka-Facebook Arka-Instagram Arka-Twitter Arka-YouTube Arka-TV Bilety Liga typera Stowarzyszenie Inicjatywa Arka
LV Bet
Gdynia Sport Wirtualna wycieczka

Aktualności

img

18.11.2015

Paweł Abbott: Potrzebowaliśmy czasu!

Paweł Abbott w piątek zagra przeciwko Zawiszy, z którą awansował do Ekstraklasy. Czy to samo będzie mu dane wiosna z Arką? On sam robi wszystko, aby do tego swój klub przybliżyć. Zdobył już 6 bramek, ale do założonego minimum wciąż mu jeszcze kilku brakuje...

Piotr Wiśniewski: Czuje się pan strzelcem wyborowym Arki?


Paweł Abbott: Nie no aż tak to nie, bez przesady... (śmiech). Cieszy mnie każda bramka, fajnie, że mi idzie, ale nie przesadzajmy z tymi porównaniami. Owszem, chcę strzelić jeszcze kilka goli, poza tym najważniejsze, że znów wygraliśmy. I wygrywamy od trzech kolejek.


Przed sezonem chyba mało kto zakładał, że będzie pan w takiej formie jesienią.


Paweł Abbott: Myślę, że moja dobra forma wynika z tego, że dobrze czuję się fizycznie, piłkarsko też nie wyglądam chyba najgorzej. W rundzie jesienniej jako tako mi wiedzie, choć wiem, że zawsze może być lepiej.


W ile bramek w sezonie pan celuje?


Paweł Abbott: Przed sezonem umówiliśmy się z prezesem [Wojciech Pertkiewicz] na punkt graniczny 10 bramek. Powiedział, że tyle goli ode mnie oczekuje w całym sezonie. No i co ja mogę? (śmiech). Muszę wywiązać się z naszych cichych ustaleń. Może pomoże mi to w przedłużeniu kontraktu? Nie chciałbym jednak dłużej żyć tym „zakładem” z prezesem, bo przed nami kolejne mecze. Lepiej niczym niepotrzebnym nie zaprzątać sobie głowy.


Arka do końca roku zagra jeszcze mecze z Zawiszą Bydgoszcz (piątek 20 listopada) i Wisłą Płock (piątek 27 listopada), ma pan szansę szybko wywiązać się z ustaleń z prezesem.


Paweł Abbott: No tak, licząc treningi, to może jeszcze w tym roku strzelę 10... (śmiech).


Mało który piłkarz okazuje taką radość po bramkach co pan.


Paweł Abbott: Bo kolejne bramki jeszcze bardziej mnie napędzają. Przez to czuję się dużo pewniej na boisku. Jak już idzie, to idzie. W Głogowie dostałem takie podanie od Przemka [Stolca], że nic, tylko dołożyć nogę. Nawet się nie zawahałem, wiedziałem jak uderzyć. Niemniej wielkie brawa dla asystenta!


Dziś wiele osób nie może wyobrazić sobie Arki bez Abbotta. Coś, co jeszcze kilka miesięcy temu było nie do pomyślenia.


Paweł Abbott: Trener na pewno tak nie powiedział, przynajmniej ja nic takiego nie słyszałem (śmiech). Mój pierwszy sezon w Arce nie był najlepszy, żeby nie powiedzieć słaby. Zawziąłem się jednak, chciałem udowodnić, że coś potrafię. Bardzo zależało mi na przedłużeniu kontraktu z Arką. Od początku mówiłem że na niczym mi tak nie zależy, jak na grze w Arce.


Mówi się o panu, że jest pan dobrym duchem drużyny. A dystans do siebie aż bije od pana na odległość. Skąd to się wzięło?


Paweł Abbott: Zasada jest prosta: trzeba mieć do wszystkiego dystans. Tak wychowali mnie rodzice. Na pewno życie w Anglii też mnie jakoś ukształtowało jako człowieka. Tam nauczyłem się, jak radzić sobie z emocjami. Nie chcę żeby ktokolwiek odbierał mnie jak smutasa. To nie leży w mojej naturze. Wolę się pośmiać i w każdej sytuacji znaleźć jakiś pozytyw. Na żarty zawsze powinien być czas, ale też wszystko ma swoje granice. Pozytywne nastawienie przekłada się też na treningi, koledzy inaczej ciebie odbierają. Wspólnie żartujemy.


Arka wiceliderem tabeli. Zaskoczenie?


Paweł Abbott: Każdy widział potencjał w tej drużynie. Potrzebowaliśmy czasu. Trzon zespołu został i teraz to procentuje. Nie było rewolucji tylko stopniowe oczyszczenie kadry. Dobrym przykładem jest tutaj Wisła Płock. Ewolucja popłaca. Cierpliwość też.


W szatni rozmawiacie o ekstraklasie?


Paweł Abbott: Niektórzy boją się o tym mówić na głos. Mnie to nie przeszkadza. Poza tym nie ma co się świrować, gramy o awans! Według mnie takie stawianie sprawy tylko motywuje. Grając pod taką „presją” naprawdę przyjemniej się trenuje.

 

rozmawiał: Piotr Wiśniewski

 

 

http://arka.gdynia.pl/images/galeria_zdjecie/big/prasa052_d91c003ef439aa787a03063d5a617b9a.jpg

 








Poprzedni Następny

Mapa Strony