TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
chignahuapan
Arka-Facebook Arka-Instagram Arka-Twitter Arka-YouTube Arka-TV Bilety Liga typera Stowarzyszenie Inicjatywa Arka
gdyniasport

Aktualności

12.08.2015

Piłkarze po meczu: Karne to loteria.

Dla naszych zawodników 120 minut gry było sporym wysiłkiem. Niestety w karnych celniej trafiali goście i oni przeszli do kolejnej rundy. 

 

Grzegorz Tomasiewicz (Arka):

 

- Po tym spotkaniu pozostaje duży niedosyt. Droga do ćwierćfinału PP nie była ciężka, mogliśmy tam zagrać z Lechią lub Legią. Szkoda tych rzutów karnych, szkoda całego spotkania, bo włożyliśmy w nie dużo sił.

 

Od jutra przyjdzie czas na „oczyszczenie” naszych głów i będziemy się skupiać na meczu z GKS-em Katowice, gdyż trzeba to spotkanie wygrać.

 

Jeśli chodzi o mnie to dobrze się odnajduję w swojej roli na boisku, dobrze współpracuje mi się z naszymi napastnikami. Pozostaje tylko im dogrywać piłki, by strzelali bramki.

 

Damian Mosiejko (Arka):

 

- Było to bardzo ciężkie spotkanie. Trudno nam się grało w drugiej połowie, gdy rywale nas  trochę zepchnęli do defensywny. Wydaje mi się jednak, że gdyby nie mój błąd i strata to utrzymalibyśmy to prowadzenie do końca. Popełniłem błąd, ale to się może zdarzyć każdemu. Trzeba teraz wyciągnąć wnioski.

 

Wiadomo, że rzuty karne to loteria. Strzelaliśmy mocno, ale niestety niecelnie.

 

Na pewno dużo zyskałem przechodząc do pierwszej drużyny. Mogę trenować ze starszymi, doświadczonymi zawodnikami. Dużo się od nich uczę, co jest dla mnie dobre i bardzo się z tego cieszę. Nic, tylko pracować dalej.

 

Fizycznie czuję się ciężko, bo w debiucie grałem 120 minut, zostałem rzucony na głęboką wodę. Jednak wydaje mi się, że to bardzo dobrze dla mojego dalszego rozwoju.

 

Michał Marcjanik (Arka): 

 

Cóż, karne to loteria. 50 procent szansy , albo się uda albo nie. Niestety tym razem przegraliśmy. Szkoda, byliśmy w dobrej dla nas drabince pucharowej. W sobotę jest kolejny mecz z Katowicami. Trzeba się zregenerować i wyjść jak najlepiej przygotowanym na mecz ligowy.

 

Trenerzy, masażyści na pewno wszystko zrobią, aby jak najlepiej nas na sobotę przygotować i myślę, że będziemy dobrze wyglądać.

 

Co do samych karnych , chłopacy którzy się zdecydowali  podjęli się tego zadania. Niektórzy nie trafili.  Życie toczy się dalej, nie możemy nad tym płakać.  Trenowaliśmy karne przed meczem, nie przełożyło się to jednak na mecz. Myślę, że musimy skupić się jeszcze nad tym elementem i poćwiczyć.

 

rozmawiali: KK, tr

 








Poprzedni Następny

Mapa Strony