TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Kuchnia Wikinga
statystyki
chignahuapan

Aktualności

img

04.03.2015

Michniewicz: Lomski może być objawieniem wiosny.

- "Sam jestem ciekaw, jak będzie wyglądała gra Arki wiosną. Nikt w klubie nie silił się na transfery typu "byle do czerwca". Trudno będzie awansować gdynianom w tym sezonie do ekstraklasy, ponieważ strata do drugiego miejsca jest spora, ale za to w gdyńskim klubie mogą stworzyć dobry szkielet drużyny, który w przyszłości stanie się jej siłą" - uważa Czesław Michniewicz, były trener m.in. żółto-niebieskich, przed startem rundy wiosennej I ligi.
 
Na jej inaugurację Arka zagra w niedzielę, na stadionie przy ul. Olimpijskiej w GKS Tychy. Początek meczu o godz. 12:30.
 
Trudno powiedzieć, jak wyjdą Arce zimowe zmiany. Jesienią problemem gdyńskiej drużyny była obsada bramki. Dochodziło w niej do ciągłych zmian, ale golkiperzy wciąż popełniali błędy. Wydawało się, że w Arce postawią na Dawida Kędrę, o którym słyszałem wiele dobrego. Niestety to się nie udało. Obecnie dalej wygląda na to, że golkiperzy będą się zmieniać, ponieważ nie pozyskano nikogo nowego.
 
Drugim problemem wydawała się pozycja napastnika. Paweł Abbott odniósł uraz, a po powrocie nie był on w stanie dojść do odpowiedniej formy. W sparingach zaprezentował się z dobrej strony wiec może w jakiś sposób rozwiąże ten problem. Do tego do pełnej dyspozycji wraca Marcus.
 
Myślę, że w poprzednim sezonie Arka miała realne szanse na awans. Ale Marcus się kontuzjował i to wyhamowało drużynę. Brazylijczyk w pełni sił to duży atut Arki. Piłka się na nim "zawiesza", utrzymuje ją przy nodze, nie kopie na oślep. Podobnie potrafi zagrać także Olek Jagiełło czy Grzegorz Tomasiewicz.
 
Marcus potrafi wykreować sytuacje, do tego wie, jak strzelać bramki. Dla niego będzie to ostatni gwizdek na to, żeby zaistnieć. Jeśli chce po prostu trwać, może być niewidoczny i niczym się nie wyróżniać, ale jeżeli wciąż marzy o ekstraklasie, nawet z Arką, to musi już wskoczyć na swój poprzedni poziom lub nawet pójść krok dalej.
 
Jesienią dostrzegał również problemy na bokach obrony i pomocy. W drugiej z formacji mieliśmy na każdym ze skrzydeł po jednym odpowiednim piłkarzu. Teraz pojawił się Patrik Lomski, który może być objawieniem rundy wiosennej. Kiedyś polecałem go do Ślaska. Wiem, że wypadł tam dobrze na testach, byli nim wstępnie zainteresowani, ale nie potrafię powiedzieć, dlaczego nie doszło do podpisania kontraktu.
 
Lomski wprowadzi do drużyny nieco inną mentalność. Jego chłodna głowa może pomóc w szatni. Będzie on przeciwwagą dla Brazylijczyków, którzy nie zawsze są skoncentrowani tylko i wyłącznie na piłce. Skandynaw mentalnie nastawiony jest na karierę. Lomski jak wyczuje swoją szansę, to powinien ją wykorzystać. Miałem kiedyś styczność z Finem w Widzewie. Nazywał się Riku Riski. Piłkarsko i jako człowiek bardzo fajny chłopak, zresztą znajomy Lomskiego. Nie stwarzał problemów, skupiał się na grze. A Lomski bardzo dobrze pokazał się już w sparingach. Dla mnie, jako trenera, ich wyniki są bardzo ważne. Po to się gra, aby wygrywać. Jest większa szans, że piłkarz, którzy strzela gole w sparingach będzie trafiał także w lidze. Dlatego nie zgodzę się z teorią, że nie mają one znaczenia.
 
 
Co do obrony, to na bokach było dużo mankamentów. Piłkarze grający na tych pozycjach nie asystowali, mieli problemy z asekuracją. Uważam, że większą rolę w drużynie może pełnić Łukasiewicz. Ma on duże doświadczenie. Brakuje mu jednak ciągłości w grze. Był rzucany na różne pozycje i nie do końca pokazał na co go stać. To także dla niego być albo nie być. Jeżeli potwierdzi umiejętności o których się dużo mówi, może osiągnąć z Arką wiele. Jest inteligentnym piłkarzem, który ma wiele do zaoferowania. Widziałem go w dobrych meczach w barwach Polonii Warszawa czy Górnika Zabrze, dlatego wiem, na co go stać. Sam jestem ciekaw, jak będzie wyglądała gra Arki wiosną.
 
Nikt w klubie nie silił się na transfery typu "byle do czerwca". Jest kilku młodych piłkarzy, w tym Tomasiewicz, który jest bardzo ciekawym chłopakiem. Trudno będzie awansować gdynianom w tym sezonie, ale za to mogą stworzyć dobry szkielet drużyny, który w przyszłości stanie się jej siłą.

 







Poprzedni Następny

Mapa Strony

|