TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
chignahuapan
Arka-Facebook Arka-Instagram Arka-Twitter Arka-YouTube Arka-TV Bilety Liga typera Stowarzyszenie Inicjatywa Arka
gdyniasport

Aktualności

20.09.2014

Konferencja po meczu Arka - Chojniczanka.

Po meczu Arki z Chojniczanką trenerzy obu drużyn byli w odmiennych nastrojach. Mariusz Pawlak cieszył się, że jego drużynie udało się wyrównać w końcówce. Natomiast Dariusz Dźwigała zdawał sobie sprawę, że jego misja w Arce praktycznie się dziś zakończyła.

 

Mariusz Pawlak (Chojniczanka):

 

-  Myślę, że z przebiegu meczu przynajmniej na ten 1 pkt zasłużylismy. Arka grała jednego mniej i chcieliśmy to wykorzystać. Liczyłem bardziej, że strzelimy coś z rzutu rożnego, a nie z wolnego. Zgodnie z tradycją spotkań z Arką pierwsi straciliśmy bramkę, ale zdołaliśmy wyrównać. To dobry prognostyk w kontekście meczu rewanżowego w Chojnicach.

 

Też mamy swoje problemy, bo mamy mało punktów. Nie wiem jednak co się dzieje, że pierwszym do zwolnienia jest trener. Wiemy, że mamy bardzo odpowiedzialną pracę. Trener musi mieć jednak czas – pół roku czy rok, a tu od razu są jakieś naciski mediów. Trener musi mieć trochę spokoju, żeby pokazać swój warsztat. Krytyka uderza w nasz zawód i myślę, że tego jest trochę za dużo, dlatego pozwalam sobie na ten wywód. 

 

Gratuluje swoim chłopakom. Pierwsze minuty nie były takie jak być powinny, ale potem graliśmy już lepiej. Nie udało się wygrać, ale mamy chociaż jeden punkt. Myślę, że na niego zasłużyliśmy.

 

Dariusz Dźwigała (Arka): 

 

- Chciałbym podziękować i powiedzieć, że jestem dumny ze swoich piłkarzy, bo dali z siebie dziś bardzo dużo. Szkoda, że najważniejszą osobą na boisku był sędzia. Tak drobiazgowego sędziego dawno nie widziałem. Gwizdał wokół naszego pola karnego niemal wszystko. Po jednym z takich fauli straciliśmy bramkę. Wyrzucił nam też zawodnika, który nie faulował. W tej sytuacji przewinił Łukasiewicz, a nie Nalepa.

 

Nie wiem co będzie ze mną, ale chciałbym podziękować wszystkim w Gdyni. Przepraszam za to, w jakiej sytuacji zostawiam Arkę. Jednak gdybym drugi raz podejmował tu pracę to robiłbym wszystko tak samo. Uważam, że to się jednak odwróci, wierzę w tych piłkarzy i życzę swojemu następcy, by Arka wspinała się do góry. Po raz pierwszy w karierze trenerskiej jestem zwalniany z klubu. Szkoda, że nie było mi dane pracować tu dłużej, ale jestem dumny, że mogłem pracować z tą grupą ludzi. 

 

notował : kk 








Poprzedni Następny

Mapa Strony