TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

chignahuapan

Aktualności

img

16.08.2014

Piłkarze po meczu: Wszystko idzie we właściwym kierunku

Krzysztof Sobieraj:

 

- Ten mecz rzeczywiście był w naszym wykonaniu bardzo dobry, choć muszę przyznać, że straciliśmy kontrolę nad nim na 15 – 20 minut i w tym okresie straciliśmy bramkę. Niemniej to było nasze bezdyskusyjne zwycięstwo, całkowicie rywala zdominowaliśmy i po prostu musieliśmy ten mecz wygrać. Ja nie przypominam sobie drugiego takiego meczu Arki, w którym stworzylibyśmy sobie tyle sytuacji do zdobycia goli, a muszę podkreślić, że stwarzaliśmy je po naprawdę pięknych akcjach całego zespołu. Nawet niektórzy z rywali otwarcie przyznali, że dziś byli bezsilni wobec naszej gry.

 

Nasz zespół zapracował na duże pochwały, bo nawet gdy straciliśmy gola, trzeba przyznać, z naszej własnej głupoty, bo zostawiliśmy rywalowi wolną całą jedną stronę boiska, to jednak potrafiliśmy się podnieść, zmobilizować i wrócić do swojej gry. To świadczy o wierze we własne umiejętności, a te jak widać, są u nas spore.

Wyniki Sandecji i Dolcanu, z którymi graliśmy wcześniej, świadczą o tym, że remisowaliśmy z naprawdę solidnymi zespołami, które nie zrobiły tak dużych zmian kadrowych, jak u nas. Czas działa i będzie działał na naszą korzyść, a przecież do tej pory jeszcze nie przegraliśmy. Czuję, że w tym zespole jest naprawdę spory potencjał i powinniśmy grać tylko lepiej.

 

 

Grzegorz Lech:

 

- Moje przywitanie z gdyńską publicznością na Olimpijskiej nie wypadło zbyt okazale, ale od Wejherowa wszystko oddzieliłem grupą kreską i dziś wraz z całym zespołem uczyniliśmy chyba duży krok do rehabilitacji za porażkę w Pucharze Polski.

 

Dzisiejszy mecz też już przeszedł do historii i trzeba szybko skupić się na następnym spotkaniu. Powinniśmy dziś wygrać zdecydowanie wyżej, bo okazji było do tego dużo, ale tak naprawdę wygrana 4:0 potrafi zdekoncentrować przed następnym meczem, zbyt mocno uwierzyć we własne umiejętności. Dziś straciliśmy zupełnie niepotrzebnego gola i z tego trzeba wyciągnąć wnioski.

 

Do Olsztyna oczywiście wybieramy się po trzy punkty, ale do tego meczu czeka nas tydzień ciężkiej pracy, a teren w Olsztynie jest naprawdę ciężki. Będziemy musieli naprawdę solidnie popracować, żeby tam potwierdzić naszą wysoką formę.

 

 

Antoni Łukasiewicz:

 

- Bramkę strzeliłem po tym, jak Marcin Warcholak wrzucił piłkę z autu aż pod krótki słupek, ta wpadła w kozioł, a mi pozostało przyłożyć nogę i wpakować futbolówkę do bramki. Takie „łatwe” strzały są zwykle najtrudniejsze, dlatego tym bardziej się cieszę, że udało się to wykonać dobrze i zdobyć gola, który okazał się zwycięski.

 

Każdy mecz, każdy trening to kolejna okazja do tego, żeby lepiej się poznać, tworzyć bardziej zgrany zespół, lepiej się rozumieć. Dziś zagraliśmy naprawdę świetną pierwszą połowę i zabrakło tylko bramki, która by była „kropką nad i” do naszej gry. Zaraz po zmianie stron zdobyliśmy bramkę po naprawdę pięknej zespołowej akcji. Potem do naszych poczynań wdarł się lekki niepokój po golu wyrównującym, ale wytrzymaliśmy presję, podnieśliśmy się i zdobyliśmy zwycięską bramkę.

 

Tym meczem udowodniliśmy nie tylko sobie, ale też kibicom i działaczom, że to wszystko idzie we właściwym kierunku, że potrafimy dobrze grać w piłkę i powinno być tylko lepiej.

 

Przyznam, że nie śledzę gry innych zespołów, lecz koncentruję się tylko na tym co przed nami. A przed nami analiza meczu, kolejne spotkanie i okazja do potwierdzenia naszej coraz lepszej formy. Poza tym, nie szukajmy usprawiedliwień naszych wyników w formie innych drużyn, bo zarówno z Dolcanem, jak i Sandecją graliśmy poniżej naszych możliwości i oczekiwań, to nie podlega dyskusji.

 

Po dzisiejszym meczu trener był z nas zadowolony, bo realizowaliśmy nasze wcześniejsze założenia, mieliśmy kreować grę, długo utrzymywać się przy piłce i tak właśnie było. To fundament do tego, aby odnosić wyniki na miarę oczekiwań wszystkich w Gdyni. Przekonaliśmy się, że meczach ligowych trzeba grać trochę inaczej niż to było w meczach sparingowych z klasowymi rywalami, tu trzeba nieco modyfikować swoją taktykę.

 

Powtórzę jeszcze raz – każdy mecz, każdy trening, to okazja do tego, aby krok po kroku tworzyć coraz lepszy zespół, coraz lepiej się poznawać, coraz lepiej grać i odnosić coraz lepsze wyniki.

 

 

Rozmawiał: Arkadiusz Skubek








Poprzedni Następny

Mapa Strony