TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
statystyki
chignahuapan
Arka-Facebook Arka-Instagram Arka-Twitter Arka-YouTube Arka-TV Bilety Liga typera Stowarzyszenie Inicjatywa Arka
gdyniasport

Aktualności

16.04.2014

Piłkarze po meczu: Zaliczka 3:0 była znacząca.

Arkowcy nie zdołali odmienić losu dwumeczu półfinału Pucharu Polski z Zagłębiem Lubin. Gdynianie po porażce w zeszłym tygodniu na wyjeździe 0:3, zremisowali dziś z "Miedziowymi" 0:0. Podopieczni Oresta Lenczyka zagrają w finale z Zawiszą Bydgoszcz 2 maja na Stadionie Narodowym w Warszawie.

 

Mateusz Szwoch:

 

Od początku meczu walczyliśmy o ten wynik, jednak nic nie chciało wpaść. Pod koniec meczu też mieliśmy sytuacje, ale wiadomo , że potrzebny był wynik 3:0. Byłby cud gdybyśmy to odrobili. Nie udało się, ale podjęliśmy walkę i nie było mowy o żadnym odpuszczaniu.

 

Długo wierzyliśmy, że uda się odrobić straty, do końca jednak graliśmy o chociażby minimalne zwycięstwo. Teraz gramy z Miedzią, z którą udało nam się wygrać w Pucharze Polski. Jednak nie mamy na ten zespół jakiejś specjalnej recepty. Wiadomo to doświadczony zespół i wiemy, że potrafią bardzo dobrze grać. Jednak tak jak mówiłem przed meczem z Katowicami, szanujemy każdego przeciwnika, ale z każdym musimy narzucać swój styl gry i wygrywać takie mecze.

 

Krzysztof Sobieraj:

 

W Lubinie nie zagraliśmy w optymalnym składzie i to było widać po wyniku 3:0, ciężko było odrobić te straty jakie ponieśliśmy na wyjeździe. Dziś graliśmy jak równy z równym, szkoda że nie strzeliliśmy bramki na początku spotkania, może wtedy byłoby trochę ciekawiej.

 

Adrian Błąd (Zagłębie Lubin):

 

Pierwszy mecz na pewno sporo nam ułatwił. Zaliczka 3:0 była znacząca. Nie można jednak rywali lekceważyć i myślę, że dlatego trener wystawił tutaj najmocniejszy skład. Chcieliśmy tutaj też wygrać dla  naszych kibiców, wszyscy myśleli, że przyjedziemy tutaj "na spacerek", ale musieliśmy solidnie ten wynik wybiegać. Może nie przypieczętowaliśmy awansu zwycięstwem, ale najważniejsze jest to, że jesteśmy w finale. Na trybunach była dobra atmosfera, w końcu to był mecz przyjaźni wśród kibiców. Dziękujemy im za wsparcie.

 

Teraz w spokoju przygotowujemy się na mecz ligowy ze Śląskiem, a następnie na finał z Zawiszą. 

 

Rozmawiał: Sebastian Jędrzejewski 








Poprzedni Następny

Mapa Strony