TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

chignahuapan


Arka-Facebook Arka-Instagram Arka-Twitter Arka-YouTube Arka-TV Bilety Liga typera Stowarzyszenie Inicjatywa Arka
LV Bet
Gdynia Sport
gdyniasport

Wirtualna wycieczka

Aktualności

img

07.04.2014

Paweł Sikora: w rewanżu będziemy znacznie silniejsi.

Najważniejsze, żeby nie stracić bramki. W rewanżu będziemy znacznie silniejsi - powiedział trener gdynian Paweł Sikora. Arka jest jedyną drużyną z I ligi, która zakwalifikowała się do półfinału Pucharu Polski.
 

- W tej fazie za­bra­kło naj­lep­szych pol­skich ze­spo­łów, co też jest dla nas sporą szan­są. Moim zda­niem w tym gro­nie nie ma dru­ży­ny, która znaj­do­wa­ła­by się poza na­szym za­się­giem. Oczy­wi­ście w me­czach z nami fa­wo­ry­ta­mi są pił­ka­rze Za­głę­bia, co nie ozna­cza, że w tej kon­fron­ta­cjach nie je­ste­śmy w sta­nie osią­gnąć ko­rzyst­nych re­zul­ta­tów i zna­leźć się w fi­na­le - dodał.

 

Si­ko­ra prze­ko­nu­je, że 14. miej­sce, jakie lu­bi­nia­nie zaj­mu­ją w ta­be­li po 29. ko­lej­kach eks­tra­kla­sy ab­so­lut­nie nie od­po­wia­da moż­li­wo­ściom i aspi­ra­cjom tego ze­spo­łu.

 

- To bar­dzo silna dru­ży­na, która ma w swoim skła­dzie wielu świet­nych, o zna­nych na­zwi­skach za­wod­ni­ków. Uwa­żam, że pod wzglę­dem po­ten­cja­łu, który jest wy­pad­ko­wą za­kon­trak­to­wa­nych pił­ka­rzy, fi­nan­sów oraz bazy, ten klub ustę­pu­je w Pol­sce je­dy­nie Legii War­sza­wa. Za­głę­bie bez­a­pe­la­cyj­nie po­win­no ry­wa­li­zo­wać w gór­nej ósem­ce. Stało się jed­nak ina­czej, dla­te­go też Pu­char Pol­ski jest je­dy­ną szan­są po­we­to­wa­nia sobie tego nie­uda­ne­go se­zo­nu. Utrzy­ma­nie eks­tra­kla­sy to w Lu­bi­nie obo­wią­zek, a wy­wal­cze­nie tego tro­feum może być zma­za­niem plamy i re­ha­bi­li­ta­cją wobec wła­snych ki­bi­ców - za­uwa­żył.

 

Z kolei gdy­nia­nie, któ­rzy zaj­mu­ją w I lidze trze­cią po­zy­cję ry­wa­li­za­cję w kra­jo­wym pu­cha­rze pla­nu­ją po­łą­czyć z walkę o awans do eks­tra­kla­sy.

 

- Je­ste­śmy na takim eta­pie, że nie można war­to­ścio­wać i uznać, że ja­kieś roz­gryw­ki są waż­niej­sze od in­nych. Za­mie­rza­my upiec dwie pie­cze­nie i z jed­na­ko­wą de­ter­mi­na­cją grać za­rów­no w lidze oraz prze­ciw­ko Za­głę­biu. Zresz­tą ry­wa­li­za­cja o pu­char także jest świet­ną pro­mo­cją za­wod­ni­ków i klubu, a udział w fi­na­ło­wym spo­tka­niu na Sta­dio­nie Na­ro­do­wym w War­sza­wie też ma swoją war­tość i wy­mo­wę. Poza tym nawet gdy­bym chciał kom­bi­no­wać i oszczę­dzać jakiś za­wod­ni­ków, to nie mam ta­kiej moż­li­wo­ści. Zdol­nych do gry jest u nas tylko 12 pił­ka­rzy - wy­ja­śnił.

 

Żół­to-nie­bie­scy za­gra­ją we wto­rek w Lu­bi­nie z pod­sta­wo­wym za­ło­że­niem. - Bę­dzie­my szu­kać swo­ich szans, ale naj­waż­niej­sze, żeby nie stra­cić w pierw­szym spo­tka­niu bram­ki. 16 kwiet­nia, w dru­giej po­ło­wie, czyli w re­wan­żu przed wła­sną pu­blicz­no­ścią, bę­dzie­my bo­wiem znacz­nie sil­niej­si - oce­nił.

 

Od sa­me­go po­cząt­ku rundy re­wan­żo­wej gdyń­ski szko­le­nio­wiec ma spore pro­ble­my ka­dro­we. Co praw­da po kon­tu­zjach do gry są już go­to­wi bram­karz Mi­chał Szrom­nik oraz To­masz Ja­rzę­bow­ski i Paweł Olek­sy (ten ostat­ni, który zo­stał wy­po­ży­czo­ny do Arki wła­śnie z Lu­bi­na, po­ja­wił się na bo­isku w 62. mi­nu­cie ostat­nie­go li­go­we­go meczu z Oko­cim­skim), ale z po­wo­du róż­nych ura­zów nadal muszą pau­zo­wać Mar­cus Vi­ni­cius, Igor Tysz­czen­ko oraz Mi­cha­ło­wie Rzu­chow­ski, Szu­bert i Mar­cja­nik.

 

Na tym nie ko­niec pla­no­wa­nych ab­sen­cji. Po so­bot­nim spo­tka­niu w Brze­sku pił­ka­rze Arki nie wró­ci­li do domu, tylko prze­nie­śli się do Kra­ko­wa, gdzie przy­go­to­wy­wa­li się do kon­fron­ta­cji z Za­głę­biem. W po­nie­dzia­łek gdy­nia­nie, ale nie w peł­nym skła­dzie, prze­no­szą się do Le­gni­cy. Do Gdyni wró­ci­li na­to­miast Bar­tosz Ślu­sar­ski, Piotr To­ma­sik, Paweł Wo­jow­ski i Sła­wo­mir Cien­cia­ła. Trzech pierw­szych skom­ple­to­wa­ło w pu­cha­rze po dwie żółte kart­ki, na­to­miast Cien­cia­ła musi pau­zo­wać za czer­wo­ną kart­kę.

 

- Zmu­szo­ny byłem wy­mie­nić część skła­du. W po­nie­dzia­łek do­je­cha­li do nas Krzysz­tof So­bie­raj, Ro­bert Su­lew­ski i 16-let­ni Jakub Bach. Przed pierw­szym me­czem z Za­głę­biem mam bar­dzo ogra­ni­czo­ne pole ma­new­ru, ale 16 kwiet­nia w Gdyni bę­dzie­my dys­po­no­wać znacz­nie szer­szym skła­dem. Do gry wróci pau­zu­ją­cy za kart­ki kwar­tet, a za­pew­ne także nie­któ­rzy kon­tu­zjo­wa­ni za­wod­ni­cy - pod­su­mo­wał Paweł Si­ko­ra.

 

Źródło: PAP 
 







Poprzedni Następny

Mapa Strony