- Gratuluję Lechowi zwycięstwa. Mam pełne przekonanie, że nie było to dla Lecha tak łatwe zwycięstwo, jak mogłoby się to wydawać. Pierwsze 20 minut spotkania to były szachy. Bardzo nerwowo weszliśmy w ten mecz, ale to jest normalne w naszej sytuacji. Potrzebujemy punktów. Ja wierzę w ten zespół i jak przyjdą punkty to przyjdzie spokój, a jak przyjdzie spokój to będzie lepiej z finalizacją akcji. Budujące jest to, że przy Bułgarskiej potrafiliśmy stworzyć 4‑5 sytuacji, które można było zamienić na bramki. Uważam, że mimo porażki, momentami graliśmy dobrze w piłkę. Także zawodnicy, który długo nie grali i dostali szansę, wyglądali dobrze.
Lech ma klasowych piłkarzy, wszystko było dobrze poukładane taktycznie w tej jednej bramkowej akcji. Jóźwiak przepchnął Aankoura, Chris Maghoma był za daleko od Gytkjaera i skończyło się bramką. Jestem przekonany, że z tego wyjdziemy, będziemy punktować i dawać miłe chwile naszym kibicom, których bardzo mocno teraz zawodzimy. Koncentrujemy się dalej na pracy. Jak przyjdzie spokój i wiara to będziemy mogli zagrozić największym w tej lidze.
Szkoda, bo mieliśmy sytuacje Maćka i Rafała po dośrodkowaniach, był kapitalny rajd Luki czy uderzenie Michała Janoty, który lekko zahamował nogę, chciał oddać celny strzał, a w takich spotkaniach trzeba uderzyć mocno prostym podbiciem.
Myślę, że będzie lepiej i obiecuje kibicom, że ta drużyna da jeszcze dużo radości. W tej lidze nie należy się nikogo bać i można grać ofensywnie.
Przygotowanie motoryczne, dynamika, gra obiema nogami i zachowania taktyczne Michaela Olczyka mogą się podobać. Zaliczył dziś debiut w Ekstraklasie. Wypełnił swoje zadania i dał mi dużo do myślenia. Pozytywny, poza jednym błędem, był też występ Chrisa Maghomy. Marko Vejinović ma dużą jakość. Czas będzie pracował na jego korzyść i jak zrozumie się z zespołem to bardzo nam się przyda, bo widać, że daje dużo spokoju i pewności. Moim zdaniem, widać że jest to piłkarz z nieco innej bajki i oby to udowadniał na naszych boiskach.
Adam Nawałka (Lech):