Dobra passa wyjazdowa Arki została przerwana w Kielcach. Gospodarze skorzystali dzisiaj z błędów żółto‑niebieskich i wygrali 2:1.
Koniec pierwszego kwadransa meczu przyniósł gospodarzom prowadzenie. Seria strzałów na bramkę Pavelsa Steinborsa, przyniosła w końcu bramkę. Najpierw nasz bramkarz skutecznie odbijał strzały z daleka, ale po uderzeniu Żubrowskiego piłka uciekła mu z rąk i skrzętnie skorzystał z tego Soriano.
W 65 min. Korona przeprowadziła kontrę. Strzał zza zasłony Jukica odbił do boku po ziemi Steinbors, a tam przejął piłkę i skierował ją do siatki Janjić.
Arka walczyła o zmianę wyniku i udało się to w 77 min. W polu karnym sfaulowany został Frederik Helstrup, a rzut karny pewnie wykorzystał Damian Zbozień.
Arka w końcówce dążyła do wyrównania. Dwie dobre sytuacje miał Aleksandar Kolev, raz groźnie uderzał Frederik Helstrup.
Niestety do końca bramka dla Arkowców już nie padła. Arka przebiegła niemal 6 km więcej, miała większe posiadanie piłki, wykonała więcej podań.Tym razem to było za mało, aby z Kielc przywieźć chociaż remis.
Mecz nr 100 w Ekstraklasie rozegrał dzisiaj Dawid Sołdecki.
Statystyka meczu Korona Kielce - Arka Gdynia