Trener Leszek Ojrzyński wróci w sobotę do Kielc, gdzie stworzył słynną "bandę świrów". Mówił o tym także w audycji na antenie Radia Gdańsk:
- Utarło się, że "banda świrów" to była drużyna z charakterem i było to widać gołym okiem. Skazywano tych chłopców na porażkę, a pokazywali charakter, potrafili się cieszyć. Mieli w sobie widoczną tę pasję, czasami podobną do tej, z jaką dzieci grają na podwórku. Oni cieszyli się, biegali, grali do upadłego. Nie każda drużyna potrafi grać z takim zębem, z taką odwagą.
Dzisiaj trener stara się zaszczepić te akcenty w Gdyni. Mecz z trzecią obecnie Koroną będzie dobrą weryfikacją tych zamierzeń i meczem wyjątkowym.
- Na pewno, nie ma co ukrywać, bo tam rozpoczynałem pracę na poziomie ekstraklasowym, tam dano mi szansę, tam pracowałem najdłużej.
My trzymamy kciuki, aby tym razem przypomniał się w Kielcach, poprzez dobry występ Arki, którą solidnie przygotowuje do tego meczu.
tr