
15 października 2017
Juniorzy bez punktów.
W rozegranych dziś meczach ligowych nasze drużyny juniorskie musiały uznać wyższość rywali. Juniorzy starsi przegrali z Górnikiem Zabrze 0:1, a młodsi z AP Pogonią Szczecin 1:2.
Centralna Liga Juniorów U19 - 11 kolejka
Arka Gdynia - Górnik Zabrze 0:1 (0:1)
Bramki: 12'
Arka: Krzepisz - Krakowiak (78' Kasprowicz), Blok, Szałecki, Grabowski, Pek (71' Gułajski), Sikorski, Sz.Nowicki, Sławek (62' Wójtowicz), Ryk, Łoś
Gra zarówno w pierwszej i drugiej połowie była wyrównana, a o wyniku końcowym zadecydowała bramka strzelona przez Górnika już w pierwszym kwadransie. W 12 min. lewy pomocnik gości popisał się indywidualną akcję, którą zakończył celnym strzałem.
W całym meczu Arka stworzyła sobie pięć dogodnych sytuacji, ale niestety naszym zawodnikom brakowało skuteczności. Górnik po objęciu prowadzenia grał dobrze w obronie i groźnie kontratakował. Pod koniec zabrzanie stworzyli sobie dwie dogodne okazje, ale wynik meczu nie uległ już zmianie.
Trener Krzysztof Janczak:

- Nie można myśleć o korzystnym wyniku, gdy nie strzela się bramek w 100% sytuacjach. Brakuje nam precyzji pod bramką przeciwnika. Cieszy to, że tworzymy sytuacje bramkowe, ale martwi brak skuteczności. Musimy popracować nad wykończeniem naszych akcji.
Centralna Liga Juniorów U17 - 9 kolejka
Arka Gdynia - AP Pogoń Szczecin 1:2 (1:2)
Bramki: Młyński 7' - 20' karny, 28'
Arka: Molenda, Branicki, Talaśka, Szaflarski, Janczak, Bohm (70' Wierzba), Faltyński, Młyński, Urbański (74' Wojda) Wiśniewski, Stępień (65' Żywicki)
Początek meczu świetnie ułożył się dla naszej drużyny. Szybko strzelona bramka i kilka bardzo dobrych sytuacji zapowiadało, że mecz będzie pod ich kontrolą. Niestety goście wykorzystali dwa błędy indywidualne obrońców Arki obejmując prowadzenie w ciągu 8 minut. W drugiej części Arka ambitnie walczyła, aby odwrócić losy spotkania, jednak wynik nie uległ zmianie
Trener Jakub Frydrych:

Był to bardzo ważny mecz dla nas i początek zapowiadał się wyśmienicie. Dwa bardzo poważne błędy indywidualne w obronie zaważyły na końcowym wyniku. W pierwszych minutach stworzyliśmy stuprocentowe okazje, których nie wykorzystaliśmy. Jak mówi piłkarskie porzekadło, niewykorzystane sytuacje się mszczą i tak też było w naszym przypadku.