Cud już się dzieje. Tylko czy Arka go wykorzysta?

2 czerwca 2017

Cud już się dzieje. Tylko czy Arka go wykorzysta?

- Przy tych remisach i porażkach wyjazdowych już dawno mogliśmy być poza grą, ale Opatrzność nad nami czuwała, ciągle daje nam tę szansę - mówi trener Arki Leszek Ojrzyński. Ostatni akt sezonu rozstrzygnie, kto nie zagra w ekstraklasie co najmniej przez rok.

Po meczu ze Śląskiem we Wrocławiu, który mógł być ostatnią szansą na utrzymanie Arki, pisaliśmy o konieczności cudu, by zachować ekstraklasę w Gdyni, czyli dwóch wygranych do końca sezonu przy - wszyscy się zgodzą - słabej grze drużyny i konieczności korzystnych rozstrzygnięć w innych spotkaniach. Okazało się, że wysoka porażka (1:4) na Dolnym Śląsku nie tylko nie była szansą ostatnią, ale i nawet nie przedostatnią. Remis w meczu tydzień później z Ruchem Chorzów (1:1), który wydawało się, że zamknie wszystkie drogi, dalej pozostawia uchyloną bramę do ekstraklasy.

Pytanie tylko, czy Arka tę nadarzającą się okazję w końcu wykorzysta? Nawet jeśli nie, to... dalej może w lidze pozostać! Po raz pierwszy bowiem w krótkiej, trzyletniej historii formuły ESA37 do utrzymania może być potrzebna tak mała liczba punktów - nawet tylko 21. W poprzednich latach było to: sezon 2013/14 - 22 pkt, 2014/15 - 24 pkt, 2015/16 - 23 pkt.

- Przy tych remisach i porażkach wyjazdowych już dawno mogliśmy być poza grą, ale Opatrzność nad nami czuwała, ciągle daje nam tę szansę - mówi trener Arki Leszek Ojrzyński.

Opatrzność faktycznie czuwa więc nad żółto-niebieskimi, bo gdyby ci trafili na któryś z poprzednich sezonów, moce boskie mogłyby już nie być po ich stronie, a i ostatni akt sezonu byłby jedynie z góry wiadomym pożegnaniem się z widownią.

Dawid Kowalski

Arka Gdynia FacebookArka Gdynia FacebookArka Gdynia InstagramArka Gdynia InstagramArka Gdynia X (Twitter)Arka Gdynia X (Twitter)Arka Gdynia YouTubeArka Gdynia YouTubeArka Gdynia TikTokArka Gdynia TikTokArka Gdynia LinkedInArka Gdynia LinkedIn

Sponsorzy