Na początku swojego zgrupowania w Grodzisku Wlkp. Arka zmierzyła się dzisiaj z Lechem w Opalenicy. Żółto‑niebiescy pokonali rywali 2:0 (1:0).
Lato 2021- Sparing nr 2
Lech Poznań - Arka Gdynia 0:2 (0:1)
Bramki: da Silva 12'. R.Wolsztyński 67'
Lech: Van der Hart (46' Mleczko) - Czerwiński (69' Skóraś), Skrzypczak (53' Karlstrom), Crnomarković, Palacz (46' Borowski) - Kvekveskiri (46' Pingot), Muhar (46' Kozubal), Marchwiński (69' Ramirez) - Sykora (46' Pereira), Johannsson (35' Wilak), Karbownik (46' Amaral)
Arka I połowa: Krzepisz - Hiszpański, Marcjanik, Memić, Valcarce - Skóra, Danch (72' Chojnowski), Bednarski, Siemaszko - da Silva, Wilczyński
Arka II połowa: Kajzer - Kasperkiewicz, Marcjanik (75' Memić), Dobrotka, Hiszpański - Aleman, Łabojko, Danch, Stępień - Żebrowski, (58' Wolsztyński), Gordillo
żółta kartka: Kasperkiewicz
Mecz rozpoczęły obie ekipy ze sporą werwą. Najpierw w 3 minucie Arce zagroził Sykora, a po wybiciu piłki z pola karnego przez nasz zespół, po chwili dopadł do piłki i uderzał zza pola karnego Karbownik.
W 5 minucie mieliśmy najpierw dynamiczną akcję Marcusa prawą stroną, jednak nasz zawodnik został powstrzymamy w polu karnym. Po chwili dobra centra Hiszpańskiego, która jednak została zablokowana.
W 12 min uderzenie z woleja minęło minimalnie spojenie bramki Krzepisza. Uderzał Karbownik, po centrze Marchwińskiego.
Po chwili mieliśmy bramkę dla żółto‑niebeiskich! Arka szybko wznowiła grę i po kontrze w sytuacji sam na sam, po podaniu Wilczyńskiego, Marcus da Silva minął bramkarza i strzelił do pustej bramki.
W 15 min do piłki po rzucie rożnym Marcusa, dopadł Bednarski, uderzył mocno, lecz piłkę zablokowali obrońcy, dobijał jeszcze z bliska Wilczyński, ale strzał przeszedł obok bramki.
5 minut później Czerwiński uderzał z daleka, ale trafił w głowę naszego zawodnika.
W 22 min szarżował w polu karnym Sykora uruchomiony podaniem ze środka, lecz skutecznie powstrzymany przez Valcarce i skończyło się na rzucie rożnym.
W 28 min mieliśmy składniejszą akcję Lecha i po centrze Karbownika Johansson głową uderzył na bramkę Krzepisz, który pewnie złapał strzał.
W odpowiedzi mieliśmy akcję Arkowców zakończoną uderzeniem Wilczyńskiego, które po rykoszecie z trudem van der Hart wybił na róg.
W kolejnych 10 minutach Lech uzyskał lekką przewagę, ale jego akcje kończyły się na linii pola karnego lub piłka padała łupem czujnego w bramce Krzepisza. Głownie próbował go zaskoczyć najbardziej aktywny w Lechu Kvekveskiri.
W 43 min dobrym uderzeniem popisał się Skóra, lecz na posterunku był tym razem bramkarz Lecha.
W ostatniej minucie I połowy dwa rzuty rożne z rzędu wykonywał Lech, lecz skończyło się na prowadzeniu Arki 1:0.