Po zmianie stron i w przypadku Arki całkowitej wymianie składu (pojawili się m.in. młodzi zawodnicy, którzy zostali włączeni do kadry treningowej I zespołu od wczoraj: Krystian Faltyński, Jakub Chojnowski oraz Michał Bednarski, ochota do zdobywania bramek przez gdynian nie zmalała. W 56 minucie piłkę na środku boiska przejął da Silva, dokładnie dograł do wychodzącego na czystą pozycję Siemaszki, a ten nie miał problemów ze zdobyciem czwartej bramki dla naszego zespołu.
Jedna z nielicznych akcji Olimpii przyniosła jej bramkę. W 61 minucie o indywidualną akcję pokusił się Węsierski, który zdecydował się na strzał z linii pola karnego, a piłka przy samym słupku wpadła do naszej bramki, w tym momencie strzeżonej przez Kajzera.
Artur Siemaszko, który w tym meczu wystąpił w roli wysuniętego napastnika, w 71 minucie znów mógł skorzystać z udanej akcji Marcusa da Silvy. Najlepszy strzelec w historii naszego klubu przebił się z piłką na prawym skrzydle i dokładnie dograł do Artura, a ten oddał strzał z ok. 16 metrów, lecz po odbiciu się od nogi obrońcy futbolówka minimalnie minęła światło bramki elblążan.
Piątą bramką dla żółto‑niebieskich zapachniało w 79 minucie. Wtedy najpierw z 15 metrów uderzał da Silva, ale został zablokowany, a po chwili piłkę przejął na prawej stronie Hiszpański, który najpierw postraszył dośrodkowaniem, ale ostatecznie oddał strzał obroniony przez bramkarza Olimpii. Jednak niepowodzenie w tej akcji da Silva powetował sobie dwie minuty później. Marcus został sfaulowany w polu karnym zespołu z Elbląga i sam podszedł do piłki ustawionej na 11 metrze. Pewny strzał z dolny róg bramki i zrobiło się 5:1 dla Arki.
W końcówce meczu znów przypomniał o sobie Węsierski. Dynamiczne wejście zawodnika Olimpii w 88 minucie w nasze pole karne zakończyło się bardzo mocnym, ale niecelnym strzałem z niedużej odległości. Gdyby piłka było posłana z odrobinę większą precyzją, Kajzer nie miałby zbyt wiele do powiedzenia. Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać, bo w niezłej sytuacji znalazł się da Silva, ale jego strzał został zablokowany, a poprawka Hiszpańskiego z większej odległości została skutecznie zatrzymana przez gości.
Rozpoczęcie przygotowań do nowego sezonu zaczęło się zatem od efektownego zwycięstwa żółto‑niebieskich i mamy nadzieję, że równie dużą skutecznością Arkowcy wykazywać się będą także w kolejnych sparingach, a przede wszystkim w meczach ligowych i pucharowych.
tr, skubi