- W dzisiejszym meczu graliśmy tylko przez pierwsze dwa kwadranse. Po straconej bramce Cracovia złapała wiatr w żagle i wypunktowała nas jak wytrawny bokser. Nie mieliśmy dziś argumentów, aby przeciwstawić się "Pasom". Szkoda, że nie udało nam się wywieźć z grodu Kraka choćby jednego punktu. Po dobrym meczu z Legią mieliśmy prawo liczyć na więcej niż to, co dziś zaprezentowaliśmy.
Centralna Liga Juniorów U17 - 5. kolejka
Arka Gdynia - Pogoń Szczecin 1:5 (1:1)
Gole: Zwoliński 14' - 21', 48', 50', 68, 78'
Arka: Skowron - Tomczak, Życzyński (71' Pestka), Stec, Lubowicz, Nowicki, Rusnak (60' Dopierała), Przyborowski (55' Książkiewicz), Chmurzyński, Magdziński, Zwoliński (82' Motyl)
Zarówno przed spotkaniem, jak i w trakcie jego pierwszej połowy nic nie zapowiadało tak wysokiej porażki naszego zespołu. Początek spotkania należał bowiem do żółto‑niebieskich, którzy uzyskali prowadzenie w 14 min. gry. Po składnej akcji prawą stroną Chmurzyński dograł piłkę w pole karne do Zwolińskiego, któremu nie zostało nic innego, jak zdobyć gola. Osiem minut później po błędzie w defensywie naszego zespołu gościom udało się wyrównać, dzięki czemu pierwszą połowę kończyliśmy remisem 1:1.
Gehenna naszego zespołu rozpoczęła się w drugiej części gry. Proste błędy w odstępie ledwie jednej chwili sprawiły, że w po golach w 48 i 50 min. Arkowcy przegrywali już 1:3. Mimo fatalnego obrotu sytuacji na boisku nasi piłkarze nie załamali się i grali ambitnie. Niestety nie udało im się na bramkę zamienić żadnej z kilku stworzonych sobie sytuacji. Takiego problemu nie miała Pogoń, której udało się jeszcze dwukrotnie zaskoczyć Arkę i podwyższyć dwój dorobek do 5 strzelonych bramek.
Szansa na rehabilitację już w południe 13 kwietnia, kiedy to zmierzymy się na wyjeździe z Lechem Poznań.
Trener Krzysztof Janczak po meczu: