Analizujemy wszystkie spotkania. Mieliśmy mecze tragiczne i na pewno moi piłkarze czują, że pamiętam o meczu w Kielcach, ale chyba najgorzej zagraliśmy w pierwszej połowie meczu z Wisłą Kraków. Najlepiej z kolei zagraliśmy w drugiej połowie w Płocku.
Ja od początku mówiłem, że będzie trudno i potrzebuję dwóch miesięcy spokojnej pracy. Nie uważam, że drużyna przebudowana w tak dużym stopniu, jak Arka zrobiła falstart. Jeśli spojrzymy na gablotę z trofeami to nie uważam, że zaliczyliśmy falstart. Ja meczem z Jagiellonią, czy też meczem z Koroną zapłaciłem wysoką cenę za to jak chcę grać, ale to było wkalkulowane.
Jeśli chodzi o mecz z Zagłębiem to na pewno nie będzie on łatwy, mimo ich ostatnich 3 słabszych spotkań. W Pucharze Polski trener Lewandowski podjął takie samo ryzyko jak ja, ale jemu się nie udało. Poza tym uważam, że postawa Zagłębia w ostatnim meczu z Pogonią Szczecin była spowodowana reakcją medialną władz klubu po przegranym meczu z Pucharze. Ja spodziewam się w niedzielę bardzo trudnego spotkania, bo uważam, że ta drużyna pójdzie z trenerem.
Kolejne pytanie dotyczyło gry w ustawieniu 4‑3‑3.
Ja w swoich pierwszych wywiadach mówiłem, że muszę poznać zespół i wszystkich zawodników indywidualnie i starać się znaleźć odpowiedni dla nich sposób gry. My mamy za mało skrzydłowych, ale system 4‑3‑3 pozwala napastnikom grać na bokach ataku. Celem natomiast jest, i to jest też kwestia kolejnego okienka transferowego, gra systemem 3‑4‑3. Jest to system z trzema środkowymi obrońcami, z dwoma kreatywnymi ósemkami, z wydolnymi wahadłowymi i z trzema kreatywnymi napastnikami. Wielu piłkarzy do tego mamy i wielu piłkarzy można byłoby odbudować.
Zapytano trenera o szansę powrotu do gry w składzie Gorana Cvijanovica i Nabila Aankoura:
Jeśli chodzi o Gorana Cvijanovicia, to ciężko on pracuje i wygląda bardzo dobrze. Jego problemem jest Michał Janota, bo jest to identyczny piłkarz. Jeśli Michał jest w wysokiej formie to Goran musi cały czas ciężko pracować, bo np. Michał ma już 3 żółte kartki i może wypaść ze składu. Każdy piłkarz w kadrze musi czuć, że jest tak samo ważny dla drużyny. Ta runda będzie bardzo ciężka, po ostatnim meczu na Legii nie wszyscy zawodnicy są w pełni sił i będą zmiany w składzie. Dlatego taka szeroka kadra jest nam potrzebna i żeby kolega, który nie gra trzymał kciuki za kolegę, który jest w fenomenalnej formie.
Kolejne pytania dotyczyły oceny gry poszczególnych formacji:
Co do napastników, to mamy czterech zawodników na trzy miejsca: Koleva, Zarandię, Jankowskiego i Siemaszkę. To jest minimum, bo cały czas kontuzjowany jest Żebrakowski, po urazie wraca do gry Młyński. W przypadku tej pierwszej czwórki, to dyspozycja dnia oraz drobne detale decydują o tym, który z nich zagra.
Jeśli chodzi o formację defensywną, to tam zawsze potrzeba więcej powtarzalności i stabilności i dlatego też rotacje tam są u nas mniejsze. Żaden z zawodników defensywnych nie zagrał dwóch spotkań z rzędu w sposób, który mnie zupełnie nie zadowala. Dobra gra obrony wynika z dobrej gry całego zespołu.
Zapytano trenera o ocenę małej liczby bramek straconych oraz tych zdobytych.
Ja nie uważam, że jesteśmy jedną z najlepszych w lidze drużyn pod kątem defensywy oraz nie uważam, że jesteśmy jedną z najsłabszych jeśli chodzi o atak. Dla mnie ważniejsza jest liczba zdobytych punktów. Ja bym chciał zdobywać jak najwięcej bramek, ale łatwiej jest ustawić defensywę. Ofensywa jest natomiast kwestią zrozumienia zawodników. Ci chłopcy potrzebują automatyzmów w swoich zagraniach i to przyjdzie.
Do tej kwestii odniósł się także Damian Zbozień: