- Struktury organizacyjne pozostają niezmienne. Arka nie będzie wielosekcyjna ani, na tę chwilę, nie będzie korzystać ze wspólnego herbu. Zarządy i przedstawiciele klubów są jednak w stałym kontakcie ze sobą nawzajem oraz z reprezentantami miasta. Regularnie spotykamy się i planujemy rozwijanie współpracy, by wyciągnąć maksimum korzyści sportowych, marketingowych i organizacyjnych - mówi Marek Łucyk, dyrektor Gdyńskiego Centrum Sportu.
- Oczywiście wciąż będziemy pamiętać o innych klubach. W Gdyni działa ich blisko sto i wszystkie nadal mogą liczyć na wsparcie miasta.
- Każdy z klubów ma swoją historię, każdy z nich ma sukcesy i marzenia. Łączy je znacznie więcej. Nie mam wątpliwości, że jako Arka napiszą kolejne piękne rozdziały - mówi Wojciech Szczurek.
I dodaje:
- W świecie sportu bardzo ważnymi elementami są dziś spójność i rozpoznawalność. Dla wielu Gdynia to Arka. Czas potwierdzić, że Arka to potęga. Wierzę, że systematycznie powiększać się będzie nie tylko lista trofeów zdobywanych przez kluby, ale również grono sponsorów i frekwencja na trybunach.
Kluby piłki ręcznej i koszykarskie będą grać jako Arka już w nadchodzących rozgrywkach, które starują we wrześniu i październiku.